Reklama

Wyjaśniło się to co jeszcze do niedawna było objęte tajemnicą m

Wyjaśniło się to co jeszcze do niedawna było objęte tajemnicą ministerialną. Parę dni temu media obiegł pikantny news z minister Fedak w roli głównej, która „pojechała” po ministrze Sawickim, odgrywającym rolę drugoplanową.

Media zachodziły w kamery i mikrofony, co też mogło tak wkur*ić minister Fedak, że wypaliła ministrowi Sawickiemu krótkie „spoierd*laj”. Dotąd krążyły plotki, że chodzi o żarty z wyglądu pani minister, ze szczególnym uwzględnieniem utrzymanych w stylistyce ludowej korali. Okazuje się jednak, że nic z tych rzeczy, a prawdziwy powód zdenerwowania pani minister jest zupełnie inny niż wszystkie przypuszczenia.

Panią minister zdenerwował żydowski żart na temat oszczędności, który opowiedział minister Sawicki. Niestety nie znamy szczegółów tego żartu, poza morałem apelującym, aby w czasie kryzysu oszczędzać, nie wydawać. Wiemy już co zdenerwowało, nadal nie wiemy dlaczego? Cóż takiego złego jest w żarcie o oszczędzeniu, na miłość Boską chyba nie o pochodzenie żartu chodzi, bo grozi nam kolejny skandal z udziałem pani minister i tym razem na skalę międzynarodową. Można podejrzewać, że w tej wersji będzie nieco mniej, o ile w ogóle śmiesznie.

Reklama