Reklama

Gdybym się nie

Gdybym się nie brzydził i został politykiem, jestem pewien, że zrobiłbym zawrotną karierę, byłbym politykiem wyjątkowym. Takiego polityka jak ja jeszcze świat nie widział, przede wszystkim dlatego, że nie miałbym jakiś 3/4 problemów, które polityków nie opuszczają. Problemy z różnych obszarów, ale te najbardziej znane pola, to radzenie sobie z rzeczywistością ocierającą się o śmieszność. Sezon wiadomo jaki jest, na leszcza z ogórkiem, jednak i w tym czasie można sobie coś wybrać dla siebie. Taki na przykład prezydent Kropiwnicki wybrał sobie sprawę sądową i to własną. Pono było tak, że ktoś po Kropiwnickim przejechał się wyrazami i z odsieczą prezydentowi przybył strażnik. Pech chciał, że nie w pełnym umundurowaniu. Kropiwnicki najpierw odreagował skargą: „jak was potrzeba, to was kur*a nigdy nie ma”, a potem poleciał po całości strażnika: „gdzie masz ch*ju czapkę?”.

Reklama

 

Co robi Kropiwnicki z takim fantem? Po pierwsze każe robić błazna ze strażnika, który i tak już swoje przeszedł. Ten biedny chłop widać, że swoją pracę traktuje tak jakby go coś najważniejszego w żuciu spotkało i bez tego życia nie ma. W związku z powyższym biedny strażnik pytany o to co powiedział Kropiwnicki, odpowiada zabawnie: „gdzie ma Pan czapkę”. Patrzy na to telewidz i oczywiście dowcipy same mu się cisną na usta, mnie też się cisnęły, ale zaraz potem po prostu robi mi się żal człowieka. Robi mi się na tyle żal, że cierpię razem z nim, upokorzenia głównie cierpię. Dwa razy z rzędy być przerobionym na „ci*la” już mniejsza o czapkę, to nie może być przyjemne. Mógł się nie dać? Bóg jedyny wie, czy mógł się nie dać, czasy mamy takie, że kryzys jednak jest, a gdy mu jeszcze żona i dzieci w domu płaczą, to specjalnego heroizmu nie oczekiwałbym od żywiciela. Nie każdy stworzony do bohaterstwa i charyzmy, większość chce po prostu kotleta plus wypadu do hipermarketu i daj im Boże w nadmiarze.

 

Po drugie Kropiwnicki robi z siebie pajaca i oczywiście jeszcze z wartościami chrześcijańskimi wyskakuje, w formie 8 przykazania. Ten właśnie obraz dość rozpaczliwy napawa mnie taką butą, że byłbym politykiem doskonałym. Jeśli czyta ten tekst ktoś z Łodzi, to witam serdecznie i proszę o takie wyobrażenie. Proszę sobie wyobrazić, że to ja Matka Kurka jestem szefem tej metropolii. I co ja robię z taką wpadką? Majstersztyk i on w dodatku jest uczciwy. Najpierw wybieram się do stróżówki strażników i w obecności jak największej liczby kolegów strażnika, zwracam się do zbluzganego.

 

Panie strażniku, przepraszam za moje zachowanie, tak się ludzi nie powinno traktować i to ludzi wykonujących ciężki, pełen stresu zawód. Poniosło mnie, jak Pan widział, wybaczenia proszę. Co zyskuję tym gestem? Szacunek ludzi pracy, legendy o mnie opowiadają. Czy ktoś kiedyś widział, żeby prostego strażnika przepraszał prezydent miasta? Skoro się taki zdarzył, musi chłop jest święty. Mam załagodzone wyrzuty sumienia i podziw wśród ludzi pracy. Niestety nadal mam też smród rozniesiony po mediach i mieszkańcach Łodzi.

 

Zwołuję konferencję prasową , zapraszam media na tradycyjny kieliszek koniaku i oświadczam. Drodzy państwo dotarły do was bulwersujące informacje dotyczące mojego zachowania. Niestety muszę je potwierdzić. Szok! W mediach szok! Polityk się do czegoś przyznaje. Szok! Faktycznie zwróciłem się do pracownika straży miejskiej w sposób, który nie przystoi kulturalnemu człowiekowi, a prezydentowi miasta już na pewno. Przeprosiłem już pan strażnika i bardzo dziękuję, że przeprosiny zostały przyjęte. Pozostaje mi najmocniej przeprosić mieszkańców Łodzi i wszystkich ludzi, którzy poczuli się urażeni moimi słowami. Byłem w tamtym fatalnym czasie wyjątkowo wzburzony, nie panowałem nad emocjami, co mnie oczywiście nie usprawiedliwia, ale w jakimś sensie wyjaśnia moje zachowanie.

 

Jeszcze raz najmocniej przepraszam i obiecuję, że takie zachowanie już nigdy nie będzie miało miejsca. A teraz zapraszam państwa do zapoznania się z nowym projektem obwodnicy, flagowego projektu naszego miasta, który ułatwi życie panom strażnikom w czapkach i bez czapek (uśmiech) i wszystkim mieszkańcom Łodzi. Zapraszam.

 

No i co? Przechwalałem się, czy faktycznie mam niebywały polityczny talent? Z wpadki czynię hit, zostaję ulubieńcem ludzi pracy, mediów i mieszkańców Łodzi. A wszystko jednym mechanizmem załatwione. Po prostu mówię prawdę. Do polityka nie dociera, że prawda ma swoją niesamowitą siłę rażenia, polityk prawdy się boi, dlatego będzie z siebie robił pajaca ludzi upokarzał  i z widzów usiłował robić idiotów, byle nie powiedzieć prawdy. Przez ten strach przed prawdą, taki Kropiwnicki nie zostanie idolem ludu pracy i publiczności, nie polubią go media, ale wszyscy razem drwić i poniewierać będą po kątach. Byłbym fantastycznym politykiem, to naprawdę proste zajęcie, jestem do niego stworzony, tylko niestety się brzydzę.

 

Reklama

100 KOMENTARZE

  1. Społecznik powiadasz?
    Społecznik powiadasz? Zorganizowany i operatywny. No cóż taki milion podpisów pod tym postulatem to musi byc skomplikowana sprawa. Ale znam jeszce bardziej. Na przykłąd kto by się podpisła pod takimi postulatami:

    1) 5 tysięcy na rękę za 3 godziny pracy tygodniowo
    2) Długi weekend co weekend

    No i tak dalej, chyba wyczuwasz skalę problemu. 3 króli to bzdura totalna była, populizm socjalistyczny. Niemniej sam Kropiwnicki jako menadżer ponoć nie jest zły i skoro go czerwona Łódź wybiera drugi raz z rzędu, to swoje osiągnięcia ma i to akurat poważnie mówię. Tak czy siak ze strażakiem dał dupy i nie wygląda na takiego co by go było stać, gdyby było to było, widać nie jest, skoro nie jest.

  2. Społecznik powiadasz?
    Społecznik powiadasz? Zorganizowany i operatywny. No cóż taki milion podpisów pod tym postulatem to musi byc skomplikowana sprawa. Ale znam jeszce bardziej. Na przykłąd kto by się podpisła pod takimi postulatami:

    1) 5 tysięcy na rękę za 3 godziny pracy tygodniowo
    2) Długi weekend co weekend

    No i tak dalej, chyba wyczuwasz skalę problemu. 3 króli to bzdura totalna była, populizm socjalistyczny. Niemniej sam Kropiwnicki jako menadżer ponoć nie jest zły i skoro go czerwona Łódź wybiera drugi raz z rzędu, to swoje osiągnięcia ma i to akurat poważnie mówię. Tak czy siak ze strażakiem dał dupy i nie wygląda na takiego co by go było stać, gdyby było to było, widać nie jest, skoro nie jest.

  3. Społecznik powiadasz?
    Społecznik powiadasz? Zorganizowany i operatywny. No cóż taki milion podpisów pod tym postulatem to musi byc skomplikowana sprawa. Ale znam jeszce bardziej. Na przykłąd kto by się podpisła pod takimi postulatami:

    1) 5 tysięcy na rękę za 3 godziny pracy tygodniowo
    2) Długi weekend co weekend

    No i tak dalej, chyba wyczuwasz skalę problemu. 3 króli to bzdura totalna była, populizm socjalistyczny. Niemniej sam Kropiwnicki jako menadżer ponoć nie jest zły i skoro go czerwona Łódź wybiera drugi raz z rzędu, to swoje osiągnięcia ma i to akurat poważnie mówię. Tak czy siak ze strażakiem dał dupy i nie wygląda na takiego co by go było stać, gdyby było to było, widać nie jest, skoro nie jest.

  4. Społecznik powiadasz?
    Społecznik powiadasz? Zorganizowany i operatywny. No cóż taki milion podpisów pod tym postulatem to musi byc skomplikowana sprawa. Ale znam jeszce bardziej. Na przykłąd kto by się podpisła pod takimi postulatami:

    1) 5 tysięcy na rękę za 3 godziny pracy tygodniowo
    2) Długi weekend co weekend

    No i tak dalej, chyba wyczuwasz skalę problemu. 3 króli to bzdura totalna była, populizm socjalistyczny. Niemniej sam Kropiwnicki jako menadżer ponoć nie jest zły i skoro go czerwona Łódź wybiera drugi raz z rzędu, to swoje osiągnięcia ma i to akurat poważnie mówię. Tak czy siak ze strażakiem dał dupy i nie wygląda na takiego co by go było stać, gdyby było to było, widać nie jest, skoro nie jest.

  5. Ciebie to się czasami czyta
    Ciebie to się czasami czyta jak spoty PiS z ananasem. Ten strażnik i jego zachowanie, było czymś spowodowane? Na przykład tym, że się bał? Ktoś mu zasugerował? Kto? W jakim celu? Dalej to mi się nie chce analizować, ananasa po 6,4 zdaje się ostatnio widziałem.

  6. Ciebie to się czasami czyta
    Ciebie to się czasami czyta jak spoty PiS z ananasem. Ten strażnik i jego zachowanie, było czymś spowodowane? Na przykład tym, że się bał? Ktoś mu zasugerował? Kto? W jakim celu? Dalej to mi się nie chce analizować, ananasa po 6,4 zdaje się ostatnio widziałem.

  7. Ciebie to się czasami czyta
    Ciebie to się czasami czyta jak spoty PiS z ananasem. Ten strażnik i jego zachowanie, było czymś spowodowane? Na przykład tym, że się bał? Ktoś mu zasugerował? Kto? W jakim celu? Dalej to mi się nie chce analizować, ananasa po 6,4 zdaje się ostatnio widziałem.

  8. Ciebie to się czasami czyta
    Ciebie to się czasami czyta jak spoty PiS z ananasem. Ten strażnik i jego zachowanie, było czymś spowodowane? Na przykład tym, że się bał? Ktoś mu zasugerował? Kto? W jakim celu? Dalej to mi się nie chce analizować, ananasa po 6,4 zdaje się ostatnio widziałem.