Prześlij dalej:

Drodzy Rodacy, zdaję sobie sprawę, że w tej chwili macie zupełnie inne problemy i całkowicie inne troski spędzają Wam sen z powiek. Największa obawa, która dręczy każdego z nas, zaczyna się i kończy na zdrowiu. Nie daj Boże w tej chwili zachorować na tyle poważnie, aby trafić do szpitala. Jeśli już takie nieszczęście się przydarzy, to prawdziwymi wybrańcami losu są ci, którzy mają pozytywny wynik na modnego wirusa i są w trakcie kwarantanny albo sami są modni i na przykład potrafią śpiewać w szpitalu z tlenowymi rurkami w nosie. Mam świadomość, że wielu z Was oczekuje nie tyle pokrzepienia i pocieszenia, ale instrukcji, w jaki sposób przeżyć w tej paranoi, ponieważ żarty dawno się skończyły i każdy dzień jest walką o życie własne oraz bliskich.

Wbrew pozorom dzisiejszy felieton będzie zawierał taką instrukcję, a to dlatego, że za obecny stan rzeczy nie odpowiadają krasnoludki, tylko ignoranci i ich pomagierzy, którzy z zupełnie niezrozumiałych powodów uchodzą za ekspertów. Nazwiska największych zbrodniarzy znają wszyscy, to Morawiecki, Niedzielski i grono zatrudnionych „ekspertów” od 8 miesięcy doprowadzają krok po kroku do sparaliżowania i tak niewydolnej służby zdrowia, co w tej chwili skutkuje masowymi zgonami, w skali nie widzianej od czasów II Wojny Światowej. Wszystkie dostępne dane mówią, że gdyby nawet uznać tzw. „zgony covidowe”, co jak wiemy jest medyczną fikcją, bo 90% tych ludzi umarło na poważne schorzenia znane od lat, natomiast 10% nie przeszło przez żadną diagnostykę medyczną poza jednym magicznym testem, to i tak wskaźniki zgonów „nie–covidowych” są wielokrotnie większe. Człowiek potrafiący zliczyć do 20 może dostrzec skalę ludobójstwa, w dodatku zaplanowanego, wszak, za przeproszeniem, głupi wiedział czym się skończy przerabianie normalnych oddziałów szpitalnych, w tym onkologicznych i kardiologicznych, na oddziały „covidowe”. Rzezi tej dokonali wymienieni i nie wymienieni rządzący z „ekspertami”, ale sami nie zrobiliby nic gdyby nie takie zjeby, jak influencer Krzysztof Stanowski i jemu podobni.

Wczoraj miały miejsca dwa charakterystyczne wydarzenia, po pierwsze Marcin Najman wziął udział w 34 inscenizacji udającej walkę bokserską, z czego kupony odcięli ludzie obstawiający u bukmacherów. Po drugie zjeb Krzysztof Stanowski 73 raz zaatakował publicystę Piotra Wielguckiego. Niewtajemniczonym należy się małe wyjaśnienie, szczególnie w tej drugiej sprawie. Słowo „zjeb” to jedno z ulubionych słów idola czternastolatków Stanowskiego, tym słowem częstuje wszystkich swoich przeciwników i za to zbiera „lajki”. Stanowski czyni to z pozycji szanowanego i uznawanego dziennikarza, ale to jest wyłącznie jego wysoka samoocena, nie mająca żadnego potwierdzenia w wykształceniu i dorobku zawodowym. Zjebowi Stanowskiemu wydaje się, że jest inteligentnym, poważnym i przede wszystkim odpowiedzialnym człowiekiem, dlatego może się pośmiać z takich zjebów jak Najman, czy Wielgucki. Tymczasem ani Najman, ani Wielgucki nie doprowadzili do takiej zbrodni, jaką Stanowski w swojej głupocie firmuje i ma na sumieniu, udając odpowiedzialnego.

Strony

Źródło foto: 
27161 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

17 (liczba komentarzy)

  1. młody, energiczny i nowoczesny - widać, że facet już teraz nadaje się do założenia jakiejś partii, fundacji lub szykowany jest na prezydenta jakiegoś dużego miasta...

  2. A moim majwiększym rozczarowaniem czasu plandemii jest postawa 70-, 80-latków. Odruchowo oczekiwałem od tej strony zdroworozsądkowego podejścia do idotyzmów zabijających życie rodzinne i religijne. Spodziewałem się masowego wysypu refleksji w rodzaju „ja już żyłam tyle lat, dużo doświadczyłam i wiem, że w każdej chwili mogę umrzeć z różnych przyczyn i się z tym godzę. Natomiast zabranianie odwiedzin i kontaktów naszym dzieciom robi im i nam dużą krzywdę, bo wszyscy tego bardzo potrzebujemy. Kto wie, ile jeszcze będziemy mogli się sobą cieszyć. A i życie wieczne też już bliżej niż dalej.”

    Stało się przeciwnie. To najstarsi są najbardziej spanikowani. Nie dają społeczeństwu tego, co od zarania dziejów było źródłem szacunku do siwego włosa, a w trudnych czasach swoistą powinnością czczigodnych. Nie doświadczamy od nich pouczenia o właściwej perspektywie w ocenie sytuacji, spokoju, ukojenia, dobrej rady, odniesienia do ciężkiej historii, straży tradycji, ośrodkowania życia rodzin.

    Nie jestem w wieku senioralnym, ale co raz częściej patrzę na swoje życie jak na podróż whikułem czasu. Wywietrzał już z serca dynamit, wielu przegrało swą młodość, prorocy z gniewnych lat obrośli w tłuszcz, a nie jedna znikła twarz. Jednak odruchowo postrzegałem starszych jako tych , co swoje przeszli i swoje wiedzą. Teraz, kiedy ze swoimi dziećmi chodzę ulicami czy po centrach handlowych, swobodnie, bez masek, widzę te psie spojrzenia znad namordników, jak dobrze znane wszystkim z ministerialnej propagandówki - i nie potrafię współczuć. Psa, jak to się mówi, bym pocałował, a tu czuję politowanie i odrazę. Nie potradię zrzucić całej winy na rządowych minipulatorów. Oni tylko wykorzystują grunt niesamowicie podatny. W gruncie rzeczy wyzuty z zasad, egoistyczny, bezkrytyczny.

  3. To jest racja, ale przy takim bombardowaniu śmiercią, przez media, od wczesnego świtu do głębokiej nocy, ludzi z których większość jednak nie korzysta z innych informacji niż tylko te płynące z publikatorów, no to i dziwić sie nie ma czemu. Dochodzi do tego jeszcze karanie za "niemanie" namordnika i sprawa sie zamyka. Tak zmanipulowanych informacji na temat zajoba, nikt na części pierwsze nie rozbiera, bo i po co, żeby samopoczucie sobie zepsuć, bo może być gorzej niż podają? I jeszcze jedno, ta "masowość" zgonów, te Bergama i Lombardie, te ciężarówki z trupami i pełne ich lodowiska (kto to widział kto to wie?). A rozmów czy dyskusji na temat działań rządu, dyskusji w sprawie rzecvzywistej zjadliwośći zajoba - nie ma. Sa tylko wybrańcy rządowi, którzy identycznie jak media, straszą, i takie pierdoły opowiadają - ale oni mogą.W Niemczech, niezależni,  próbowali sie dowiedzieć od tamtejszego rządu szczegułów w sprawie obostrzeń i działań służb medycznych na polu zajoba - na żadne pytanie nie oytrzymali odpowiedzi. I widać to jak na dłoni, nie chodzi o zdrowie ludzi, tylko cele wyższe, a tych do wiadomośći starsze pokolenie już na bank nie przyjmie.

  4. Seniorzy zostali skutecznie sformatowani i stanowią teraz awangardę covidian. To ta grupa będzie pierwszą za obostrzeniami i ostatnią za ich luzowaniem. Jest to poniekąd zrozumiałe, bo to nie im reżim zabiera młodość i radość życia. Biedacy nie wiedzą, że przyspieszając wprowadzenie NWO, szykują sami sobie stryczek. To oni, jako "nieprzydatni zjadacze chleba" pierwsi staną się podmiotami zabiegów depopulacyjnych.

  5. Już są podmiotami, bo kto jak nie najstarsi umierają, bo nie ma obecnie opieki zdrowotnej i: karetka nie pojedzie, bo kowid, teleporada bo kowid, brak diagnozy profilaktycznej bo kowid, nie robimy operacji i zabiegów bo kowid ... Najczęściej ofiarami padają teraz najstarsi!

    Ale co im sie dziwić jak 20-60 latkowie też wierzą w plandemię oglądając TV. 

    A co do opisanego przypadku w felietonie, nie zdziwię się jeśli tego typka zobaczymy wkrótce w TVPiS jako prowadzącego jakiś szoł albo w Rozmowach na śniadanie czy w Vojsing of Palant jako trener śpiewaków.

  6. Politowanie i odrazę.......masz na myśli swoich rodziców i dziadków? Za długo żyją a przydałoby sie przytulic po nich schedę?

  7. Swoich nie, ale twoich mam tu na myśli nieustająco.

    Tak myślałem, że jakaś debilna uwaga w tym rodzaju musi się trafić, więc jak mi był oszkoda miejsca od razu, to uzupełniam teraz. W cudzysłowie w moim poście jest nieautoryzowana, czyli taka z grubsza, wypowiedź mojej Mamy. A uzupełnienie jest jeszcze takie: "Dałam się oszukać w marcu i kwietniu, ale teraz nie ma mowy, Święta będą normalne." Tylko że, jak zawsze, chodzi o powszechność zjawiska, a nie pozytywne przykłady, które zapewne każdy może jakieś przytoczyć. Oczywiście, seniorom nie pomaga, kiedy z ich obawami współgra marność dzieci i wnuków. Jednak wezwań do opamiętania oczekiwałbym z tej strony.

  8. Barbarzyńca z poza ogrodu.

  9. Myślę, że jesteś zbyt surowy dla seniorów. Każdy chce żyć i bohaterów jest bardzo mało. Z ich punktu widzenia zachowują się racjonalnie zabezpieczając się przed wirusem. Jesteś w stanie sformułować prosty, zrozumiały przekaz ktory skłoniłby ich do zmiany stanowiska? Ich postawa jest ważna, zmień ją a będzie miało to wpływ na rzeczywistość.... Jest takie zalecenie żeby akceptować to na co nie ma się wpływu i zmianę świata zaczynać od siebie. Spróbuj przekonać ich że ich postawa jest dla nich niekorzystna. Jeżeli tego nie potrafisz to może Twoje argumenty nie są takie mocne? Nie narzekaj na nich tylko popraw siłę swoje argumentów.

  10. avatar

    Daj pan spokój, nie obrażaj pan emerytów.. To my świętowaliśmy Wielkanoc z częścią rodziny i byliśmy na cmentarzach mimo "zakazów". A młodsi, rozmawiali z nami na chodniku bojąc się wejść na posesję, chociaż przechodnie stwarzali większe zagrożenie właśnie tam. Niech pan zobaczy widownie na spotkaniach z niezależnymi autorami i mediami. Jaka jest średnia wieku? Większość to siwe glowy. Młodzi mają zerową wiedzę o rzeczywistości i nie chcą nawet jej poznać. Jak coś skrytykować to się obrażają. Wszystko biorą do siebie. Pokolenie Ja. Nie wiedzę dla nich, ani dla ich potomstwa ratunku.

  11. Nie wrzucajcie wszystkich emerytów do jednego worka. Sam jestem w podobnym wieku i mam w dupie pierdolenie gutów i innych rządowych fiutów. Oni realizują masową eutanazję i słusznie są nazywani mordercami, skazując innych,ciężko chorych na pewną śmierć. Jednak to ja, stary zgred, muszę uświadamiać,  w swoim obszarze, tym młodych i wykształconym, że Covid jest tylko pretekstem do legalizacji masowej eutanazji.To właśnie ci młodzi i wykształceni przestali mi podawać rękę na powitanie,a tych pojebów jest cała masa. To na nich spoczywa teraz powiedzieć rządom na całym świecie - "sprawdzam" Nie zdają sobie sprawy, że są następni w kolejce śmierci.

  12. Zgadza się. Śledzę statystyki mojego regionu i reszty świata. Na covida padają starzy, którzy akurat teraz złapali jakaś ciężką chorobę, i nie są na nią leczeni z powodu obecnych procedur medycznych. Czasem dodatkowo łapią modnego wirusa, więc można ich zaliczyć do covidowców. 80% zmarłych ma ponad 60 lat, choć stanowią 20% wszystkich posiadaczy wirusa. Młodzież zaraża siebie i innych, lecz nie choruje, starcy zdychają, tak to wygląda.

  13. Córka Kasi, zjeb Stanowski...

    Coś niedobrego dzieje się z portalem kontrowersje

    A szkoda, bo od dobrych kilku lat było co poczytać

  14. Kolego/koleżanko,

    Piotrek swoje felietowy na YT kończy słowami: "nie wierz nikomu, nie wierz w nic, sprawdzaj fakty, analizuj, wyciągaj wnioski".

    Nie zachęca zatem do ślepiej wiary w Jego słowo pisane. Masz prawo kwestionować, ale robić to rzeczowo, nie zaś na zasadzie "odpierdoliło mu".

  15. Trwa niszczenie wiarygodności przeciwników obecnego podejścia do pandemii. Bez pokazania tych mechanizmów produkowanie się w tym temacie jest sobie a muzom. Jak nie ogarniasz tego to może przeceniasz swoje mozliwości intelektualne i portal nie jest faktycznie dla ciebie.

  16. A co do powiedzenia mają wyznawcy Konfederacji w sprawie ostatniego głosowania w Sejmie ich posłów dot. budżetu unijnego? Śmiało!

  17. avatar

    Tu rzecz polega nie na tym, że można umrzeć. Biedni seniorzy dowiadują się, że można umrzeć w niewiarygodnych cierpieniach, wobec których ból nowotworowy to wręcz pieszczota.

    Ja (73) się nie boję, bo według wszelkich danych covida przechorowałam rok temu i dałam radę, ale mój mąż (81) boi się jak diabli.

    Święte szmatki noszę, zamiast grzywny kupuję sobie gustowne drobiazgi z brylancikami.

    Wobec przewidywanej inflacji przydadzą się.

    Nasza religia nie pozwala modlić się o karę dla naszych prześladowców, więc tego nie robię

    Smutno, ale duszy diabłu nie zaprzedam.

  18. Strony