Zbyt mało znana, ponieważ skuteczna sztuka walki

Prześlij dalej:

                Pierwszym i podstawowym krokiem jest stanięcie w prawdzie o sobie, diagnoza własnej sytuacji. Czyli to, co streściłam w powiedzonku „widziały gały co brały”. Gdy kobieta odważy się już przyznać przed samą sobą, że jej krzywda jest w pełni przez nią zawiniona, praktycznie ma dalej „z górki”. Inna korzyść z tego spostrzeżenia ujawni się nieco dalej.

                Drugim krokiem jest przyjęcie w Krzyżu Chrystusa Bożego przebaczenia za tę głupią życiową decyzję i przebaczenie sobie samej. Trzecim właśnie przyjęcie Bożej Miłości, co skutkuje duchową siłą i poczuciem własnej wartości. Jest o tym obszerna literatura, pominę więc szczegóły techniczne, gdyż już po pierwszym kroku możemy równolegle podjąć naprawę zewnętrznej sytuacji.

                Spójrzmy ponownie na nasz model. Jezus otrzymując policzek nie przejmuje się Sobą i spokojnie wyjaśnia żołnierzowi zło jego postępowania. Co to nam mówi po pierwsze? Widząc kilka osób skrzywdzonych rozsądnie będzie pomóc najpierw tej, która jest skrzywdzona najbardziej. Jezus zawsze postępuje rozsądnie i ma jako Bóg najlepszy ogląd każdej sytuacji. A to znaczy, że spośród „kata” i „ofiary” bardziej pokrzywdzony jest „kat”. Wracamy do naszej sytuacji.

                Mąż pobudzony oglądaniem pornografii krzywdzi żonę pozbawiając ją jej godności. Ona oczywiście cierpi! Ale świadomość, że to jemu grozi utrata życia wiecznego, może dodać jej sił do walki. Bo walcząc o swoją godność daje jemu więcej dobra niż sobie. To też okaże się ważne.

                Więc mężczyzna napalony „świerszczykami” żąda od swojej kobiety uległości. Teraz ona nie ma prawa się załamać! Spokojnie odmawia wyjaśniając, że partner sam sobie jest winien odczuwanego napięcia i musi ponieść tego konsekwencje. W razie czego posuwa się nawet do fizycznej obrony koniecznej. Musi być świadoma trzech rzeczy.

                Po pierwsze tego, że odmowa jest w pełni uzasadniona. Po drugie, że jej obecna konieczność walki jest konsekwencją własnej decyzji poślubienia niewłaściwego człowieka. Skoro więc ona ponosi konsekwencje swych błędów, on też może i nie dzieje mu się żadna krzywda. Po trzecie, że broniąc swej godności walczy też o jego życie wieczne. To na wypadek prób emocjonalnego szantażu ze strony męża.

                Ważne jest nie dać się wyprowadzić z równowagi. Stanowczość, spokój, asertywność. I wyjaśnienie przy okazji, że pod określonymi warunkami możliwy będzie powrót do miłości fizycznej. Proponuję zażądać nie tylko wyrzucenia pornografii i określonego okresu pokuty (niedługiego, lecz odczuwalnego dla naturalnego temperamentu obu stron), ale także Sakramentu Pojednania, dla siebie też. Współżycie wiąże się z płodnością; nie jest rzeczą właściwą narażanie potencjalnego dziecka na poczęcie w stanie grzechu śmiertelnego rodziców. No i miłość wymaga Boga w sercu!

                Trudne? Ależ oczywiście. Zwłaszcza dla początkujących. Lecz tam gdzie sił brakuje, można nadrabiać techniką. Jak każda sztuka walki również metoda nadstawiania drugiego policzka ma pewne swoje wypróbowane „chwyty”. Jednego z nich nauczył mnie w zeszłym roku mój Przyjaciel.

Strony

3181 liczba odsłon

Autor artykułu: Pliszka