Zamiast „lansu” lincz, widły i wóz z gnojem dla „artysty”

Prześlij dalej:

Ocena Powstania Warszewskiego to jeden z dyżurnych tematów, w którym zajmuję niezmienne stanowisko. Politycznie i militarnie myślę od lat dokładnie to samo, co wyraził Anders – decydentów pod mur. Mielibyśmy po wojnie najlepszych z najlepszych w opozycji do komunistycznej tandety, ale Oni zginęli w kanałach, z butelką benzyny pod czołgiem albo zostali zakatowani w piwnicach Informacji Wojskowej. Ocena polityczna i militarna wzbudza emocje i bardzo często jest wykorzystywana do ideologicznych batalii, w dodatku ten rodzaj krytyki Powstania bardzo chętnie podłapują najpodlejsi z podłych i robią z dobrych intencji własny parszywy użytek. Trudno, takie jest życie i nie przewiduję, aby się cokolwiek w zakreślonym obszarze zmieniło. Nie znaczy to jednak, że należy trzymać dziób w ciup i to na dwa fronty. Na pierwszym polu walki występuje kneblowanie rozsądnych opinii, na drugim obsrywa się samych Powstańców i robi na tym karierę. Gazeta z czerskiej doniosła, że jakiś nie wiem kto i nadal nie chcę wiedzieć, postanowił „wylansować” się na wzór największych kabotynów i błaznów. Stanął przed pomnikiem Powstańców i wykonał parę ruchów przypominających oddawanie moczu. Przeszedłbym obojętnie wobec kolejnego „papież to ch*j”, ale ucieszyła mnie niezmiernie reakcja większości, która miała nieszczęście zauważyć desperację błazna. Okazuje się, że nawet najbardziej pospolici nie kupili kaszanki zawiniętej w Trybunę Ludu i wcale nie chodziło o wzniosłe postawy, po prostu desperacja została odczyta jednoznacznie. Pan „artysta” zaliczył pełną wiochę i zrobił z własnej głupoty przekaz dnia. Wypada się pocieszać, że przysłowiowy „leming” nie dał się wciągnąć w pułapkę i ocenił prostaka w taki sposób, na jaki prostak zasłużył. Zobaczymy, co z tej pożądanej tendencji wyjdzie, da Bóg dorobimy się „pomnika polskiego holokaustu”, czyli takiego zbioru świętości, z którego nie robi się jaj.

Pan „artysta” rzecz jasna nie odlałby się przed bramą „Praca czyni wolnym” i jak sądzę nie starczyłoby mu siusiaka, żeby sięgnąć choćby „Czterech śpiących”. Wybrał sobie dotąd łatwy cel i na szczęście się przeliczył. Ostatnio ciągnie mnie w stronę rozmaitych apeli i nie wiem, co mi się tak naprawdę stało, ale czuję się w obowiązku wydrzeć japę. Bardzo głośno proszę, żeby nie dać sobie wmówić „kompleksów”, „histerii”, „małostkowości”. Bądźmy tacy sami, bądźmy starotestamentowi i histeryzujmy, miejmy kompleksy i rozliczajmy naszych wrogów tak małostkowo, jak się tylko da. Ktokolwiek spróbuje naszczać na polskie świętości z miejsca powinien zostać poddany mechanicznej kastracji i żadnym razie awansowi społecznemu. Powstańcy, pomordowani w Katyniu, bohaterowie II Wojny Światowej i wcześniejszych batalii, niech będą objęci taką nietykalnością, jaką Żydzi traktują swoją traumę, która miała miejsce w Auschwitz. Wczoraj napisałem parę zdań a propos swobody błazeństw, dziś podkreślam, że sprawy poważne winny być traktowane śmiertelnie poważnie. Skoro istnieje kuriozum prawne zwane „kłamstwo oświęcimskie”, co samo w sobie jest kłamstwem, bo tylko ignorant nazywa Auschwitz Oświęcimiem, to domagam się zainstalowania w kodeksie „kłamstwa katyńskiego”, „kłamstwa polskiego antysemityzmu wyssanego z mlekiem matki” i paru innych kłamstw, na przykład tego wyśmiewanego „kłamstwa smoleńskiego”, które jest bardzo poważnym kłamstwem.

Strony

25304 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

26 (liczba komentarzy)

  1. Albo ruscy więcej kul do zużycia ...
    Tak czy owak tandetnemu lansowi na pohybel!

  2. avatar

    Powtarzający się argument, ale on nie jest prawdziwy. Bez względu jak to brutalnie zabrzmi, to żołnierzy AK od ruskich kul zginął promil, w porównaniu z kulami szwabskimi. Na "Łączce" zakopano kilkuset bohaterów (około 250), każdy z nich na wagę złota, niemniej nie da się tego porównać z niemiecką rzezią żołnierzy i ludności cywilnej. Na tym portalu obowiązuje stały poziom dyskusji, ale mimo wszystko jeszcze raz podkreślę sam sobie również, że nie chcę umniejszać "zasług" bolszewikom, po prostu prawda historyczna mówi coś zupełnie innego. Niemcy wyrżnęli nam elitę w 44, oczywiście Katyń też swoje zrobił, ale po wojnie to już bardziej zamordyzm stalinowski niż ludobójstwo na tak potężna skalę.

  3. dla tych, którzy przeżyli Powstanie najlepszym wyjściem była emigracja. Mój wuj, wywieziony po upadku Powstania do stalagu w Rzeszy, pierwszy raz do Polski przyjechał w 1983 roku.

  4. avatar

    A mój Ojciec wrócił, bo w Polsce została jego Matka i łodsze rodzeństwo. To się nazywa „poczucie obowiązku” Albo głupota .Po waszemu głupota.  Pochował brata, matkę. Ożenił się. Stąd ja, rocznik 1948. I, jak pisuję  komentatorzy na wp  czy onecie, tyle w temacie.

  5. nazwać tego "głupotą". Musiałbym najpierw przeżyć to co Oni żeby wydawać opinie czy osądzać.

  6. avatar

    ruscy nie mieli po prostu za bardzo kogo wykańczać, jeśli policzyć wszystkich zabitych, zaginionych i wypędzonych  po Powstaniu

  7. http://www.goldenline.pl/lukasz-kaminski25/

    Przydałoby się gnidzie ogolenie łba na łyso, ale że nie ma już włosów, to chociaż wyskubanie brwi.

  8. "Biżuterię mojego projektu nosi Marcin Bednarski, Dyrektor Biura Zamówień Publicznych, Urząd m. st. Warszawy"

    "Biżuteria" pewnie pedalska...

  9. zbliża się rocznica PKWN, jest okazja

  10. może nie każdy doczytał, bo profil tego muła szybko zniknął, ale jego własnoręczny podpis pod zdjęciem brzmiał: "każde miejsce jest dobre ... gdy przycisnie potrzeba"


    On doskonale wiedział co i gdzie robi. "Skrucha" jest wywołana reakcją Internautów, jego poglądy się nie zmieniły.

    Ten koleś to jakiś pedał sado macho http://www.foto...

  11. Strony