Prześlij dalej:

Jak się narodził "antysystemowy" buntownik bez wyboru? 23 maja 2014 roku Zbigniew Moździerski, basista skonfliktowanego z Pawłem Kukizem zespołu „Piersi”, uzyskuje w Urzędzie Patentowym pod nr Z-411221 prawa do znaku towarowego "Piersi" . Tym samym były kolega z kapeli ostatecznie pozbawia złudzeń i pieniędzy przyszłego kandydata na Prezydenta Polski Pawła Kukiza. Trwający od 2013 roku konflikt, prowadzony na żenującym poziomie i z udziałem mediów, zostaje ostatecznie rozstrzygnięty na drodze prawnej. Kukiz nie ma prawa do używania nazwy „Piersi” i żeby było jasne, wcale nie uważam, że to sprawiedliwe rozwiązanie, niemniej to Kukiz zostawił zespół na lodzie, a ten walcząc o życie zadbał o swoje interesy.

Lider „Piersi” był przekonany, że samotnie wyjdzie na muzycznym biznesie lepiej, zwłaszcza, że starym zwyczajem zaangażował do swoich projektów weteranów polskiej sceny muzycznej. Tymczasem wszystko się panu niedoszłemu prezydentowi sypie. „Piersi” nagrywają komercyjną „Bałkanica”, absolutny hit i top na wszystkich listach, zarabiają kupę kasy. Co ciekawe ta zabawowa piosenka niczym się nie różni stylistycznie od kiczu i cepelii typu „Hela”, ale Kukiz niegdyś śpiewający z Shazzą, rzuca w „Piersi” disco polo. W 2014 roku egzystencjalnie przyciśnięty artysta robi na dwóch frontach, angażuje się w przeróżne, całkowicie sprzeczne ideologicznie projekty polityczne, najpierw przykleja się do Piotra Dudy i Solidarności, potem flirtuje z Ruchem Narodowym i KNP, po drodze są jeszcze chłopi z Samoobrony i zmieleni.pl. Drugi front to działalność muzyczna, bezwzględnie podporządkowana polityce. Powstaje płyta „Zakazane piosenki”, a w niej komentarze do bieżącej sytuacji politycznej, krytyka Michnika, dialogi z restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Żaden kawałek nie staje się przebojem, ale śpiewak nie jest sam, zyskuje sympatię radykalnego skrzydła prawicy i na tej nucie będą też grać podrzędni aktywiści Ruchu Kukiza.

Strony

Źródło foto: 
580496 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

61 (liczba komentarzy)

  1. Wiekszość tych dotacji to są pieniądze wyciągnięte ze spółek miejskich. Zarobki rzędu 200 -250 tyś złotych rocznie z pojedyńczych funkcji prezesowskich, dyrektorskich są na porządku dziennym.

    Aspiracje rosną. W takiej gminie może się nudzić, stołków brakuje.

  2. avatar

    genialne...absolutnie GENIALNE...teraz juz wyraznie widac ze panowie ze "zdjuntek" sami tego nie wymyslili..

  3. Brawo!dziękuje,pozamiatane :)
    Pozdro!
    Ps.najbardziej niebezpieczny pomysł,który zaczyna być pompowany,brak budżetowego finansowania partii politycznych.Trzeba to niebezpieczeństwo naglasniac.

  4. Czy Paweł Kukiz wie, czy nie wie jacy ludzie wynieśli go na polityczne szczyty?
    Czy Paweł Kukiz JUŻ wie, czy nie wie  kogo ma umieścić na jedynkach?
    Jeśli wie to dał twarz.
    Jeśli nie wie, dał ciała.

  5. avatar

    i będzie krzyczał, że go gwałcą

  6. Tu jest potrzebny większy rozgłos, to trzeba nagłaśniać. Nie wiem na co jeszcze czekają ci wszyscy "niepokorni", "niezależni" i TV Republika?

  7. Ciebie, panie Piotrze, powinien zatrudnić w kancelarii prezydent elekt.
    Nie smaruję, naprawdę jestem pełna podziwu.

  8. Jagiełło koalicjantem Kaczyńskiego. Sprytna bestia. I nie mówię o tym pierwszym.

  9. Bez urazy, ale czy mógłbyś zmienić nick na poprawny ortograficznie (n.p. dodając "y", albo zamieniając "rz" na "ż".)?

  10. Ciekawe kiedy i w jaki sposob odniesie sie do tych faktow sam zainteresowany, czyli Pablo? Na FB chyba jeszcze cichutko, choc Pablo zazwyczaj chetnie komentuje to i owo... Pozyjemy zobaczymy poczytamy :) A swoja droga Piotr znow daje do myslenia swoim swietnym tekstem. Szacun Piotrze 

  11. Strony