Reklama

W I rundzie, w pytaniach lepiej wypadł Bronek, nie wiem jakim cudem, ale widać, że macherzy od Tuska nad tym pracowali. W podsumowaniu rundy Kaczor o niebo lepszy, w sumie chyba remis.

W I rundzie, w pytaniach lepiej wypadł Bronek, nie wiem jakim cudem, ale widać, że macherzy od Tuska nad tym pracowali. W podsumowaniu rundy Kaczor o niebo lepszy, w sumie chyba remis. II runda zaczęła się od nudnej tyrady Komorowskiego. Czekam na Kaczora. Powiedział lepiej, nie żeby porwał, ale zbił argumenty rozsądnie i dodał od siebie całkiem nieźle. Następne pytanie w rundzie II, Kaczor zaczyna. Socjalna papka pod Napieralskiego, nie likwidować przywilejów emerytalnych, nie da się tego słuchać w żadnym wykonaniu. Z wyjątkiem rozsądnej oceny „reformy” zawodowej armii, nic mądrego. Olejnik pojechała po Komorowskim (!), ale faktycznie pieprzył od rzeczy i nie na temat. To samo pieprzenie co Kaczor, plus głupie zachowanie. Umowa gazowa. Czekam cierpliwie. Komorowski zaczyna. Odnosi się bezpośrednio do pani redaktor, nerwowy, wiadomo o co chodzi z gazem i Komorowskim. Nie dał sobie rady, ale przynajmniej mu się nie odbiło jak w poprzednich rundach i pytaniach. Kaczor z gazem mówi racjonalnie, chyba pierwszy raz ktos w tej debacie mówi do rzeczy. Sprzedał parę efekciarskich rzeczy, ale ogólnie mówił ok. Podsumowanie. Kaczor mówi. Chwali się tym co zrobił, mało to kogo obchodzi. Zbitka polski kapitał niezły, Paliokotowi pstryczek, mało efektowny, KDT niezły populizm, 15 minutowe okienko cios w sam środek leniwej Tuska dupy. Mało efektowne w sumie, ale w racji całkiem przyzwoicie. Komorowski nawija. Zaczął papką i dalej jedzie papką. Podaje jakieś cyfry, nikt tego nigdy nie łyka, jest koncyliacyjny, przyznaje się, że okienko to gówno (nie powinien). Ściganie i straszenie przedsiębiorców, co maja pieniądze, nędza z bidą. Podsumowanie czy ja wiem? Nie wiem, może lekko kaczor.

Reklama

III Runda. Nieźle Smoleńsk. Kaczor nawija. Merytorycznie mówi tak jak powinno być, ale tłumów tym nie porwie. Nie czuł się w tym dobrze, ale dał radę. Pytanie Olejnik rozrobi konkretnie, potraktował dobrze, zwróceniem się do rządu. Komorowski zaczął nudnie i tak ciągnie Michnikiem. Marudzi dalej, on i Miedwiediew, raczej śmieszne, na pewno nudno. Spieprzył to pytanie kompletnie, nawet Olejnik to zauważyła. Wydatki na armię, sprawne wojsko itd. Marudzi Komorowski, że on coś tam zrobił nawet ja tego nie wiedziałem i mało mnie to obchodzi. Wewnętrzny spór w PO, banały, banały, banały, nuda. Petelicki nie jest żołnierzem – głupota. Kaczor mówi. Jęczy na początek, gada tak jak Komorowski, nudzi, jakieś ogólniki niepotrzebne przytyki do PO. Nędza. Wielki naród europejski, który nie wynika z tego co powiedział Kaczyński. Przełom i nie przełom z Ruskimi ma rację, ale mało w tym polotu. Reżim Łukaszenki. Kaczyński nawija. Oryginalnie jak na niego, żadnego zamordyzmu, kombinacja, mnie zaskoczył. Mówi bezpłciowo, ale z sensem. Zgoda co do treści w formie żadnej rewelacji. Komorowski. Zaczął, że z Moskwą nie o Białorusi, też mnie zaskoczył, ale ani nie był autentyczny, ani mądry. Europą pojechał, nuda, papka, wzmocnienie organizacji polskich, jakaś tkanka, radio, nędza. Komorowski źle wygląda nie kocha go kamera jak mówił Kutz. Podsumowanie. Komorowski jedzie Kaczyńskim na początku, ale wali smętnie, gada, gada, gada. Znów źle wygląda, gestykulacja nędzna, czerwony krawat wisi jak zwis męski. Z USA powiedział mądrze, gówno to prawda, ale racja jest. Kaczyński zaczął, Komorowski mu przerwał, poleciał chyba Merkel, nie potrzebnie wszedł, ale „panie prezesie na Boga” Komorowskiego jeszcze głupsze. Nauka Giedrojcia była niezła, ale kto to chwyci? G20? Też takie tylko dla orłów. Finał. Kaczor mówi. Papla o wszystkich Polakach, pod SLD i PSL, coś o oszustwie w UE, seniorzy i emerytury, nie da się tego słuchać. Inteligiencja (Kaczor kurwa tak się przed wojną mówiło), młodzież co nie ma pracy zabrzmiała wiarygodnie, chyba faktycznie z kimś gadał. Państwo nie wróg, kto silniejszy ten lepszy. Komorowski podziękował za rozmowę i poleciał procesem ze słuzbą zdrowia, nie wiem może to moje subiektywna ocena, ale fatalnie to zabrzmiało i ten czas spokoju i 1000 dróg, sieczka. Stara sprawa z armia i rolnikami, nędza. Moim zdaniem? Tak jak przypuszczałem, gówno nie debata. Nawet nie wiem kto zremisował. Nędza. Bielan i Nowak, w środę będzie następna moja cena 300 tysięcy i gwarancja wygranej debaty oczywiście.

Reklama

72 KOMENTARZE

  1. Nikt nie zauważył jak
    Nikt nie zauważył jak Kaczyński w odpowiedzi na pytanie o gospodarkę stwierdził, że będzie wspierał pracowników i popierał pracownicze prawa a ani słowem nie wspomniał o przedsiębiorcach? Ogólnie, że polskie trzeba i zagranicznego nie wycinać, to tak, ale tym tekstem przedsiębiorców do głosowania na siebie nie zachęcił. Przyczepienie się do jednego okienka to trochę jednak za mało. Cytat z wczoraj o przeprowadzaniu debat mi się przypomniał. Nie należy mówić o przeszłości tylko o przyszłości. A tu było dokoła pierdoła MY jak rządziliśmy…to… I przełączała mi się pamięć (Tylko u mnie?) na jak ONI rządzili i jakie mieli olbrzymie poparcie. Mógł sobie darować moim zdaniem, co najmniej połowę tych wywodów.
    Druga grupa, która powinna najbardziej żałować, że oddała na niego swój głos, to rolnicy. Prawda, nie prawda, w eter poleciało zabieranie dopłat do hektara.
    Co do Białorusi zgoda. Z jednym zastrzeżeniem. O tym się wie, o tym się nie mówi.
    Według mnie debatę, też nie wiem po co w sumie była, wygrał Komorowski. Ciąg dalszy w Środę. Dożyję, zobaczę.

    • Pełna zgoda. Godzina
      Pełna zgoda. Godzina pierdolenia o niczym przez spreparowanych pierdzieli. Ja nawet mogę się przyłączyć do głosów, że pierdziel Komorowski w pierdzieleniu był lepszy od pierdziela Kaczyńskiego – momentami. Tylko co z tego pierdzielenia wynika? Po dało w Rzeszowie, PiS miał wskaźniki i tak do usranej śmierci. Powtórzę, za 300 tysięcy zrobię prezia z jednego i drugiego. 2 godziny na to potrzebuję, można dzwonić do końca.

  2. Nikt nie zauważył jak
    Nikt nie zauważył jak Kaczyński w odpowiedzi na pytanie o gospodarkę stwierdził, że będzie wspierał pracowników i popierał pracownicze prawa a ani słowem nie wspomniał o przedsiębiorcach? Ogólnie, że polskie trzeba i zagranicznego nie wycinać, to tak, ale tym tekstem przedsiębiorców do głosowania na siebie nie zachęcił. Przyczepienie się do jednego okienka to trochę jednak za mało. Cytat z wczoraj o przeprowadzaniu debat mi się przypomniał. Nie należy mówić o przeszłości tylko o przyszłości. A tu było dokoła pierdoła MY jak rządziliśmy…to… I przełączała mi się pamięć (Tylko u mnie?) na jak ONI rządzili i jakie mieli olbrzymie poparcie. Mógł sobie darować moim zdaniem, co najmniej połowę tych wywodów.
    Druga grupa, która powinna najbardziej żałować, że oddała na niego swój głos, to rolnicy. Prawda, nie prawda, w eter poleciało zabieranie dopłat do hektara.
    Co do Białorusi zgoda. Z jednym zastrzeżeniem. O tym się wie, o tym się nie mówi.
    Według mnie debatę, też nie wiem po co w sumie była, wygrał Komorowski. Ciąg dalszy w Środę. Dożyję, zobaczę.

    • Pełna zgoda. Godzina
      Pełna zgoda. Godzina pierdolenia o niczym przez spreparowanych pierdzieli. Ja nawet mogę się przyłączyć do głosów, że pierdziel Komorowski w pierdzieleniu był lepszy od pierdziela Kaczyńskiego – momentami. Tylko co z tego pierdzielenia wynika? Po dało w Rzeszowie, PiS miał wskaźniki i tak do usranej śmierci. Powtórzę, za 300 tysięcy zrobię prezia z jednego i drugiego. 2 godziny na to potrzebuję, można dzwonić do końca.