Wymiar sprawiedliwości czy układ przestępczości zorganizowanej

Prześlij dalej:

Wreszcie trzeci skrajny i dobrze znany przypadek. Jeśli ktoś wbrew naszej woli wejdzie do naszego domu i nas zaatakuje, przede wszystkim musimy zadbać, aby mu nie stała się krzywda. Aby się nie skaleczył. Inaczej możemy zostać oskarżeni o przekroczenie granic obrony koniecznej. Napotkamy nie lada problem jeśli bandyta pośliźnie się i uderzy głową w ścianę, a potem zezna, że go brutalnie popchnęliśmy. Mamy na głowie prokuraturę i postępowanie sądowe.
Przykłady funkcjonowania układu przestępczości zorganizowanej można dowolnie mnożyć. W tym układzie orzecznictwo sądów bardzo często jest kuriozalne. Nietykalna mafia paliwowa, nietykalni politycy, nietykalni bankierzy-oszuści, nietykalni ubezpieczyciele-oszuści itd. O niewinnych ofiarach urzędów skarbowych interpretujących dowolnie prawo podatkowe nie wspominając.
Ostatnio przeczytałem o nietykalnych urzędnikach Ministerstwa Finansów. Padło podejrzenie, że rozmyślnie doprowadzili oni do tego, że ustawa o rajach podatkowych nie weszła w życie w planowanym czasie, gdyż nie została opublikowana. Otóż prokuratura umorzyła śledztwo, uznając że ci urzędnicy nie mieli prawnego obowiązku monitorowania procesu legislacyjnego. Nie ponoszą więc odpowiedzialności karnej za leżakowanie uchwalonej ustawy w szafie.
Rozróżnijmy bezkarnych przestępców i uczciwych ludzi z łatwością przekształcanych przez wymiar sprawiedliwości w przestępców. W najdrobniejszej sprawie może nas czekać wieloletnie postępowanie, możemy stracić własność, a nawet wolność. O stratach moralnych, utracie źródeł dochodu, a nawet szans na otrzymanie kredytu czy pracy nie wspominając.
Jak może więc dziwić, że ofiary tak drobnej agresji jak mobing i molestowanie seksualne milczą. Szczególnie zaś milczą wtedy, gdy są ofiarami osób znanych i wpływowych, zwłaszcza zaś znanych z telewizji. Stoją po prostu na straconych pozycjach. A jeśli nawet mają dowody, czeka je wieloletnie, poniżające postępowanie prowadzone przez prawników, które zrujnuje im życie. Dlatego w takich sprawach lepiej milczeć. Po prostu bezpieczniej. Po co wystawiać się na ponowny atak?
W wymiarze sprawiedliwości będącym faktycznie układem przestępczości zorganizowanej promowani są pedofile, zboczeńcy, złodzieje, fałszerze, oszuści, wyłudzacze i krętacze wszelkiego rodzaju. Ludzie uczciwi bardzo łatwo stają się ich ofiarami. Jak stali się ofiarami łódzkiej mafii komorniczej, która zabierała majątek komu popadło i za grosze sprzedawała w komisach należących do przestępczego związku, osiągając niebywałe zyski.
Kto szuka sprawiedliwości u polskich prawników, niezależnie czy w sądach, prokuraturze, czy gdzie indziej, ten ignorant, naiwniak i dostarczyciel dochodów dla prawniczych cwaniaków. Kto nie zdołał uniknąć kontaktu z prawnikami i dotarł do prokuratury, sądu czy kancelarii adwokackiej, ten miał pecha i stracił niemały kawał własnego życia.
Polski wymiar sprawiedliwości już jest układem przestępczości zorganizowanej. Dzieje się tak z wielu powodów. Przede wszystkim już tylko dlatego, że w największych partiach politycznych panuje atmosfera cwaniactwa, sprzyjająca oszukiwaniu. Nie ma tam wizji lepszego świata i nie ma nadziei, jest natomiast atmosfera skłaniająca do szybkiego osobistego wzbogacenia, gdy uznaje się, że każda droga do celu jest dobra. Jednym z ważniejszych powodów jest też z pewnością upadek moralności i kultury prawniczej. Na polskich uniwersytetach, zwłaszcza zaś na wydziałach prawa, przekształca się ona w amoralność i kulturę przestępczą.

Strony

2519 liczba odsłon

Autor artykułu: wujek Boczniak