Wyciągnęli z hangaru Kublik i Artymowicza, a Smoleńsk stoi i do zmiany władzy stać będzie

Prześlij dalej:

W hangarze na lotnisku Toronto/Buttonville Municipal od blisko pięciu miesięcy stoi ultralekki samolocik, o nr bocznym CGDOC, należący do trzech amatorów, w tym białoruskiego astronoma, Pawła Artymowicza. Podniebna motorynka wykonała w tym roku zaledwie dwa loty, oba trwały około 2 godziny, co można sprawdzić na stronie śledzącej loty, na którą zresztą powołuje się sam Artymowicz: http://flightaw... Z tych prostych faktów wynika, że pilot amator, nie posiadający licencji FAA, jak się zwykł nie tylko w tej kwestii chwalić, ale dysponujący zaledwie kanadyjską konwersją licencji w postaci uprawnień pilota turysty, w tym roku spędził w powietrzu 4 godziny. Obie powietrzne podróże odbył pod okiem instruktora lotów, ponieważ z racji żałośnie niskiego nalotu i przerw w lataniu, zgodnie z obowiązującym przepisami, nie może samodzielnie siadać za stery. Mamy wrzesień, poważny 9 miesiąc, za chwilę Kanadę skuje lodem i śniegiem, pogorszą się warunki do latania, a białoruski fizyk nie ma uprawnień do pilotowania na przyrządach, ani nie ma „prawa jazdy” na loty załogowe. Wydaje się więc, że z dużą dozą prawdopodobieństwa można obstawiać dorobek lotniczy Artymowicza w roku Pańskim 2013 na 4 godziny odświeżonego amatorskiego kursu lotniczego i na tym koniec. Pozwoliłem sobie na tę małą ilustrację, bo uważam, że ona doskonale oddaje tak zwany etap dziejowy, w którym obecnie się znajdujemy, jednocześnie precyzyjnie odpowiada na wspólną propagandową robotę prokuratury i funkcjonariuszki medialnej, niejakiej Kublik. Nic się nie zmienia, mamy dalej tę samą niskich lotów pogańską przepychankę, inżynierów nazywa się „obserwatorami stodół”, amatorów z 4 godzinnym nalotem „profesorami fizyki” i „pilotami”, ale tym podrygom przygląda się coraz mniej znudzonej publiki.

Strony

12826 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Dla pasjonatów mam trzy linki - pełne zeznania świdków:

    http://www.npw....

    http://www.npw....

    http://www.npw....

    Oczywiście mamy tu rozsądne, logiczne i naukowe hipotezy, nie żadne pierdzenie w stodole, które słyszała funkcjonariuszka Kublik.

  2. NPW najbardziej szczegółowo przesłuchała trzech naukowców od Macierewicza. Wynika też, że NPW film "Anatomia upadku" załączyła jako dowód i na jego podstawie przesłuchuje świadków.
    Podziwiam Twoją zdolność w znalezieniu tych trzech plików, bo ja szukałem i jedno co stwierdziłem, to to że strona NPW muli jak modem 32kb.
    Ciekawi mnie czy w Internecie NPW udostępniła pozostałe protokoły przesłuchania wszystkich świadków, czy zrobiła to tylko w stosunku do tych trzech osób? To byłby ewenement i ewidentna próba sprowokowania Kaczora.
    Co do Koszernych. Ich pierdy są coraz cieńsze i smutniejsze. Gdyby to zależało ode mnie to olałbym ich milczeniem. Latanie do prokuratury niczego nie załatwia. Dało tylko asumpt do wysmażenia kolejnego paszkwilu. Każde śledztwo można wszcząć powtórnie o ile zajdą usprawiedliwione przyczyny. Obecne śledztwo można podważyć, powód się zawsze znajdzie.

  3. Zdążyłem pobrać dwa pliki. Obecnie linki już nie działają. Chyba coś poszło nie tak. Będzie jak z trotylem, był, ale go nie było.

  4. avatar

  5. Linki, które podał MK to były pliki pdf ze skanami zeznań trzech uczonych, zamazano tylko ich nazwiska. Na wp.pl masz takie samo gówno co w Koszernej. Przeciez oni sa z jednej parafii.

  6. Ujawnienie tych 3 protokołów jest wyjątkiem. Znaczy to tyle, że Koszerna z NPW, za którymi stał Graś, zmajstrowały tę prowokację. Mechanizm był następujący:
    1. Koszerna pisze o kompromitacji ekspertów Macierewicza
    2. NPW w odpowiedzi odtajnia zeznania świadków
    Już samo to jest powodem do otwarcia na nowo śledztwa, gdyby zostało teraz domknięte kolanem. Wyjaśnienie wszystkich "przecieków" i dezinformacja (4 podejścia do lądowania, "jak nie wyląduję to mnie zabije", obecność śp. gen. Błosika w kokpicie), to wystarczający powód żeby zadać bardzo zasadne pytanie o rolę NPW w tych działaniach.

  7. avatar

    skończył się chyba w 45 r. Tych skurwysynów z NPW już dawno powinno się zdegradować do szeregowców i wypierdolić z wojska i urzędów na zbity ryj wprost do ciupy za matactwo i inne przekręty. Ale tak to jest jak na straży sił zbrojnych stoi pRezydent Komoruski (na angielskiej wiki jeszcze herbowany xD ) 

  8. jak najwięcej pozwów z różnych powodów i otwieranie nowych śledztw jest jedyną rozsądną rzeczą, którą obecnie może zrobić Macierewicz. Autor ma rację: mamy do czynienia z wyraźną barykadą i dwoma okopami po każej jej stronie i absolutnie nic się nie zmieni dopóki "pisowscy faszyści" nie przejmą władzy. Ale umoczeni będą się bronić z całych sił, do samego końca. Dlatego też możemy się jeszcze spodziewać wiele kublikowych publikacji...

    Pzdr.

  9. avatar

      z  GW, uwijanie  się  Olejnikowej  czy  prześmiewczy  felietonik  w  Faktach  i  tak  nie  zmienia  podstawowych  faktów. A  są  one  oczywiste  dla  każdego  myślącego  człowieka: 
    To  rząd  i  prokuratura  zrobiły  i  dalej  robią  kompromitację  ze  śledztwa, które  ma  wyjaśnić  przyczyny  i  przebieg  największej  tragedii  Polski. I  to  oni  są  za  to  odpowiedzialni. I  to  oni  przejdą  z  tym  piętnem  do  historii. Wyczyny  Kublik  i  ferajny  to  zwykłe  pierdu, pierdu.
    Antoni  może  walczyć  z  bandą  z  Czerskiej. Kaczor  niech  trzyma  się  z  daleka  i  broń  Boże - żadnych  konferencji  i  mówienia  o  "niebywałej  zbrodni". Przyjdzie  czas. 

  10. Gdyby były media symetryczne do istniejących, należałoby zadać w takiej debacie kilka pytań:
    Dlaczego prokuratura ujawniła te zeznania? Czy to nie była przypadkiem ustawka. Najpierw w GW wyciągnięte z zeznań odpowiedzi, które przy czytaniu tych długich elaboratów nikogo by nie szokowały. Natomiast wyrwane, pojedyncze rzeczywiście wydają się naiwne. Potem wrzucenie całych zeznań dla uwiarygodnienia cytatów. Układanka jak puzzle.
    Pytanie nr 2 powinno być skierowane do naszych śledczych w identyczny lakoniczny sposób "A czy obywatel badał wrak?" "A czy Pan badał zwłoki?" "A czy Pan badał miejsce katastrofy? "A czy Pan badał zapisy czarnych skrzynek zaraz po odnalezieniu?" I nasi prowadzący niestety musieliby przyznać tak szczerze jak maciarewiczowi ludzie. "Nie." "Nie." "Widziałem kserokopie raportów."
    Państwo zdało egzamin. Prokuratura nie ma nic do ukrycia. Wywala wszystko na stół. Chcieliście to macie. Śledztwo miało być transparentne- to jest. Przynajmniej zeznania 3 świadków, a to już jest coś.
    A w rzeczywistości pokrycie raportu Klicha, spadających sondaży i przygotowanie gruntu dla bliskiego zakończenia śledztwa przez Rosję.

  11. Strony