Prześlij dalej:

Trzy dni po gdańskiej tragedii widać gołym okiem, że nie będzie żadnych niespodzianek, a kierunki dyskontowania tragedii zostały poprowadzone starymi szlakami. Śmierć zawsze uszlachetnia, o zmarłych tylko dobrze, ciszej nad tą trumną i tak dalej. Dlatego na pierwszym miejscu została sporządzona hagiografia polityka i samorządowca, który miał zarzuty karne w kilku procesach i kilkadziesiąt kont na całym świecie. Hagiografia to element niezbędny dla kolejnej części układanki, którą jest zamykanie gęby krytykom, nie tylko Adamowicza, ale całego obozu ideologicznego.

Tak to wstępnie wygląda i oczywiście w konsekwencji musi się pojawić „wojna o pokój”, jak się mawiało w czasach komunistycznych. Rozpoczęła się wojna z „mową nienawiści” i póki co ma niezłą siłę rażenia, ale wyłącznie z jednego powodu. Sprawa jest świeża, kilkudniowa, nie było jeszcze pogrzebu tragicznie zmarłego, nie widzieliśmy setki razy powtarzanych materiałów, wszystko jest rozdrapane i w takich warunkach doskonale buduje się społeczne emocje. Od przyszłego tygodnia ludzie będą zmęczeni tematem i wtedy trzeba sięgnąć po kanister, aby dolać benzyny do ostatnich niedopalonych szczap. Zacznie się nagonka na całego, każde słówko, każdy gest, jak choćby zupełnie przypadkowa nieobecność Kaczyńskiego przy minucie ciszy w sejmie, zostaną rozdmuchane do poziomu tradycyjnego nazizmu.

Jestem więcej niż pewien, że tak się stanie, bo to są trywialne mechanizmy, które zawsze się uruchamiają i nie ma przed tym odwrotu. Równie pewne jest to, że po tych kilku zdaniach pójdzie w eter seria wyzwisk pod adresem Wielguckiego i zarzutów rozmaitych pastorów oraz estetów, nie wyłączając elastycznej prawicy. Trudno, cytując klasyka, był czas przywyknąć, ale za kilka tygodni znów się okaże, że „hejter” miał rację. Zostawmy zatem sprawy bieżące i nudne, a zajmijmy się najbliższą przyszłością, co mnie interesuje najbardziej. Powtarzają się dwa pytania. Czy na śmierci Adamowicza wyrośnie jakaś nowa siła polityczna lub stara nabierze dynamiki. Brutalnie pozbawiam złudzeń, o pierwszym w ogóle nie ma mowy, drugie to kwestia materiału i potencjału. Nie z tymi ludźmi na opozycji i nie z ich możliwościami.

Strony

Źródło foto: 
30875 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

23 (liczba komentarzy)

  1. Na "mowie nienawiści" pierwszy wyłoży się PiS. Wyobraźcie sobie Państwo taki scenariusz: Policja na rozkaz Brudzińskiego identyfikuje i aresztuje ludzi podejrzewanych o "mowę nienawiści". Prokuratura smaży jakiś tam akt oskarżenia. Wtedy do akcji wchodzą rozgrzani sędziowie, którzy nie pałają zbytnią sympatią do PiSu. Wydają drakońskie wyroki, czasem surowsze, niż domagała się prokuratura. Ludzie idą za byle post do więzienia na lata. Kto wsadził tych ludzi - PiS. Kto walczy z wolnością słowa - PiS. To nawet nie strzał w stopę, to strzał w głowę.

    Mam tylko złudną nadzieję, że podobnie jak w przypadku TVN, pani Mosbacher zawalczy o wolność słowa w Polsce.

    To, co robi teraz Brudziński będzie kosztować kilkanaście procent poparcia w wyborach. Czy taka jest strategia Kaczyńskiego ?

     

  2. Opozycji brakuje wyobraźni. Te matoły nie są w stanie wymyślić niczego nowego. Szczytowym ich osiągnięciem było, że Kaczyński nienawistnie milczy. Będzie żenująco śmiesznie. 

    Wyniki nadchodzących wyborów zależą wyłącznie od postawy rządzących. Kręcenie piruetów, a nawet robienie szpagatów przez Ryżego i spółkę jeszcze bardziej ich wszystkich ośmieszy.

    Wczorajszy felieton MK nie pozostawia złudzeń, a postawa obrońców "Jurasa" świadczy o powszechnej lewiźnie podobnych biznesików.

     

  3. Na tym zdjęciu Durczok wygląda nie jak talib, lecz jak chasyd.

  4. Cokolwiek się nie powie na temat lewaka, genderowca, marksisty, czy innego komucha, nazywane będzie "mową nienawiści". W każdym innym przypadku będzie to konstruktywna krytyka. Tak uważają ci spod czerwonej gwiazdy.

    Nie dajmy się ogłupić.

  5. avatar

     „Tolerancja” przysługuje postępowej lewicy, tolerancja nie przysługuje reakcyjnej prawicy, którą trzeba zwalczać wszelkimi możliwymi środkami." (Herbert Marcuse )

  6. Dokładnie tak!

    Im będzie wolno, a nam nie i "nasz" rząd tego dopilnuje.

  7. Zazdroszczę MK optymizmu.

    A tymczasem "oni" nie próżnują i ukręcili na nas nowy solidny bat

    https://nczas.c...

    Środków, a tym samym chętnych, na walkę z nienawiścią również nie zabraknie

    https://nczas.c...

  8. Zazdraszczam Pani pesymizmu ;) Dajmy IM szansę.

    Jeśli nie damy, to po nas ;(

  9. Nie ma czego, Szanowny Panie. Jestem po prostu realistką "do bólu" i nie praktykuję samooszukiwania, by ewentualnie poprawić sobie nastrój i taka postawa, póki co, wobec rzeczywistości świetnie się sprawdza. Dałam 'IM" szansę w 2015 nie oczekując żadnych cudów, niestety stracili mój szacunek i zaufanie. Nie wykluczam, że zagłosuję na PiS, ale będzie to już tylko głosowanie z niesmakiem na tzw. mniejsze zło. 

  10. avatar

    O walce z nienawiścią, krótko, jak na p. Michalkiewicza.

    „Żeby człowiek był człowieka bratem, trzeba go wpierw przećwiczyć batem”

  11. Strony