Reklama

Wszystko jest w jak najlepszym odwiecznym porządku, takim z

Wszystko jest w jak najlepszym odwiecznym porządku, takim z dziada pradziada i z ojca na syna. Jak wiadomo pradziad ruszał pospolicie, brał antałek miodu, parę worków ziemniaków jak nie zapomniał to jakiegoś pałasza tudzież innego rapiera. Dziad już o nic się nie musiał martwić, wszystko mu załatwił niemiecki porządek, carski ukaz i austriackie gadanie. Ojciec co mu było potrzeba dostał w zakładowej radzie, sekretarz obdzielił po równo kartkami, trzynastkami i gruszą, gdzie się można było potraktować wywczasem na dowolnie wybranym boku. Najgorzej ma syn, ponieważ zły los znów dał pożyć w świecie, gdzie nic się samo nie dzieje i o wszystko trzeba samemu zadbać. W takim świecie każdy sobie rusza jak może i wolny na zagrodzie. Szlachetka z Gdańska ruszył sobie giermków zmagania na ubitej ziemi podziwiać, bacznie obserwował, aż mu oczy wilkiem wyszły. Magnat z Ruskiej Budy wylazł aż na Śnieżkę, jako gorący zwolennik Polski laickiej zabrał ze sobą z 15 biskupów, jak mniemam każdy miał po krzyżu i na jeden z najwyższych w Polsce szczytów wyniósł. Wódz naczelny jak każdego dziesiątego dnia miesiąca, rzucił twierdze, parowy, grody i sioła, wojska zaciężne i ludu błagania. Poszedł pod pałac gdzie już nie mieszka jego brat i on sam kwatery nie dostał, wieńce położyć pod polskim bo z nie oheblowanej dechy, gwoździem z Castoramy zbitym krzyżem. Ku pamięci położył, a przy sobie miał najwierniejszych Rochów Kowalskich i w najlepszym razie skacowanego Zagłobę. Frycz-Modrzewski w partii zawieszony za myślenie.

Sejm nie będzie zerwany, wielki koronny Schetyna posłał gońców do wszystkich skłóconych Radziwiłłów z Koniecpolskimi i będzie zwołanie. Na tymże trzeba postanowić, że powodzie zdarzyć się mogą takoż samo na wschodniej, jaki i zachodniej rubieży. Wcześniej postanowiono, że jeno w grodzie Kraka i okolicach na kilka wiorst oddalonych Pan Bóg skaranie Boże rychtować może, tam gdzie bliżej Niemca, ziemia pogańska i Bóg nie zagląda. Trawa zbieranie Rejtanów, każden jeden będzie miał inne koncypowanie jakoż wór z piachem położyć, podług duktu, czy może względem palisady. Mieszek pusty, ale nic to Habsburgowie i Rothschildy obiecali lichwą wesprzeć, a od Romanowów dostaniem wszelakie ukazy co się latających machin tyczą, a miłowania między narodami najwięcej. Lud już oswojony, lud na rogatkach nie wygląda magnatów, szlachty, ani pana ni plebana. Jakby nie daj Panie Boże przybyli, zaraz jadła wszelakiego, trunków rozmaitych i dziewice w warkocze splecione trzeba zebrać, a to nie ma z czego. Najtrudniej o dziewice, gdyż kraj od wiary ojców odchodzi i ku nowoczesności prze, a wizyt taka częstotliwość, że dziewic staranie niewydajnym się zdaje.

Mógłbym się tak zabawiać jeszcze i z trzy rozdziały i prawdę mówiąc na nic innego nie mam ochoty. Mnie już wszelka nadzieja przechodzi, wszelkie staranie wydaje się mało sensownym, a przerzucanie jednej kupki gnoju na drugą kupkę mierzwy, ziemi nie użyźni, tej ziemi, gdzie ani nie stąpił Duch Twój, ani już nie wiadomo gdzie jest Polska, choć wiadomo, że „tu jest Polska”. Wiadomo też, że woda potykająca na otwór ciecze, jak co jest w powietrzu ma prawo spaść. Babcia co lat ma 60 i z renty tylko na wodzie z Biedronki siedziała pod krzyżem dwie niedziele siedziała i tak śmiesznie siedziała, że paciorek klepała i opędzała się od jak zwykle inteligentnych pracowników ochrony. Była to straszna poruta, nienawiść i fanatyzm w narodzie. I przyszła setka co była w Chorwacji na plaży i w Berlinie na paradzie, kulturalnie, tolerancyjnie, krzyknęła: „kurwa wasza mać, jebane mohery, na stos z chujami”, ale Bogu dzięki nic się strasznego nie wydarzyło. Przejrzałem dzisiejsze Kuriery i Ekspresy, Dzienniki i Serwisy, nie ma sprawy, jest normalna demokracja. Tymczasem spis powszechny codzienny zrobiono, 74% narodu nie chce krzyża 77% chce upamiętnienia i nie da się tego pogodzić, żadną miarą.

W Polsce budowanie partii politycznych to jest zadanie dla złodzieja i szpicla, albo guru i dewotki, inne formacje w Ojczyźnie nigdy nie odniosły żadnego sukcesu. Inne szaleńcze pomysły jak budowanie społeczeństwa obywatelskiego kończy się tym, co widać na elewacjach budynków, gdzie wspólnota mieszkaniowa. Na parterze od okna Kowalskiego po granicę drzwi Nowaka żółta Śnieżka, od Nowaka po Ślusarskiego łososiowy Nobiles, aż do parapetu Jasińskiego, gdzie widać goła poniemiecką cegłe. W Polsce trzeba budować elitarną wąską grupę myślących ludzi, budować na wzór masonerii, Opus Dei, czy innych Mędrców Syjonu i po cichu tak, żeby nikt nie zauważył na właściwych miejscach zatrudnić właściwych znajomych, według klucza wiedzy i priorytetu: „najzdolniejszy z całej klasy był lub/i na studiach”. Takimi ludźmi obsadzić instytucje, urzędy, media, uniwersytety, a gdy kto za rękę złapie pytać zawsze kim on jest. Kiedy odpowie, że on jest od tamtych, to mówić, że to wspaniała informacja, bo właśnie przychodzimy robić porządek z tymi i to dlatego budujemy tę drogę, żeby ich wywieźć na taczkach. Kiedy słyszymy, że od tych, konsekwentnie odpowiadamy, że to cudownie, bo właśnie po to regulujemy tę rzekę, aby spławić tamtych. Mówię całkiem poważnie i nawet nie będę się upierał przy funkcji guru, rabina, kacyka, czy mistrza loży, wystarczy mi status szeregowego działacza. Ktoś się do mnie przyłączy? Zakładamy masonerię? Jedyną szansę na pół normalne życie w tym rządzonym przez polityków i dlatego głupim kraju.

Reklama

16 KOMENTARZE

  1. Wypisuję czasem teksty jak ostatni frustrat , do tego
    nie mam wielkiego mniemania o moich Rodakach. Ale uwierz na słowo , są w Nas wielkie pokłady tego wszystkiego , o co latami całymi walczysz . DOBRO,WRAŻLIWOŚĆ,ODPOWIEDZIALNOŚĆ,ODWAGA,POŚWIĘCENIE,BEZINTERESOWNOŚĆ.
    Chuj z tego,że od święta , polskiego święta – to znaczy pożogi albo wojny. Ważne , że są.Że nie jest z Nami-szarymi zjadaczami chleba tak zupełnie żle. Nie ma to NIC ale to zupełnie NIC wspólnego z całą otoczką zwaną ,,państwem”. Z organizacją społeczeństwa w jakieś sprawne i wydajne struktury. Praprzyczyną wszystkich Naszych małych i wielkich problemów jest brak elit. A w szczególe – to kurwa ze złodziejem robią odnowę moralną.Zaś liberał z portretem Adama Smitha na chudej klacie – zwyczajnym kryptokomunistą. I nie tłumaczy tego wojna ani pięćdziesiąt lat komuny. Mam wrażenie,że coraz więksi kretyni pchają się ,,na wizję”.Coraz głupszych słucham ekspertów. Z coraz większym zażenowaniem słucham tytanów intelektu.Naciskam czerwony guzik. Ulubioną gazetę wertuję pobieżnie,zanim wyrzucę.

  2. Wypisuję czasem teksty jak ostatni frustrat , do tego
    nie mam wielkiego mniemania o moich Rodakach. Ale uwierz na słowo , są w Nas wielkie pokłady tego wszystkiego , o co latami całymi walczysz . DOBRO,WRAŻLIWOŚĆ,ODPOWIEDZIALNOŚĆ,ODWAGA,POŚWIĘCENIE,BEZINTERESOWNOŚĆ.
    Chuj z tego,że od święta , polskiego święta – to znaczy pożogi albo wojny. Ważne , że są.Że nie jest z Nami-szarymi zjadaczami chleba tak zupełnie żle. Nie ma to NIC ale to zupełnie NIC wspólnego z całą otoczką zwaną ,,państwem”. Z organizacją społeczeństwa w jakieś sprawne i wydajne struktury. Praprzyczyną wszystkich Naszych małych i wielkich problemów jest brak elit. A w szczególe – to kurwa ze złodziejem robią odnowę moralną.Zaś liberał z portretem Adama Smitha na chudej klacie – zwyczajnym kryptokomunistą. I nie tłumaczy tego wojna ani pięćdziesiąt lat komuny. Mam wrażenie,że coraz więksi kretyni pchają się ,,na wizję”.Coraz głupszych słucham ekspertów. Z coraz większym zażenowaniem słucham tytanów intelektu.Naciskam czerwony guzik. Ulubioną gazetę wertuję pobieżnie,zanim wyrzucę.

  3. Taka trochę mafia, znaczy,
    Taka trochę mafia, znaczy, tylko “nostra” w szerszym kontekście?
    No, to faktycznie jest coś nowego, wchodzę. Na kacyka trzeba rozpisać konkurs, Ty się absolutnie nie nadajesz.
    Ps. Wolno babci urządzić piknik pod krzyżem, to i wolno wnukom wezwać ją do opamiętania. Zostaje w rodzinie, tyle tylko, że sąsiedzi się podśmiewają.

  4. Taka trochę mafia, znaczy,
    Taka trochę mafia, znaczy, tylko “nostra” w szerszym kontekście?
    No, to faktycznie jest coś nowego, wchodzę. Na kacyka trzeba rozpisać konkurs, Ty się absolutnie nie nadajesz.
    Ps. Wolno babci urządzić piknik pod krzyżem, to i wolno wnukom wezwać ją do opamiętania. Zostaje w rodzinie, tyle tylko, że sąsiedzi się podśmiewają.