Wroński nie wytrzymał, ale zawsze może poczytać Marka Hłaskę

Prześlij dalej:

Marek Hłasko to był taki pisarz, którego każdy początkujący mężczyzna musiał przerobić i wielu przerobiło. Potem się z Hłaski wyrasta, ale część niezłych scen zapada w pamięci. Nie pamiętam, w którym opowiadaniu, ale na pewno była taka oto scena. Z peerelowskiej knajpy wylatuje na zbity pysk wyraźnie zmęczony i pretensjonalnie nastawiony do świata klient. Ryje nosem w trotuar, po chwili jednak staje na chwiejnych nogach i z godnością zaczyna otrzepywać poły płaszcza. Poprawia kapelusz, łapie powietrze i gdy już uznał, że dostatecznie poważnie się prezentuje, wypowiada wiekopomne słowa zemsty: „A Mańka i tak jest kurwa, jakiej drugiej nie ma”. Wszedłem sobie na portal żydowskiej lewicy, bo pora trochę się rozerwać po ciężkim błocie, które serwował funkcjonariusz Sekielski i zacząłem poszukiwać frywolnego tematu. Patrzę! „Wroński nie wytrzymał!”. Myślę sobie, co za strzał, nic zabawniejszego na pewno nie ustrzelę, chociaż strzelam w ciemno. Trafiam w link i czytam dwa pierwsze zdania, kawałek środka i fragment ostatniego. Chciałem tak pi razy oko wiedzieć na czym dowcip polega i niepotrzebnie zmarnowałem 20 sekund życia. Wroński, przepraszam, redaktor Wroński, nudzi jak zawsze. Postanowił przypomnieć Kaczyńskiemu czym jest obowiązek opozycyjny i polityczny. W dużym skrócie pretensja brzmi: „Wroński płaci, Wroński wymaga”. Pod koniec wyczytałem, że Wroński wymaga udziału Kaczyńskiego w propagandowych spektaklach Komorowskiego, które się odbywają pod szyldem RBN. Niech mi będzie wolno, w ramach podtrzymania dowcipu, odetchnąć sobie luźno i skorzystać ze starej formuły kolegium redakcyjnego. Kolego Wroński, skoro Wy już teraz nie wytrzymujecie, to co będzie dalej? Za chwilę porobi się jeszcze bardziej nie do wytrzymania.

Strony

10943 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

7 (liczba komentarzy)

  1. Towarzysz Wroński może jeszcze nie zauważył, że żyje na koszt podatnika, jest więc na naszym utrzymaniu.  
    Towarzysz Wroński żyje również na koszt przyszłego emeryta,  w 2012 r. zaangażowanie funduszy emerytalnych w akcje Agory wzrosło z 29,6 proc. aż do 47,3 proc.

  2. Wroński z kolegami wzbogacą opowiadanie Hłaski, po wypadzie z baru i zetknięciu z trotuarem zaczną się napierdalać szukając winnych utraty koryta. Tak to widzę.

  3. avatar

    Kurka, dla Wrońskich to jest być albo nie być.
    Szechter trzyma łeb nad powierzchnią dzięki kasie od rządu (reklamy) oraz OFE (akcje Agory).
    Przecież jak odetnie się kroplówkę z naszymi pieniędzmi, czyli jakieś circa about parędziesiąt milionów PLN, to Gazeta Lewożydoborcza padnie w kwartał.
    Jakoś nie wyobrażam sobie "marszów poparcia dla GW" na ulicach. Tzn. nie wyobrażam sobie licznych marszy. Bo taki jeden, "pierdolę nie rodzę", czy inny ubrany w oświęcimskie pasiaki pewnie przydrepta. Ależ miałbym ubaw. Brueugel na żywo. Ślepcy w stereo i w kolorze :)

  4. no bo przecież naród nie dowie się już niedługo z całostronicowego ogłoszenia, że w Oddziale AMW w Bydgoszczy można zakupić 6 beczek zużytego oleju silnikowego i 4 zardzewiałe kuchnie polowe... A obstawiam, że to już jedyny powód żeby organ kupować, przynajmniej dla tych, którzy nie potrafią sobie ogłoszeń w internecie wyszukać...

  5. Pan Jarosław Kaczyński jest posłem na Sejm. W związku z tym ma prawa i obowiązki, które regulowane są "Ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora" z dnia 9.05.1996 roku.
    W rozdziale pt. "Prawa i obowiązki posłów i senatorów w Sejmie i Senacie" w Art.13 czytamy:

    "1. Posła i senatora obowiązuje obecność oraz czynny udział w posiedzeniach Sejmu lub Senatu oraz Zgromadzenia Narodowego, a także ich organów, do których zostali wybrani.
    2. Zasady usprawiedliwiania nieobecności posłów lub senatorów nieuczestniczących w posiedzeniach Sejmu lub Senatu oraz Zgromadzenia Narodowego, a także ich organów, określają regulaminy Sejmu lub Senatu".

    Nigdzie nie ma mowy o tym, że towarzysz Wroński może czegokolwiek żądać od pana Kaczyńskiego, obojętne czy mu płaci czy też nie płaci. 
    Pan Kaczyński jest również szefem partii politycznej.
    Pan Kaczyński nie jest członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Tryb działania RBN określa Zarządzenie Prezydenta RP z dnia 24.05.2010 i nie ma tam słowa, ani przecinka, że pan Kaczyński ma obowiązek brania udziału w posiedzeniach RBN, obojętne czy mu tow. Wroński płaci czy też nie płaci.
    Towarzysz Wroński musi przyjąć do wiadomości prosty fakt, że pan Kaczyński jest człowiekiem wolnym i sam będzie decydował do kogo będzie chodził na narady.

  6. avatar

    czy ta zebra z L4?

  7. jest tak, jak pisales wczesniej. Wystarczylo, ze Kaczor spokojnie stoi sobie, nawet nie z boku, chlopaki z jedynej slusznej linii wystawiaja sie z lewa i z prawa... Co ciekawe, nawet lac nie trzeba bo jest jeszcze smieszniej. Upadaja zanim obleca po ryju, a media zaczynaja poplakiwac, ze sie skonczylo i nie do konca rozumieja, czemu? Dobrze sie zgralo, bo teraz sezon swiateczny wiec wreszcie sie doczekalismy prezentow. Ciekawe, czy w wigilie ktory przemowi ludzkim glosem...

  8. Strony