Reklama

– Największym błędem rządu PO-PSL, szczególnie ministra Drzewieckiego jest forsowanie 6 polskich miast na Euro2012, a nie trzymanie się wstępnych ustaleń UEFA 4+2 –  grzmiał w po

– Największym błędem rządu PO-PSL, szczególnie ministra Drzewieckiego jest forsowanie 6 polskich miast na Euro2012, a nie trzymanie się wstępnych ustaleń UEFA 4+2 –  grzmiał w poniedziałek poseł Adam Hofman. Wraz z ex-minister sportu Elżbietą Jakubiak głosili to przesłanie składając wizytę prezydentowi Poznania Ryszardowi Grobelnemu, organizując w stolicy Wielkopolski konferencję prasową, a potem jeszcze poseł Hofman powtórzył i rozwinął je w audycji radiowej.

Tak było w poniedziałek. Nadeszła środa i okazało się, że UEFA wierna jest właśnie ustaleniom wstępnym. Czego nie można powiedzieć o państwu Jakubiak i Hofman. W środę za to, że Kraków i Chorzów nie załapały się na Euro winien jest oczywiście … rząd PO-PSL. To się nazywa partyjny refleks!

Reklama
Poprzedni artykułMiasta na Euro rozdane. Pani posłanko Jakubiak, co też pani bredzi?
Następny artykułLech Wałęsa zrywa kontrakt z EPP i wybiera Libertas.

21 KOMENTARZE

  1. Nino, też zauważyłem tą dziwną niekonsekwencję pani
    byłej minister J. I słowa komentarza doroli są jak najbardziej słuszne niemniej nie będę ich stosował wobec heteroseksualnej osoby. Czy homoseksualnej. Nie ma znaczenia. Dzisiaj nie używam i już. A co będzie jutro? Tego nie wie nikt.

    Zestresowany Zimnymi ogrodnikami ogrodnik od siedmiu boleści.

    P.S przepraszam za krótki komentarz, ale nafta się kończy w lapmie a ja muszę oczy oszczędzać.

    • zimnoogrodnikowy stres
      W kwestii zimnoogrodnikowego stresu, przyłączam się. Jeśli zaś o poslów J & H chodzi, to nazywanie tego niekonsekwencją to szczyt kurtuazyjnego eufemizmu. Szkoda, że poznańskie radio nie zamieściło ich poniedziałkowych wypowiedzi na stronie. PO włączyła Kraków to gry o Euro, bo marzy jej się przejęcie tam władzy – żartował sobie pan poseł.

      • Nafty nie piję, melisa – tfu ( a co to za świństwo),
        na kaftanik chyba się nie kwalifikuję (jeszcze) a od kołderki wolę żywe ciało w temperaturze 36.6 obok – myślę że bardzo szczerze i precyzyjnie się wypowiedziałem. Natomiast od tej propozycji ciepłej już i tak mi się lepiej zrobiło, więc gorąco dziękuję.

        Dzisiaj skrobałem szyby na samochodzie a nie mieszkam za kołem podbiegunowym bynajmniej. Środek maja, cholera. No nic, aby do wiosny 🙂

  2. Nino, też zauważyłem tą dziwną niekonsekwencję pani
    byłej minister J. I słowa komentarza doroli są jak najbardziej słuszne niemniej nie będę ich stosował wobec heteroseksualnej osoby. Czy homoseksualnej. Nie ma znaczenia. Dzisiaj nie używam i już. A co będzie jutro? Tego nie wie nikt.

    Zestresowany Zimnymi ogrodnikami ogrodnik od siedmiu boleści.

    P.S przepraszam za krótki komentarz, ale nafta się kończy w lapmie a ja muszę oczy oszczędzać.

    • zimnoogrodnikowy stres
      W kwestii zimnoogrodnikowego stresu, przyłączam się. Jeśli zaś o poslów J & H chodzi, to nazywanie tego niekonsekwencją to szczyt kurtuazyjnego eufemizmu. Szkoda, że poznańskie radio nie zamieściło ich poniedziałkowych wypowiedzi na stronie. PO włączyła Kraków to gry o Euro, bo marzy jej się przejęcie tam władzy – żartował sobie pan poseł.

      • Nafty nie piję, melisa – tfu ( a co to za świństwo),
        na kaftanik chyba się nie kwalifikuję (jeszcze) a od kołderki wolę żywe ciało w temperaturze 36.6 obok – myślę że bardzo szczerze i precyzyjnie się wypowiedziałem. Natomiast od tej propozycji ciepłej już i tak mi się lepiej zrobiło, więc gorąco dziękuję.

        Dzisiaj skrobałem szyby na samochodzie a nie mieszkam za kołem podbiegunowym bynajmniej. Środek maja, cholera. No nic, aby do wiosny 🙂

  3. Nino, też zauważyłem tą dziwną niekonsekwencję pani
    byłej minister J. I słowa komentarza doroli są jak najbardziej słuszne niemniej nie będę ich stosował wobec heteroseksualnej osoby. Czy homoseksualnej. Nie ma znaczenia. Dzisiaj nie używam i już. A co będzie jutro? Tego nie wie nikt.

    Zestresowany Zimnymi ogrodnikami ogrodnik od siedmiu boleści.

    P.S przepraszam za krótki komentarz, ale nafta się kończy w lapmie a ja muszę oczy oszczędzać.

    • zimnoogrodnikowy stres
      W kwestii zimnoogrodnikowego stresu, przyłączam się. Jeśli zaś o poslów J & H chodzi, to nazywanie tego niekonsekwencją to szczyt kurtuazyjnego eufemizmu. Szkoda, że poznańskie radio nie zamieściło ich poniedziałkowych wypowiedzi na stronie. PO włączyła Kraków to gry o Euro, bo marzy jej się przejęcie tam władzy – żartował sobie pan poseł.

      • Nafty nie piję, melisa – tfu ( a co to za świństwo),
        na kaftanik chyba się nie kwalifikuję (jeszcze) a od kołderki wolę żywe ciało w temperaturze 36.6 obok – myślę że bardzo szczerze i precyzyjnie się wypowiedziałem. Natomiast od tej propozycji ciepłej już i tak mi się lepiej zrobiło, więc gorąco dziękuję.

        Dzisiaj skrobałem szyby na samochodzie a nie mieszkam za kołem podbiegunowym bynajmniej. Środek maja, cholera. No nic, aby do wiosny 🙂

    • zdradzę Ci, Graz
      ale to tajemnica: osobiście Euro w Poznaniu mi wisi; byłam zwolennikiem (i nawet wczoraj o tym przebąkiwano) że decyzja dzisiaj nie zapadnie, i do końca wszyscy będą się spinać, a potem – to już niech się martwią kibole; natomiast pisowska czujność i elastyczność wzbudza pusty śmiech.

    • zdradzę Ci, Graz
      ale to tajemnica: osobiście Euro w Poznaniu mi wisi; byłam zwolennikiem (i nawet wczoraj o tym przebąkiwano) że decyzja dzisiaj nie zapadnie, i do końca wszyscy będą się spinać, a potem – to już niech się martwią kibole; natomiast pisowska czujność i elastyczność wzbudza pusty śmiech.

    • zdradzę Ci, Graz
      ale to tajemnica: osobiście Euro w Poznaniu mi wisi; byłam zwolennikiem (i nawet wczoraj o tym przebąkiwano) że decyzja dzisiaj nie zapadnie, i do końca wszyscy będą się spinać, a potem – to już niech się martwią kibole; natomiast pisowska czujność i elastyczność wzbudza pusty śmiech.