Reklama


To ma być stadion? Co to jest?


To ma być stadion? Co to jest?

Reklama


Do Polski z kurtuazyjną kontrolną wizytą przybywa Michel Platini, który wraca z podobnej inspekcji na Ukrainie.

Jak się wyraził minister Drzewiecki, francuski gość po wizycie na Ukrainie będzie miał czas na przerwę higieniczną i przygotowanie się do uroczystej kolacji z polskimi działaczami sportowymi i budowniczymi stadionów. Zwykle narzekamy na polskie realia inwestycyjne, tym razem mamy to szczęście, że w porównaniu do naszych ukraińskich przyjaciół jesteśmy precyzyjni niczym Japończycy i konsekwentni jak Niemcy, do przerwy co najmniej 1:0 dla nas. Minister Drzewiecki oświadczył, że nie ma prawa nic nas zaskoczyć, a tempo prac jest więcej niż optymistyczne i przedterminowe.

Pali na narodowym stadionie nawbijaliśmy tysiące i wyrobiliśmy się miesiąc przed wyznaczonym terminem. Większość piłkarskich miast podpisała już umowy na budowy nowych stadionów, pozostaje rozwiązanie problemu dróg, ale to nie problem, tym nie będziemy głowy Szanownemu Gościowi zawracać, to się przegłosuje, że drogi mają być. Wizyta Platiniego zbiega się w czasie z innymi konsekwentnymi działaniami w polskim sporcie. Właśnie zatrzymano okrągłego dwusetnego działacza „piłkarskiego” zamieszanego w afery korupcyjne. Nie było niestety komunikatu ze strony polskich władz, czy to zatrzymanie jest prezentem dla naszego gościa, czy też zwykłym zbiegiem okoliczności, czy jak kto woli codzienności.

Reklama