Reklama

Wziął i „znikł”, tak prawdę mówiąc nawet nie był

Wziął i „znikł”, tak prawdę mówiąc nawet nie było widać kiedy się wziął za znikanie, takie przyspieszenie, po prostu wybył, nie ma go i to mi się podoba. Po co udawać, kiedy można uczciwie pokazać, że ma się wszystko i wszystkich gdzieś i do końca nie wiadomo gdzie. Teraz na tapecie są wewnętrzne sprawy partii, listy wyborcze, konflikty, wygryzanie wrogów, lizanie ran po zdradzie kochanych i lubianych laureatów Wiktorów, dąsy na pierwsze medialne przebłyski normalności, które pojawiły się w dawkach aptekarskich i jakoś szybko poznikały. Nie ma Tuska, zapadł się pod ziemię, nie wiem czy ze wstydu., czy pod własnym ciężarem próżnych haseł, nie ma go i tyle. Kota zabrakło, ale i myszy specjalnie nie harcują, chyba mamy jakieś poważne zmęczenie ludzkiego materiału, zewsząd widzę to zmęczenie, we wszystkich środowiskach. Nic nikomu się nie chce, nawet nie wydaje, nie ma za co się chwycić. Gdy się już wydawało, że będzie padaczka, której nie przełamał sam Robert Kubica wierzący, że kropla krwi papieża pomoże mu wyzdrowieć, co daj mu Boże, wtedy pojawił się niezawodny Jarosław Kaczyński. Pojęcia nie ma co się dzieje, kiedyś już napisałem, że Kaczyński może pierdnąć albo skropić się piżmem, może coś zrobić albo czegoś nie zrobić, może go być albo go nie być, tak i nie inaczej będzie szeroko komentowany. Przejdę do rzeczy, ale wcześniej chciałbym uporządkować kilka spraw. Tak się składa, że jestem dość dobrze poinformowany jak działa Salon24, jeśli chodzi o tak zwane agregaty blogów, czy jak je tam nazywać. Na S24 po prostu się „drukuje” blogi polityków, są to martwe przedsięwzięcia, widma i o ile mnie pamięć nie myli pierwszym widmem-blogiem lidera partyjnego był blog Pawlaka, naturalnie prowadzony przez PSL-owską młodzieżówkę, istnieje coś takiego. Potem był martwy blog Olejniczaka, też sztuka dla sztuki i takich blogów jest w sieci dziesiątki. Z drugiej strony istnieją blogi aktywnych polityków, bardzo aktywnych, wśród nich bryluje Korwin Mikke i właściwie On był pierwszym politykiem z tych bardziej znanych, który się za to wziął. Jest głupek z Biłgoraja, jest Dorn, Czarnecki, Senyszyn, Migalski. Był blog widmo RPO, były inne kwiatki. Wydaje mi się nawet, że swego czasu Anna Walentynowicz pisała jakieś rzeczy i tym się ktoś opiekował.

Wspominam o tym wszystkim z prostego powodu, blogi polityków z reguły są nudne jak cholera, z małymi wyjątkami, często gęsto są agregatami, widmami albo jest z nimi jeszcze gorzej. Różnie to można skomentować, przeróżnie, ja akurat dzielę tę twórczość na naprawdę ciekawe wpisy Mikke, Migalskiego, czasami Dorna i totalne olewanie, taką sztukę dla sztuki jak Olejniczak, Pawlak i paru innych. Różnie można komentować i zwykle robiło się to kilkoma zdaniami, jednym tekstem i w odniesieniu do treści bloga. Nie pamiętam sytuacji, aby wszystkie media, osobistości i sama blogosfera dwa dni z rzędu komentowała fakt założenie bloga i coś podobnego mogło się wydarzyć tylko w przypadku Kaczyńskiego. Powiedzmy, że dziennikarz, dowolny, niech będzie obiektywny z Superstacji, spyta o bloga prezesa Kaczyńskiego: „Czy założy pan bloga, jest coraz więcej polityków z blogami, już nie wypada nie być?”. Prezes na to, że nie zamierza, ponieważ jest poważny starszy pan. Pewne jest, że przez dwa dni z rządu będzie się w Polsce dyskutować o tym, że prezes blogiem gardzi. Jezus Maria, Kaczyński nie złożył biologa, obraził blogosferę, państwo policyjne, nigdy więcej PiS. Założył? Matko Boska, co za paranoik, założył bloga! I tak kijem go i pałką na oślep. Czym się sam różnię od pozostałych? Otóż tym, że mnie kompletnie blog Kaczyńskiego nie interesuje, wszedłem zobaczyłem wklejone przemówienie i poszedłem. Niech mnie obstrukcja dopadnie i trzyma, jeśli zrobiło to na mnie jakiekolwiek wrażenie, kompletnie mnie to nie obeszło. Kolejny polityk zaistniał tam gdzie musi istnieć i wszystko, o czym tu rozprawiać dwa dni pod tygodniową, albo i lepiej, nieobecność premiera Tuska, tego samego co zawala kolejne sprawy i ucieka cholera wie gdzie. O blogu Kaczyńskiego nie piszę, a samy fakcie złożenia tym bardziej mi się nie chce, ale ten blog jest doskonała ilustracją fascynującej choroby społecznej. Tak, to już jest choroba, bo niech mi ktoś powie, że ten obłęd wokół Kaczyńskiego, nie jest chorobą społeczną, to mu powiem, żeby szedł się leczyć.


Na szczęście uleczalna, sam byłem chory, przez kilka lat 1300 tekstów o tym, że Kaczyński się potknął, powiedział dziękuję, powiedział proszę, nie powiedział do widzenia, zrobił głupią minę, nie zrobił miny, miał obłocone buty. Bogu dziękuję za zdrowie, cudowne wyleczenie i mogę sobie zdrowy, jak koń, popatrzeć na tę społeczną chorobę wirus J1K1. OK. To się co jakiś czas mutuje, uspokaja, znów wraca i tak w kółko. Gdyby tak komuś z Jamajki, Bronisław Komorowski powiedział co 21.02.2010 jest tematem numer jeden polskiej polityki, i nasz krotochwilny łowczy sprzedałby Jamajczykowi anegdotkę w swoim stylu, że blog polityka opozycji, to musiałoby paść prę pytań uzupełniających? Ale, że co? Jakieś treści niepokorne, sensacje, skandale, seks, handel bronią? Nie. No to co kradzież, pedofilia? Nie. Proszę w takim razie powiedzieć, mnie głupiemu Jamajczykowi, o co w takim razie chodzi? No, że założył? Że założył? No! Niezłe jaja nie! Polityk założył blog, u nas dwa dni się o tym mówi. Kto wie czy to nie jest klimat afrykańskiej wiosny ludów i zaraz się zacznie, ja bym tego nie lekceważył, jak Kaczyński założył blog, to mogą rzucać Blidą o glebę i ludzie wyjdą na ulicę w obronie demokracji. I tylko jednego „Jankesowi” zazdroszczę, że znów nie zrobił nic, a dostał takiego kopa w Portal, że aż ślinka cieknie. Jeszcze trochę, a S24 prześcignie Onet, o ile Kaczyński się nie znudzi, a znudzi się na pewno, zwłaszcza, że to Hofman. Dwa dni o tym, że ktoś założył blog i tydzień ani słowa, że przepadł premier 40 milionowego kraju, razem z kasą OFE i tylko dług publiczny zostawił. Żyć nie umierać, drugiego takiego kraju nie znajdziesz, w Europie na pewno.

Reklama

24 KOMENTARZE

  1. Salon24
    jak na razie to Salon24 wyszedl na przeciw oczekiwaniom tych, ktorych on gowno obchodzi, bo wziął i padł. Nie da sie tam zajrzec. Czy to dlatego, ze Kaczynski zaczął tam odpowiadac na wpisy blogerów, a w/g mainstreamu mial w ogóle nie wiedziec, ze Hofmann wkleja jego notki? Czy tez serwery im padly, bo tyle ludzi te odpowiedzi Kaczora chce przeczytac? Tak czy siak, pachnie to bardzo wygranymi przez PiS wyborami. Wysoko wygranymi…

    Pozdr.

    Jaca

  2. Salon24
    jak na razie to Salon24 wyszedl na przeciw oczekiwaniom tych, ktorych on gowno obchodzi, bo wziął i padł. Nie da sie tam zajrzec. Czy to dlatego, ze Kaczynski zaczął tam odpowiadac na wpisy blogerów, a w/g mainstreamu mial w ogóle nie wiedziec, ze Hofmann wkleja jego notki? Czy tez serwery im padly, bo tyle ludzi te odpowiedzi Kaczora chce przeczytac? Tak czy siak, pachnie to bardzo wygranymi przez PiS wyborami. Wysoko wygranymi…

    Pozdr.

    Jaca

  3. Salon24
    jak na razie to Salon24 wyszedl na przeciw oczekiwaniom tych, ktorych on gowno obchodzi, bo wziął i padł. Nie da sie tam zajrzec. Czy to dlatego, ze Kaczynski zaczął tam odpowiadac na wpisy blogerów, a w/g mainstreamu mial w ogóle nie wiedziec, ze Hofmann wkleja jego notki? Czy tez serwery im padly, bo tyle ludzi te odpowiedzi Kaczora chce przeczytac? Tak czy siak, pachnie to bardzo wygranymi przez PiS wyborami. Wysoko wygranymi…

    Pozdr.

    Jaca

      • Wklej przemówienie prezesa i
        Wklej przemówienie prezesa i będzie też tu.
        Jestem jedyna, która nie pobiegła na SALONY i zadowoliła się info na stronie głównej onetu?
        Trochę mnie to śmieszy. Facet, który nie potrafi nawet ułożyć prawidłowo rąk na klawiaturze gdy go kręcą, żeby wyglądał jakby potrafił, zostaje najsławniejszym blogerem.
        Jeśli jutro dowiem się, że pije piwo i ogląda erotyki, żeby przypodobać się internautom, którzy, według jego słów niczego innego w sieci nie robią, to padnę z wrażenia.

      • Wklej przemówienie prezesa i
        Wklej przemówienie prezesa i będzie też tu.
        Jestem jedyna, która nie pobiegła na SALONY i zadowoliła się info na stronie głównej onetu?
        Trochę mnie to śmieszy. Facet, który nie potrafi nawet ułożyć prawidłowo rąk na klawiaturze gdy go kręcą, żeby wyglądał jakby potrafił, zostaje najsławniejszym blogerem.
        Jeśli jutro dowiem się, że pije piwo i ogląda erotyki, żeby przypodobać się internautom, którzy, według jego słów niczego innego w sieci nie robią, to padnę z wrażenia.

      • Wklej przemówienie prezesa i
        Wklej przemówienie prezesa i będzie też tu.
        Jestem jedyna, która nie pobiegła na SALONY i zadowoliła się info na stronie głównej onetu?
        Trochę mnie to śmieszy. Facet, który nie potrafi nawet ułożyć prawidłowo rąk na klawiaturze gdy go kręcą, żeby wyglądał jakby potrafił, zostaje najsławniejszym blogerem.
        Jeśli jutro dowiem się, że pije piwo i ogląda erotyki, żeby przypodobać się internautom, którzy, według jego słów niczego innego w sieci nie robią, to padnę z wrażenia.

  4. Dziękuję za zaszufladkowanie
    Dziękuję za zaszufladkowanie Janie.:));) Jak Ty mnie dobrze znasz, lepiej niż ja siebie samą.:)) Zazdroszczę Ci CHYBA a może jednak nie?
    Jeśli liberalny = tolerancyjny, to oczywiście, że tak.
    Skorzystam z okazji i podzielę się z Tobą przykazaniami których staram się przestrzegać.
    1. Nie krzywdzić
    2.Nie krzywdzić
    3.Nie krzywdzić
    4, 5, 6, 7, 8, 9, 10. Nie krzywdzić.

  5. Dziękuję za zaszufladkowanie
    Dziękuję za zaszufladkowanie Janie.:));) Jak Ty mnie dobrze znasz, lepiej niż ja siebie samą.:)) Zazdroszczę Ci CHYBA a może jednak nie?
    Jeśli liberalny = tolerancyjny, to oczywiście, że tak.
    Skorzystam z okazji i podzielę się z Tobą przykazaniami których staram się przestrzegać.
    1. Nie krzywdzić
    2.Nie krzywdzić
    3.Nie krzywdzić
    4, 5, 6, 7, 8, 9, 10. Nie krzywdzić.

  6. Dziękuję za zaszufladkowanie
    Dziękuję za zaszufladkowanie Janie.:));) Jak Ty mnie dobrze znasz, lepiej niż ja siebie samą.:)) Zazdroszczę Ci CHYBA a może jednak nie?
    Jeśli liberalny = tolerancyjny, to oczywiście, że tak.
    Skorzystam z okazji i podzielę się z Tobą przykazaniami których staram się przestrzegać.
    1. Nie krzywdzić
    2.Nie krzywdzić
    3.Nie krzywdzić
    4, 5, 6, 7, 8, 9, 10. Nie krzywdzić.