Wdowa po Kiszczaku poprawiła Szczepkowską – w 2016 roku skończył się w Polsce komunizm

Prześlij dalej:

Sprawa wdowy po Kiszczaku jest bardzo ciekawa, skomplikowana i znacząca, ale w zupełnie innym aspekcie niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Zawsze i wszędzie przy tego typu wydarzeniach trzeba zachować szczególną ostrożność, ponieważ ludzie bezpieki rzadko kiedy działają spontanicznie i z otwartą przyłbicą. Właściwie wszystkie hipotezy, które pojawiły się przez ostatnie 24 godziny, w jakimś stopniu pasują do kuriozalnego zachowania Kiszczakowej. Prowokacja, zemsta, palenie większej akcji, w końcu zwykła babska próżność i starość, która pomieszała zmysły. Nie wiem jak było i na żadną wersję nie postawię załamanego gorsza, ale parę rzeczy można uporządkować. Jeśli to miała być prowokacja wciągająca „oszołomów” w pułapkę, to nie bardzo pasuje czas i miejsce. Minę pod obecną władzą należało odpalić przed wyborami, a nie teraz i za pomocą zupełnie innych ludzi niż prezes IPN. Palenie większej akcji też wydaje się mało prawdopodobne, bo takie rzeczy robi się prosto i bez zbędnego ryzyka. Posyłanie Kiszczakowej do IPN, żeby przykryć większą rzecz brzmi absurdalnie i żaden esbek nie bawiłby się takie koronkowe akcje. Swego czasu Sławomirowi Cenckiewiczowi anonimowy życzliwy po prostu wysłał paczkę na adres domowy z pakietem kwitów. Proste, pewne, bez nakładu sił i środków. Jest jeszcze taka możliwość, że ten zabieg miał na celu ostateczne zamknięcie tematu „Bolka”. Polegało by to na tym, że kwity od Kiszczaka niczym szczególnym nie różniłby się od znanych i omawianych faktów. W RPIII takie tematy bardzo szybko i sprawnie się rozmywa krótkim: „ile można, znowu te teczki, Bolek, Lolek, trzeba patrzeć do przodu”. Jednak największą słabością tej hipotezy jest postawa samego Wałęsy, całkowicie histeryczna, naiwna, żenująca. Trudno sobie wyobrazić, żeby ratowanie tyłka Wałęsy miało się odbyć bez jego udziału i wcześniejszego rozpisania ról.

Pozostaje do omówienia działanie spontanicznie, wynik wielu impulsów i stanów emocjonalnych małżonki Kiszczaka i jak nigdy widzę tę sprawę właśnie tak banalnie, ale w bardzo szerokim kontekście. Od dłuższego czasu Kiszczakowa próbowała się dostać do IPN i co zaskakujące komuś takiemu prezes Kamiński kazał czekać dwa tygodnie. Oczywiście nie chodzi mi o honory, ale wiedzę tej pani. Dziwne zachowanie samej wdowy, jeszcze dziwniejsze prezesa IPN. Wreszcie dochodzi do spotkania i okazuje się, że dysponentka kwitów zażyczyła sobie marne 90 tysięcy. Z tej informacji wynika wprost, że taka klientka natychmiast zostanie oddana prokuraturze i aż się w głowie nie mieści, że można się zachować równie idiotycznie. Czy esbecy posłaliby wdowę po swoim szefie w takie bagno? Po co, dla zabawy, z czystego cynizmu, który nie przynosi żadnych korzyści? No i ta cena! 90 tysięcy za papiery, które dotyczą fundamentalnych dla historii Polski faktów i biją w „legendę Solidarności”? Samo narzuca się pytanie, dlaczego nie poszła z tym do „Bolka”, który dałby 3 razy tyle, aby nic nie wypłynęło? Jeden wielki bardak, tak się esbecy nie bawią, bo i nie ma sensu urządzać podobnych spektakli. Co się zatem dzieje, czy raczej stało? Wiele wskazuje na to, że wraz z upływającym czasem i wykruszającą się kadrą, nie ma już takiej determinacji i organizacji, które pozwoliłby dopilnować najskrytszych tajemnic PRL i RPIII. Jaruzelski nie żyje, Kiszczak nie żyje, Kwaśniewski i cała SLD się skończyły, UD wraz z PO i Nowoczesną dogorywa i niczego nie są w stanie załatwić. Innymi słowy nie ma kogo szantażować i nie ma na czym robić wielkich biznesów.

Strony

44396 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

32 (liczba komentarzy)

  1. Teraz to już po ptakach, takie kwity byłyby przydatne gdy szykowano przekręt stulecia i okrągły stół.

  2. Należało szafę wyprzątnąć, zanim się wniosło do salonu nowiusieńki okrągły stół.
    I zanim się poustawiało stołki.

    A teraz co?

    Takiej "szafiarki" to jeszcze nie było...

  3. Prezesowi Kamińskiemu się nie dziwię, został kierownikiem biblioteki a tu przychodzi żona człowieka, który przez 20 lat był komunistycznym dyktatorem a przez następne 25 lat był dla rdzenia byłej władzy... jakby to powiedzieć.... biorąc pod uwagę szacunek jakim się cieszył ze wszystkich niewłaściwych skojarzeń najmniej niewłaściwe chyba jest di tutti capi. I taka osoba przychodzi do kierownika biblioteki, a nie żadnego prokuratura  przynosząc najtajniejsze dokumenty lat 80 tych i 90 tych. Na dodatek szepcze mu na ucho że największy z Polaków, symbol Polski na świecie, w rzeczywistości był pod kuratelą komunistycznego reżimu. W ciemno uwierzę, że przez dwa tygodnie medytował  żeby nie wróciła. Ale cierpienie młodego wertera są nieistotnie,
    większe wrażenie robi nie to, że mali ludzie opluli Wałęsę, bo to nie mali ludzie opluli tylko człowiek honoru powiedział, jak ci braknie pieniędze idź do punktu skupu makulatury w IPN i sprzedaj wałęsę, za jakąś tam kwotę co ci zaproponują. I to jest poziom upadku... Poza tym nie gra zwłokami Kiszczaka, tylko ostatnia wola człowieka honoru, żeby kapustę ujawnić...

  4. Zdecydowanie na obecny moment podzielam wersję o kapuście :)
    A jeszcze jak dołoży się do tego gorycz, której "człowieka honoru", ostatnimi laty nie ukrywał w wywiadach to i  powód wizyty wdowy mógł być prozaiczny, zwykła zemsta zza grobu na koncesjonowonych za niedotrzymywanie umów.

  5. avatar

    to moze juz najwyzszy czas na upublicznienie zbioru "zastrzezonego" IPN-u...???

  6. Młody, naiwny. Dzień wcześniej przypadkiem pojawia się zdjęcie esbeckich tragarzy noszących Bolka na demonstracjach, wraz z pseudonimami operacyjnymi i nazwiskami, wzmacniające przekaz bolkowy.

    Lechu poszedł do odstrzału. Do niczego się już nie przyda, więc go poświęcili za cenę zamknięcia sprawy kiszczakowych kwitów raz na zawsze.

    Kwity na Bolka ma każdy kapitan SB — Twoje słowa. Po to się je hucznie ujawnia, żeby nie ujawnić papierów naprawdę ważnych — Stokrotki, Michnika wraz z redakcją, czynnych polityków i dziennikarzy.

    Chciałbym się mylić.

  7. Zbyt nerwowo i bez składu reagują ( zupełnie inaczej niż zwykle ), jeśli już to gra poszła o wyższe figury, które nawet mogą nie być przez ogół społeczeństwa brane pod uwagę, i gdyby przyjąć taką wersję, że poświęcono Bolka za wyjedzenie w tajemnicy tłustych i soczystych rodzynek z ciasta to ta wersja może być też wiarygodna, ale to się już okaże co w tych 50 kg tak na prawdę jest.  

  8. avatar

    Taki ponury żart generała zza grobu, żeby Bolek nie myślał że już jest wolny od przeszłości...

  9. A ja sie pytam , jakim prawem o sprawach fundamentalnych dla naprawy RP decyduje szef IPN ??!  Nikt , poza nielicznymi nie wie co w tych kwitach jest i zeby sie kiedys nie okazalo , ze znowu ktos kogos bedzie chronil przed odpowiedzialnoscia ! Oby nie bylo tak , iz z wielkiej miny zrobi sie krowi placek , bo pan prezes IPN uzna , ze dla dobra Ojczyzny nie powinno sie upubliczniac tych dokumentow ! Oby tak nie bylo jak na tym filmie !!!  https://www.youtube.com/watch?v=R9QZ-4Wrz9c

  10. Od idiotycznego Hadacza i tą wariadkę od krzyża wszystko robią z zamysłem . Napewno wdowa po Kiszczaku miała dyskreną ochrone i mieli ją na oku przez koleżanki znajomych .Poprostu padł rozkaz z Moskwy a reszta to teatr .W co grają jeszcze nie wiem .Może jakąś destabilizacje dalszy podział w społeczeństwie związku z Syrią i UKrainą .A rozkaz od ruskich to rozkaz albo wsio pagibli.
    Bardzo cenie Matke Kurkę ale takie myślenie jest naiwne .W co grają szachiści z Moskwy napewno się dowiemy jak o Andrzejku i całej tej prowokacji z krzyżem kwestia kiedy.
    Macie tu wariatów prowokatorów

    http://eugenius...

  11. Choć uważam że zbyt czytelna.Co do wersjii"oddaje i odczepcie się" sama Kiszczakowa wie dużo więcej niźli w papierzyskach.Na "seryjnego samobójcę" nadawałaby się jedynie w odpowiednich raczej mało prawdopodobnych okolicznościach.Fakt wyrywania się Kiszczakowej do IPNu możnaby zinterpretować jako "Mam i właśnie teraz w tych okolicznościach chce ujawnić",zaś przetrzymanie Kiszczakowej przez IPN dwa tygodnie zalatuje rozbrojeniem bomby.Skąd 90 tysięcy i prokuratura?
    To pierwsze to wabik,to drugie to cwany ruch Kiszczakowej ktora w sądzie (a mogę iść o zakład że rozprawa będzie tajna)będzie mogła wytoczyć ciężkie działa,te z których chciała wypalić w IPNie.Oczywiście temat zostanie szybciutko rozmyty i wyciszony.

  12. w pamięci to zatrzeć, lepiej milczeć przytomnie i patrzeć. Antoni Dudek, ten od lustracji prof. Cieszewskiego, radzi pędzić do mazurskiej willi Kiszczaka, znaczy znowu jest nasz, choć ostatnio jego wypowiedzi były jakieś takie, wicie rozumicie, nie nasze. Jest cała masa nadgorliwców, obrońców i skołowanych, do tych ostatnich zaliczam się i ja. Nie wierzę w naiwność wdowy, nie wierzę IPN pod rządami Prezesa Kamińskiego. Trzeba pamiętać w jakich okolicznościach i kto go w 2011 roku tam obsadził.

  13. Dokładnie tak ,bo może się okazać,że jutro pęknie rura w IPN i zaleje (przypadkiem ) pudła z kwitami na IIIrp.

  14. że teraz powieje wiatr historii i odfruną aureole:-) Ja bym się tak nie spieszył, choć jestem przekonany, że u Kiszczaka były wyłącznie kwity na duże misie. To mogą być politycy, prezesi sądów, spółek giełdowych... krótko mówiąc: bomba jądrowa.

  15. avatar

    Czy mógłby się tam trafić pewien znany prezes z rękami w kieszeniach?

  16. Czego lub kogo boją się prokuratorzy IPN? Dlaczego pozorują śledztwa w sprawie ukrywania dokumentów przez byłych komunistycznych kacyków? Dlaczego pozorują pracę, a  nic w tych sprawach nie robią? Dlaczego nie zadają podstawowego pytania, czy w rękach (szafach), w/w osób są jakieś dokumenty?

  17. zgotowali Cenckiewiczowi o głupiego Bolka, tu gra idzie o Państwo, jego kształt, korzenie. To mógłby być gwóźdź do trumny III RP, tej Najjaśniejszej, jaśniejszej od zdrady.

  18. faux-pas w stosunku do Białogłowy MoherkaStuprocentowa, bo nie powinien używać najohydniejszych wulgaryzmów w rozmowie z Białogłowami. Gizbern przeprosił oficjalnie i ma nadzieję, że Białogłowa MoherkaStuprocentowa wybaczyła, zwłaszcza, że słowa użyte nie uderzały w Białogłowę a w nery Gizbernowe- (Gizbern za karę widząc, że Waćpan Jerzyk zwrócił uwagę za tę nieprawość, spędził w samotni jakiś czas).

    Dziś Gizbern ma głęboko gdzieś, co pomyślą sobie Waćpany Jerzyki i oburzone Białogłowy, bo będzie pisał o białogłowie i w dodatku leciwej:
    Kiszczakowa- ten kretyn chodzący, królewna pogówienna- 'Mój mąż Patriota, mój mąż bohater narodowy, który chronił Polskę, mój mąż Wielki pokrzywdzony''- ta inwalidka umysłowa, impotentka myśleniowa, która całe swe marne życie myślała tylko o kasie, obleśna nie potrafiąca się wysłowić stara komunistka robiąca za celebrytkę w TVN na śniadanie, załatwiła Bolka i (prawdopodobnie innych) dla kasy i z kompletnej nienawiści do tego, że w jej mniemaniu WIELKI MĄŻ STANU KISZCZAK został odstawiony na tor boczny- cholera Waćpani/Waćpanno Evo umoczyłaś mnie, bo zmuszony jestem słuchać relacji również opozycyjnych i to w formie słuchowej a nie czytanej!

    Sumliński mówił i pisał o pełnych szafach teczek i powiedział kiedyś- ''Widziałem taką szafę i zastanawiałem się ile takich szaf jest''.

  19. Oczywiście wszystko wybaczone. Rozumiem ferwor dyskusji, dlatego nie komentowałam, a Jerzykowi podziękowałam. Natomiast nie znajduję słów na całą okoliczność związaną z najsłynniejszą obecnie szafiarką (copyright Jejmość Anka). Jakaś bezsilna złość, jakiś gniew, że takie indywidua były i nadal chcą być właścicielami Polski.

    Oby z tych szaf został wyciągnięty i wyczyszczony cały brud.

  20. a kombinacja taka -WSI spala bezbiece zabezpieczenia przed zapowiedziana akcja p.Macierewicza odtajnienia dokumentow wojskowych-Bolek chwytliwy, a pewnie znajdzie sie jeszcze sporo innych znanych i w tym zamieszaniu odslona WSI ma mniejsza sile przebicia

  21. avatar

    Mogło być też tak że Kiszczakowej powaliły się "Instytuty". Małżonek na łożu śmierci polecił sprzedać papiery do Instytutu Wałęsy, ta zapamiętała tylko "Instytut" i poleciała do IPN.

  22. Powierzyć te materiały Bolkowi, to już lepiej było nimi palić u Kiszczakowej w kominku. Ludzie żartują, że miał to być Instytut Bronka, ale skąd ten ciul wygrzebałby 90 patyków? Ja wierzę, że ona faktycznie chciała skubnąć swoją dolę, taka mentalność.

  23. W służbach też młode wilczki siedzą i mają informacje. Ktoś się chciał wkupic w łaski i sprzedał dane. A ktoś inny powiedział babie, że zabiora jej emeryturę po mężu jak nie oodda tego co ma.... zagrali w va banque. Może też Kiszczak ( a nie byl to głupiec) wczesniej ustalił - po moje śmierci dam wam to co mam ale mi babe zostawcie w spokoju. Inni starcy pewnie też tak zrobią. Uni stoja nad grobem ale mają rodziny, które łatwo pozbawić tego co przdkowie nagrabili.

  24. A gdyby tak okazało się, że dokumenty z szafy Kiszczaka został... sfałszowane. I wykazałoby to niezależne śledztwo. Jak w takim wypadku mało prawdopodobny wydałby się społeczeństwu ten cały utajniony zbiór, który ma zostać odtajniony? Gdyby nawet był na 100% prawdziwy, poszłaby fala g.wna z mainstreamu: "jest tak samo prawdziwy, jak kwity na Bolka"...
    Miałoby wtedy takie działanie, teraz, lada chwila przed otajnieniem tego ściśle tajnego archiwum sens? Miałoby.

  25. Cechą Lecha Wałęsy, jaka umożliwiła mu zrobienie kariery jest niereformowalne prostactwo. Nikt, nigdy nie traktował go poważnie. Był przydatny jako niezbyt mądry katalizator.
    Nie interesują mnie kolejne szafy z "kwitami". One przeznaczone są dla miernot.
    Czekam na poważne zmiany systemowe, obiecane przez PiS.

  26. Czy to ta jego córka, która na pokazie mody - siedzac w pierwszym rzędzie - na widok przystojnego modela pokazala bardzo dobitnie, ze nie nosi majtek? Jest to zdjęcie w necie, ale nie zamieszczam, bo jest przed 22.00, poza tym anatomii lepiej jest uczyć się z podręczników.

  27. Znajac tych czerwonych sQ***synow, ich kunszt w oklamywaniu opinii publicznej, przedtem i teraz,
    nawet za grosz im nie wierze!
    Jestem przekonany, ze wspolpraca kapusia Bolka z UBekami nie zakonczyla sie w 1976 roku,
    ale trwala przez lata 80-te i trwa do dzis, choc, z wiadomych wzgledow, w troche innym trybie, w innym politycznym klimacie!
     
    Pozdrawiam MK i ...wszystkich. - Janusz z Toronto.

  28. Ja się obawiam podstępu. Kiedy zobaczylam, jak wkładano do samochodu znaleziska w domu Kiszczaków - luzem w jakichś pudłach, a nie w zaplombowanych workach - to pomyślałam sobie, że łatwo mozna tam było wrzucić jakąś teczkę z fałszywkami na najlepszych ludzi z PiS. To nie było trudne, zawodowy sztukmistrz robi większe cudeńka na oczach wielkiej widowni patrzącej mu uwaznie na ręce.

    Na Łubiance spece produkują takie fałszywki bez problemu. Mają magazyn z różnymi rodzajami papieru, maszyny z różną czcionką, wzory podpisów. Czytałam w wielu miejscach, jak się to u nich robi.

    Przecież Kiszczakowa pewnie zwierzyła się jakiejś psiapsiółce z zamiaru oddania papierów, a ta doniosła gdzie trzeba albo nawet wręcz sama zasugerowała jej takie posunięcie, żeby tam wsadzić całą warząchew dziegciu, czy raczej trucizny.

    Obym się myliła. Poza tym mam nadzieję, że nasz nowy kontrwywiad nie w ciemię bity i wzięli takie niebezpieczeństwo pod uwagę.

  29. w Polsce zawłaszczonej przez agentów i ich oficerów prowadzących nic nie dzieje się przypadkiem. dlatego nie wierzę by nierozgarnięta wdowa sama przyszła myląc adres. wszystko jest zaplanowane, a jakie będą dalsze kroki esbecji zobaczymy za jakiś czas. można snuć domysły, ale realne wyjaśnienie zostanie nam objawione

  30. Moze po prostu pani Kiszczakowa chciala ujawnic posiadane materialy dla wlasnego bezpieczenstwa a przy okazji cos zarobic...

  31. Strony