Reklama

Najważniejszy jest tytuł, masz dobry tytuł, to jest spora nadzieja, że mniej rozgarnięci sięgną nieco głębiej, ale nie samą nadzieją człowiek żyje. Palnąłem taki, a nie inny tytuł z zupełnie innych powodów niż frekwencja wycelowana na miernego odbiorcę. Cel sobie wyznaczyłem po prostu, dość ambitny. Z tego co czytam w różnych miejscach, wyczułem pewien popłoch, który wywołał „cień człowieka”, jak mawia moja babcia, odgrażając się z Brukseli, że on za chwile zrobi porządek. Mnie ta mowa jednocześnie ubawiła i pocieszyła. Jako żywo mieliśmy do czynienia z klasycznym w „domu porozmawiamy”. Ile razy słyszeliśmy od mamy złowieszcze słowa: „w domu porozmawiamy”, gdy płakaliśmy i tupaliśmy nóżkami przed wystawą sklepu z zabawkami. U mnie w mieścinie sklep zabawkowy nazywał, nie wiedzieć dlaczego, „Papierniczy”. Trudno uwierzyć, ale nigdy nie tupałem nóżkami i nie płakałem, byłem dzieckiem rozsądnym, wiedziałem, że nie ma pieniędzy na głupoty, ale sam słyszałem wiele razy moich kolegów przed „Papierniczym”. Raz mi się zdarzyło beczeć publicznie, gdy mama nie chciała mnie puścić na mecz, po wizycie u lekarza, który wydał wyrok – angina. Wtedy pierwszy raz usłyszałem „w domu porozmawiamy”, ale nim doszliśmy do domu, zagadała sąsiadka, potem trzeba było wrócić do miasta po śmietanę, tudzież przyleciał do mamy mój kolega i spytał „proszę Pani, czy Piotrek wyjdzie na podwórko”. No i tyle zostało z „w domu porozmawiamy”.

Donald Tusk z zapadniętą twarzą, bezsilny, bezradny, niepewny wyników głosowania w sprawie „referendum sześciolatków” i wyborów we Wrocławiu, łamiącym się głosem powiedział „w domu porozmawiamy”. Nim do domu wróci, zapomni jak się ośmieszał, ale od czego ma się wrogów, chętnie Donaldowi przypomnę, bo mnie akurat na kabarecie z udziałem Tuska zależy. Proszę zwrócić uwagę na konferansjerkę skeczu: „Uargumentowany i dłuższy wywód na temat historii śledztwa smoleńskiego”. Czego potrzeba więcej, aby nie popadać w paranoję – „on wyprowadzi czołgi na ulicę, ona nas będzie zabija, on coś wyciągnie, jakąś manipulację”. Historia, jak samo słowo wskazuje, to jest coś, co już było, no i co takiego było w „śledztwie” w wykonaniu Donalda Tuska? Wszystko znamy na pamięć i tego odgrzewanego kotleta będzie Donald żuł, o ile będzie, bo przed zapowiedzią padło jeszcze „prawdopodobnie”. Kotlet poleję „człowiek cień” helem, mgłą, „krwią na rękach Tuska” i popije piwem Dominika Tarasa, które ten pacyfista wylewał na głowy staruszek. Zamiast popadać w paranoję, zamiast się lękać stanu wojennego, wystarczy wziąć 3 posłów PiS, ale takich, o których istnieniu nie wie nawet Jarosław Kaczyński i zorganizować konferencję prasową: „Historia śledztwa smoleńskiego według Donalda Tuska”. Pięć minut wystarczy i jakieś dziesięć punktów, które nie tylko czwarty garnitur PiS zna na pamięć, ale nawet „cywilizowani i nowocześni” uznają za „błędy oczywiście były”. Cała odpowiedź na zapowiedź. Bardzo proszę nie przynosić wstydu zwolennikom nauki i logiki, realizmu, takimi lekami „o Matko Boska, on cos powie”. Gówno powie, przecież sam zapowiedział, że kolejny raz gówno powie i jeszcze nie widomo kiedy to nastąpi, czy zaraz po tym, gdy wsiądzie do „Tuskobusu”, czy może po tym jak „pójdzie po nas”, a może dzień po rekonstrukcji rządu? Siedzę sobie i luzacko giczołami kiwam, „brzoza w pełnej krasie” póki co zamieniła się w „brzozę google”. W GW taka sraczka, że potwierdzają, co jest potwierdzone przez Profesora Cieszewskiego, a Rzepa Hajdarowicza prostuje kłamstwa GW. W 40 milionowym kraju nie znalazł się przez prawie tydzień jeden profesor od biometrii lub czytania zdjęć, który odważyłby się recenzować pracę Cieszewskiego. Nie przesadzając o wartości pracy, można przesądzić, że mamy do czynienie z lebiegami. Oni się boją, ponieważ nie mają pojęcia, jak polemizować z nauką, nawet gdyby chcieli nie mają kim i czym. Reakcją na strach napędzany ignorancją jest projekcja, czyli straszenie, a ponieważ Donald jest śmiertelnie przerażony, to projekcje przechodzą w kabaret. Pointę ewentualnego skeczu Tuska mogę zdradzić tu i teraz i nie popsuję zabawy: „Kaczyński podpalił Polskę, Macierewicz do Tworek”. Tyle odpowiedzi na najnowsze ustalenia Laska, że Bodin trzymał się kurczowo za koło samochodu, żeby nie odfrunąć, a śmieci sobie spokojnie leżały. Skąd lasek to wie? Zrobił ekspertyzę, obejrzał na YouTube jak samolot leci nad plażą. Nie bać się, nie popadać w paranoję, dobrze się bawić, jest weekend, piwo, El clasico, Nawałka został trenerem, można kibicować, najlepiej Schetynie, który gra u siebie.

Reklama

PS No i proszę życie dopisało scenariusz. PO nie potrafiła wyjaśnić, kto sfałszował wybory w we Wrocławiu.

Reklama

56 KOMENTARZE

  1. Robi się coraz ciekawiej
    "Uzbrojeni w tę wiedzę wyczytajmy się treść wywiadu prezesa Antoniego Łabaja w rozmowie z portalem wPolityce.pl

    Analiza została wykonana przez eksperta, którego myśmy zatrudnili. On został wskazany nam przez prokuraturę, musiał być przez nią zaakceptowany. Postawiono nam warunki dot. zatrudnionego eksperta. …
    Nie ja wykonywałem tę analizę, wykonywał ją ekspert, który uzgadniał być może również jakieś szczegóły.

    Przerażające fakty dla tej firmy, która wystąpiła w roli klasycznego "słupa". Zleceniodawca przysłał swojego człowieka, który napisał raport na dostarczonym przez SmallGIS papierze firmowym, a na końcu prezes przybił pieczątki."
    http://geoal.salon24.pl/543751,smallgis-vs-lesnicy

  2. Robi się coraz ciekawiej
    "Uzbrojeni w tę wiedzę wyczytajmy się treść wywiadu prezesa Antoniego Łabaja w rozmowie z portalem wPolityce.pl

    Analiza została wykonana przez eksperta, którego myśmy zatrudnili. On został wskazany nam przez prokuraturę, musiał być przez nią zaakceptowany. Postawiono nam warunki dot. zatrudnionego eksperta. …
    Nie ja wykonywałem tę analizę, wykonywał ją ekspert, który uzgadniał być może również jakieś szczegóły.

    Przerażające fakty dla tej firmy, która wystąpiła w roli klasycznego "słupa". Zleceniodawca przysłał swojego człowieka, który napisał raport na dostarczonym przez SmallGIS papierze firmowym, a na końcu prezes przybił pieczątki."
    http://geoal.salon24.pl/543751,smallgis-vs-lesnicy

  3. trza zdać się na speców
    Ze zdjęciami guglowymi trzeba uważac. Te dostępne publicznie są już po obróbce, mają dziwaczną perspektywę( np domy pochylone we wszystkich kierunkach) po to by móc bawić się w symulowanie lotu nad terenen i tym podobne sztuczki dla gawiedzi. Pliki źródłowe są bez tych bajerów, ale my ich nie ściągniemy za friko.
    Rozdzielczość jest dziwna, czasem bardzo dobra (widać cały syf na moim podwórku), a zwykle beznadziejna.

  4. trza zdać się na speców
    Ze zdjęciami guglowymi trzeba uważac. Te dostępne publicznie są już po obróbce, mają dziwaczną perspektywę( np domy pochylone we wszystkich kierunkach) po to by móc bawić się w symulowanie lotu nad terenen i tym podobne sztuczki dla gawiedzi. Pliki źródłowe są bez tych bajerów, ale my ich nie ściągniemy za friko.
    Rozdzielczość jest dziwna, czasem bardzo dobra (widać cały syf na moim podwórku), a zwykle beznadziejna.

  5. “Tysiąc kłamstw Tuska w sprawie Smoleńska”
    Tak mógłby brzmieć tytuł książki, która mogłaby powstać w najbliższych miesiącach. Ja nie umiem pisać, ledwo nauczyłem się czytać, ale ew. pisarz spokojnie znajdzie wydawcę, który opublikuje oczywiste udokumentowane w mediach kłamstwa Tuska ws Smoleńska. Książka powinna być podzielona na dwie części:
    I  Kłamstwa Tuska ws Smoleńska
    II Niespełnione obiecanki-cacanki Tuska ws Smoleńska (m.in. tak ze 20 obietnic, że wrak jest już w drodze do Polski)

    "Na mój nos ten pisior długo tam nie popracuje. Okazuje się, że ten Majcher dalej robi u Bartka "idziemy po was" Sienkiewicza.
    I to by było na tyle jeśli chodzi o "groźby" rudego trolla. Podejrzewam, że on często od Małgośki dostaje w ten coraz brzydszy ryj.
    PS. Sensacja dnia to jednak dzisiejszy brak subordynacji i nieposłuchanie wykonania poleceń przez kumpla Grasia. GWno skrytykowane przez Hajdarowicza to duża ciekawostka.

  6. “Tysiąc kłamstw Tuska w sprawie Smoleńska”
    Tak mógłby brzmieć tytuł książki, która mogłaby powstać w najbliższych miesiącach. Ja nie umiem pisać, ledwo nauczyłem się czytać, ale ew. pisarz spokojnie znajdzie wydawcę, który opublikuje oczywiste udokumentowane w mediach kłamstwa Tuska ws Smoleńska. Książka powinna być podzielona na dwie części:
    I  Kłamstwa Tuska ws Smoleńska
    II Niespełnione obiecanki-cacanki Tuska ws Smoleńska (m.in. tak ze 20 obietnic, że wrak jest już w drodze do Polski)

    "Na mój nos ten pisior długo tam nie popracuje. Okazuje się, że ten Majcher dalej robi u Bartka "idziemy po was" Sienkiewicza.
    I to by było na tyle jeśli chodzi o "groźby" rudego trolla. Podejrzewam, że on często od Małgośki dostaje w ten coraz brzydszy ryj.
    PS. Sensacja dnia to jednak dzisiejszy brak subordynacji i nieposłuchanie wykonania poleceń przez kumpla Grasia. GWno skrytykowane przez Hajdarowicza to duża ciekawostka.

        • “Sondaż” już rozgryziono –
          "Sondaż" już rozgryziono – wykonany został na próbie 361 osób (słownie: trzystu sześćdziesiąt jeden).
          Sprawa jest taka: ustalenia grupy Chrisa cieszewskiego nie tylko załatwiaja czerskich pancerniaków brzozowych, ale to wręcz oznacza bliskość obalenia PRL II w takim wydaniu jak dziś. Stąd naprędce zorganizowano "sondaż" na 350 osób.

          • Można to nazwać bratnią pomocą
            dla tonącej Laski. Takie koło ratunkowe. Sondaż z 25 października – aż 45 procent Polaków nie wie, komu wierzyć w kwestii wyjaśniania katastrofy smoleńskiej.

          • Szkoda czasu na przejawy
            Szkoda czasu na przejawy agonii, to są drgawki konwulsyjne. Profesor Cieszewski poprosił o mój numer telefonu i żeby nie marnować impulsów zgłaszajcie swoje pytania i wątpliwości. Nie wiem ile mu się uda przekazać przez słuchawkę, ale najważniejsze poruszę na pewno.

          • Wątpliwości do pracy prof.
            Wątpliwości do pracy prof. Cieszewskiego i jego grupy nie mam, a próbowałem się do czegoś przyczepić i mimo starań – nie udało się.
            Pytanie miałbym jedno:
            Czy nastąpi ciąg dalszy? Czy po prostu maja w polu widzenia inne zdjęcia satelitarne, choćby z 7 kwietnia (oczywiste jest, że takie są). Jeśli jakoś spróbowałbyś wybadać odpowiedź od Chrisa Cieszewskiego w tym temacie to będzie świetnie. 

          • Pytań nie mam
            Mija tydzień od referatu Profesora i zamiast naukowej repliki ze strony "władców piedzipędu" wykazującej błędy, mamy sondaż wykonany na grupie 360 osób. Ten sondaż, to pewnie wczoraj w Karpaczu robili.
            Pozdrów Go od nas. Może to durnie zabrzmi i jest nie na miejscu, ale mam pytanie: nie możesz przez skajpa?

        • “Sondaż” już rozgryziono –
          "Sondaż" już rozgryziono – wykonany został na próbie 361 osób (słownie: trzystu sześćdziesiąt jeden).
          Sprawa jest taka: ustalenia grupy Chrisa cieszewskiego nie tylko załatwiaja czerskich pancerniaków brzozowych, ale to wręcz oznacza bliskość obalenia PRL II w takim wydaniu jak dziś. Stąd naprędce zorganizowano "sondaż" na 350 osób.

          • Można to nazwać bratnią pomocą
            dla tonącej Laski. Takie koło ratunkowe. Sondaż z 25 października – aż 45 procent Polaków nie wie, komu wierzyć w kwestii wyjaśniania katastrofy smoleńskiej.

          • Szkoda czasu na przejawy
            Szkoda czasu na przejawy agonii, to są drgawki konwulsyjne. Profesor Cieszewski poprosił o mój numer telefonu i żeby nie marnować impulsów zgłaszajcie swoje pytania i wątpliwości. Nie wiem ile mu się uda przekazać przez słuchawkę, ale najważniejsze poruszę na pewno.

          • Wątpliwości do pracy prof.
            Wątpliwości do pracy prof. Cieszewskiego i jego grupy nie mam, a próbowałem się do czegoś przyczepić i mimo starań – nie udało się.
            Pytanie miałbym jedno:
            Czy nastąpi ciąg dalszy? Czy po prostu maja w polu widzenia inne zdjęcia satelitarne, choćby z 7 kwietnia (oczywiste jest, że takie są). Jeśli jakoś spróbowałbyś wybadać odpowiedź od Chrisa Cieszewskiego w tym temacie to będzie świetnie. 

          • Pytań nie mam
            Mija tydzień od referatu Profesora i zamiast naukowej repliki ze strony "władców piedzipędu" wykazującej błędy, mamy sondaż wykonany na grupie 360 osób. Ten sondaż, to pewnie wczoraj w Karpaczu robili.
            Pozdrów Go od nas. Może to durnie zabrzmi i jest nie na miejscu, ale mam pytanie: nie możesz przez skajpa?

  7. Wiktor Bater o szopce Kraśki
    Cezary Gmyz:

    Jestem w szoku. Z wywiadu Wiktor Bater dla Teresy Torańskiej w książce „Smoleńsk”:

    „Wieczorem telewizyjne „Wiadomości” odstawiły spektakl światło-dźwięk, zapalając pod murem lotniska setki zniczy wykupionych przez kilkudziesięcioosobową ekipę TVP w całym Smoleńsku i okolicach. Że to niby światełka zapalane przez współczujących mieszkańców miasta. To było żenujące.
    A ludzie rzeczywiście przychodzili na miejsce katastrofy, tylko tam, gdzie my staliśmy, nie mieli wstępu. I zniczy nie palili bo te wykupiła wcześniej ekipa Piotra Kraśki”

  8. Wiktor Bater o szopce Kraśki
    Cezary Gmyz:

    Jestem w szoku. Z wywiadu Wiktor Bater dla Teresy Torańskiej w książce „Smoleńsk”:

    „Wieczorem telewizyjne „Wiadomości” odstawiły spektakl światło-dźwięk, zapalając pod murem lotniska setki zniczy wykupionych przez kilkudziesięcioosobową ekipę TVP w całym Smoleńsku i okolicach. Że to niby światełka zapalane przez współczujących mieszkańców miasta. To było żenujące.
    A ludzie rzeczywiście przychodzili na miejsce katastrofy, tylko tam, gdzie my staliśmy, nie mieli wstępu. I zniczy nie palili bo te wykupiła wcześniej ekipa Piotra Kraśki”