W PO rozpoczął się ubój rytualny i nie ma komu o tym pisać

Prześlij dalej:

Głupio zaczynać felieton od dygresji, ale od czasu do czasu też chciałbym być nowoczesny. Co bardziej niecierpliwi i przede wszystkim „niepokorni” publicyści zgodnie z moimi przewidywaniami walczą właśnie o reklamy dla swoich redakcji i miejsce w mediach publicznych. Walko jest dość ostra i błyskawiczna, w końcu od ogłoszenia wyników wyborów minęły zaledwie dwa dni. Mnożą się „obiektywne” teksty, przeplatane głęboką troską o „standardy” i wypominaniem kto przez osiem lat opozycji spał na twardszym styropianie. Przyznam, że mnie mdli, zwłaszcza, że w tej żenadzie bierze udział kilku dziennikarzy, których zasługi rzeczywiście uważam za znaczne, a warsztat za co najmniej dobry. Mało kto mnie słucha przed biedą, ale gdyby byli jacyś zainteresowani opinią małorolnego chłopa z Biskupina, to powiem krótko, nikomu starszemu od Michała Rachonia nie powierzyłbym kierowniczej funkcji w TVP, czy PR. Tyle marzeń, ponieważ jestem więcej niż pewien w jaki sposób dojdzie do wymiany kadr. Nowych twarzy to my nie zobaczymy. Nie marudzę, to i tak będzie postęp o 1200%, bo jeszcze raz powtórzę, że sen o obiektywnych mediach jest snem wariata. Realny porządek w mediach może zapewnić tylko i wyłącznie równowaga ścierających się ze sobą ośrodków masowego „informowania”. Po ludzku pisząc, połowa mediów dla prawicy, płowa dla lewicy to warunek, że odbiorca przy użyciu mózgu będzie mógł sobie przefiltrować dane i wyciągnąć obiektywne wnioski. Dlaczego wspominam o zniecierpliwionych aspiracjach „niepokornych”? Istnieją dwa powody. Pierwszy to niebezpieczeństwo, że zamiast prawicowych mediów 154 raz powstaną „obiektywne” i rozkraczone przekaźniki. A drugi powód jest konsekwencją pierwszego i odnosi się do hierarchii ważności.

Będąc do bólu szczerym muszę napisać, że sam się dałem ogłupić i wciągnąć w durnowatą dyskusję, co tam z narady PiS wynikło. Miało wyniknąć, ze Profesor Gliński zostanie kandydatem na premiera i odsunie Beatę Szydło. Wydaje mi się, że poznałem Jarosława Kaczyńskiego dość dobrze i jedno jest pewne, to POLITYK, co oznacza, że podobnej głupoty nigdy, by nie popełnił i tak się rzeczywiście stało. W czasie jałowych, bazarowych gadek, w partiach opozycyjnych (jak to pięknie brzmi) trwa rzeź niewiniątek. Na naszych oczach skończył się komunizm, poszła w cholerę PZPR ze wszystkimi przemalowanymi szyldami. Dogorywa PSL. Niby „chłopi” weszli do sejmu, ale tam nie ma nikogo istotnego ze starej gwardii, ani żadnego lidera, poza Kosiniakiem-Kamyszem, który jest bardziej delfinem niż jastrzębiem. Zbieranina Kukiza z definicji rozsypie się w pył, wystarczy sobie przed oczami postawić Kornela Morawieckiego, czy narodowców, którzy będą razem z Liroyem rapować o wolnych konopiach, powszechnej aborcji i gołej dupie na pamięci USB dla każdego. Jednak to wszystko dzieje się na planie drugim. Prawdziwe cuda pojawiły się w upadłej partii władzy. Spodziewałem się rozmaitych scenariuszy, nie sądziłem jednak, że pospólstwo weźmie się za łby przy reflektorach kamer i mikrofonach kierunkowych. Nie do pomyślenia za czasów Kierownika. I nie ma co nadmiernie diagnozować, stan PO wygląda tak jak wygląda i przypomina płonący burdel, z którego jako pierwsza uciekła burdelmama.

Strony

32181 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

29 (liczba komentarzy)

  1. To jest wskazany przy łapaniu pcheł, a nie przy dorywaniu się do kasy i ekstraklasy.
    Jak bedą tak wyrywni to Czerska i Wiertnicza bedą miały argument dla reklamodawców - "no spójrzcie na tych gówniarzy i patałachów, nawet się porządnie ubrać nie potrafią" - i kasa po staremu poleci tam gdzie dotychczas

  2. Pozostałych nie ruszać broń Boże, tylko przykręcić o 3/4 zasilanie z pieniędzy publicznych (reklamy, zamówienia na publikacje, badania, pseudoekspertyzy itp.) i patrzeć jak skoczą sobie do gardeł. To co widać obecnie w PO zobaczymy wkrótce w mediach. I to będzie piękny widok.  

  3. Czytając twój codzienny "raport" z dnia zdałem sobie sprawę co to się q....a nawyrabiało. Jesteśmy w miejscu o którym przez ostatnie lata każdy marzył. Wydawało się to nieoosiągalne, niemożliwe. Kolejne wybory i przetarte oczy ze zdumienia " gdzie jak q...a żyję". I oto jest. 
    Kaczor jak wielki mag polskiej polityki układa swoje wymarzone puzzle - nową Polskę.. To pasuje tu, to tu, a to tu... o będzie jak ulał. Nie mogę sie doczekać tych wszystkich jajogłowych, pełnych lęku pytań każdego poranka : co dziś zrobi Kaczor? Ni chu chu, nikt nie wie.
    Facet ma jedną genialną cechę - nigdy nie robi tego samego błędu dwa razy...
    Sam jestem ciekaw jak ociosa platformę i co z niej wystruga...
    ma w ręku wszystkie potrzebne narzędzia...
    Pozdrawiam

  4. jeszcze na raport otwarcia. Wtedy dopiero zobaczymy w jakiej głębokiej dupie jesteśmy (zwłaszcza finansowej). To może zawęzić pole manewru. Nie mówię rzecz jasna o zasadności posprzątania w burdelu, ale porządki też kosztują. 

  5. To że jest syfi trupiarnia w szafach to fakt. To że Brukselka będzie się sadzić też oczywiste. To że przysolą nam kary za niewykorzystane lub źle wykorzystane środki unijne to też jest jasne....
    ALe Jarkacz wie co robić.... i zna się na tej robocie...
    Będzie konkretnie, krótko i na temat. A platfusiarnia jak trawa, zostanie przystrzyżona przy samiutkiej glebie ;)

  6. Nie będzie żadnego strugania. W gównie się nie rzeźbi ...

  7. ... to samo . Patrząc retrospektywnie to ciąg zdarzeń wręcz nieprawdopodobnych , trochę jakby sam Bóg dmuchał w ten żagielek ... Zaczęło się od Tuska to napewno , potem śmierć Bartoszewskiego (wtedy ogarną mnie taki dziwny jaskółczy niepokój ) i poooooszło  :  Bronek nie dał rady , zawiną się Kulczyk , kampania kopaczki ,  Dorn Giertych Kamiński  , PO wpadło w korkociąg  .... i bęc .     pozdro

  8.                 ...  to jestem ciekaw co czuje Tusk  ,ojciec PO , gdy widzi jak jego "dziecko"

    • ulega autodestrukcji
    • rwą się linki którymi sterował z Brukseli , poufne informacje stają się coraz bardziej chaotyczne , nieprawdziwe , i wreszcie zanikają ... Rzecz do dej pory niesłychana jego zaufani TW z PO przestają odbierać jego telefony , i nie odzwaniają !!! Od swojej wiernej po grób Kopaczki słyszy po raz pierwszy nie wiem ! I co on teraz ma sprawozdawać swojej chlebodawczyni Merkelowej !? Przecież to zespół naczyn połączonych . A komu potrzebny jakiś Tusk , który nic nie może i nie ma wiedzy
    • Jakby tego było malo w kraju odwrót odcięty ... Mówi się o komisjach śledczych : Taśmowej , Gold Amber  ... Mogą typa pociągnąć do odpowiedzialności. Więc powraca jak bumerang kultowe pytanie "jak żyć"?  . Rodzina niemała do luksusów przyzwyczajona ...

  9.  

  10. "Jeden jedyny Grzesiek Schetyna nie dał się nagrać"
    a Czaruś Grabarczyk?

  11. Strony