Prześlij dalej:

Szanowny Czytelniku jeśli jesteś na etapie: „nikt mi nie powie, że nie ma wirusa, we Włoszech ciężarówkami trumny wywożą”, to w tym momencie możesz przerwać lekturę, szkoda Twojego czasu. Brakuje już sił, by przekonywać wyznawców „wirusa”, po siedmiu latach walki z inną sektą mam prawo być zmęczony. Tekst adresuję wyłącznie do tych, którzy wiedzą lub w kościach czują, że jesteśmy widzami wielkiego światowego teatru, tylko nie do końca wiadomo, co jest grane. Rzeczywiście chaos mamy ogromny, ale to nie przypadek, to metoda, na tym się cały spektakl opiera. Nie znaczy to jednak, że nie da się tego uporządkować, da się, w dość prosty sposób. Wystarczy zacząć od podstaw i natychmiast zrobi się porządek, a co najmniej wstępny ład.

Na całym świecie nie ma dwóch państw, które stosują tę samą metodologię liczenia zarażeń i zgonów. Istnieją za to dwa główne trendy jedni wykazują w statystykach hekatombę, inni systematycznie udowadniają, że tragedii nie ma. Liczenie zgonów to też ma dwa kierunki, jedni do worka „wirusa” wrzucają zawałowców, chorych na raka, sepsę i inne choroby przewlekłe, inni wyłącznie chorych na „wirusa”. Ostatni podział warty uwagi to liczba i jakość testów na wykrywanie „wirusa”, tutaj konsekwentnie wyróżniamy kolejne dwie grupy, jedni robią mało, jak Polska i Wielka Brytania, inni bardzo dużo jak Niemcy, no i przede wszystkim Włochy. Co do jakości to test może być poważny i wysoce skuteczny albo przesiewowy wykonywany w kilka sekund i nie dający wiarygodnych wyników. Tak to wygląda po wstępnym uporządkowaniu, teraz dla zobrazowania głównego zjawiska, czyli cynicznej włoskiej gry w liczenie trupów, podam pełną metodologię dwóch krajów: Polski i Niemiec. Oba kraje, przyjęły tę samą politykę, bo to oczywiście jest polityka, wykazują minimalną liczbę zgonów, ale dochodzą do tego rezultatu różnymi metodami. Niemcy robią wiele testów i podają spore statystyki zachorowań. Polacy robią mało testów i wykazują minimalną liczbę zakażonych.

Co się dzieje u Włochów? Wszystko, dokładnie wszystko, co najgorsze i najmniej poważne, ale jednocześnie doskonale napędzające histerię. Włosi pobijają rekord za rekordem, w Europie nie tylko nie mają sobie równych, ale ich statystyki przewyższają łączne statystyki europejskie. Tak jest z liczbą 4032 zgonów i pod tym względem Włosi wyprzedzają cały świat, łącznie z Chinami, gdzie żyje 1,4 miliarda ludności. Jeśli do tego dodamy, że tak naprawdę włoskie dane w około 80% dotyczą Lombardii, która ma 10 milionów mieszkańców, to liczby robią kolosalne wrażenie. Z kolei liczba zachorowań we Włoszech, to ponad 47 tysięcy, druga Hiszpania ma 20 tys. Nie koniec zaskoczeń, Włosi pobili rekord zgonów w zaledwie 20 dni, co Chińczykom zajęło 4 miesiące. Wreszcie najwyższy przyrost zachorowań 31 000 i zgonów 2 774,‬ zanotowano we Włoszech w okresie ścisłej kwarantanny, która trwa 12 dni i za 2 dni przekroczy okres maksymalnej inkubacji. Szukaj po całym świecie drugiego takiego kraju i nigdzie nie znajdziesz!

Strony

Źródło foto: 
59730 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

27 (liczba komentarzy)

  1. W czasach takiej zawieruchy informacyjnej jaką mamy, bardzo łatwo sprzedaje się informacje, a im są one bardziej sensacyjne, tym się lepiej sprzedają. Dlatego też od pewnego czasu przestałem śledzić to, co próbują nam wtłoczyć do głów różni, czy to domorośli, czy to przekupni 'informatorzy' czy 'eksperci'.

    Rozsądny człowiek powinien postawić sobie pytanie: "Jak to jest, że różni eksperci nierzadko płodzą całkowiecie różne ekspertyzy?". Po chwili zastanowienia dojdziemy do wniosku, że wiemy iż niczego nie wiemy. W takiej sytuacji dobrze jest zachować rozsądek (higienę, tak fizyczną jak i umysłową) i starać się doczekać lepszych czasów. Może jak te nadejdą, to się coś wyjaśni, a poza tym gdy nadejdą może wyjaśnianie nie będzie ani potrzebne, ani wygodne dla tych, którzy już teraz bardzo dobrze 'wiedzą', a co nam powiedzą będzie zależeć nie tyle od prawdy, a od ich wiedzy l/lub woli - vide raporty wymodzone przez wszelakie komisje badające wielkie i niesamowite wydarzenia.

  2. Woli nie będzie na pewno, akcja jest przecież tajna. Ta prawdziwa, bo co dzieje się na powierzchni, to przecież widzimy.

    W akcji na taką skalę musiały brać udział - w najskromniejszym wariancie - służby tajne Chin i USA. Do rozstrzygnięcia pozostaje, czy działały od początku w ścisłym porozumieniu, czy tak to w końcu wyszło. Bo przecież rząd Chin rozpoczął poważną akcję militarną w Wuhan i w całej prowincji przy 547 oficjalnie zarażonych. Czyli - na podstawie analiz chińskiego wywiadu i kontrwywiadu, a nie na podstawie litości w stosunku do 500 Chińczyków chorych na grypę.

    No a akcje w Europie Zachodniej (w tym we Włoszech) i w USA musi animować wywiad amerykański. Cała ta sytuacja zmierza bowiem do gospodarczej katastrofy Zachodu, z biedną Polską włącznie. Rząd Morawieckiego nie wykonałby przecież aż tak drastycznych ruchów bez podpowiedzi służb amerykańskich.

    Czyli gospodarkę chińską, a obecnie amerykańską, próbują wykończyć służby chińskie i amerykańskie? Taka to koncepcja?

    Musimy to rozkminić, ponieważ nikt za nas nie rozkmini.

     

  3. Pierwszy Mówca rozpracował już nawet Chiny. Genialna inżynieria społeczna. Czekamy na finał, bo dopiero wtedy poznamy Jego prawdziwy Cel.

  4. Po wczorajszej (choć nie tylko) i dzisiejszej wymianie poglądów wyznawcy obu przeciwstawnych poglądów zajmą miejsca w fotelach, obstawią ostatnie zakłady bukmacherskie i będą obserwowały sytuację. Ja też. Sądzę, że do połowy kwietnia sytuacja będzie wyklarowana i któraś ze stron otworzy szampana - chyba że wygra opcja koronawirusa, to i wody w kranie może nie być. Samo się okaże - wystarczy poczekać.

  5. Żadna ze stron nie otworzy szampana, kryzysu gospodarczego w Europie Zach już nie unikniemy.

    Za chwilę z USA będzie podobnie, czyli kryzys jak się patrzy. A jeżeli do tego dojdzie epidemia wszędzie, taka prawdziwa, a nie udawana, jak ta we Włoszech, to kryzys będzie jeszcze głębszy. Prawdziwa epidemia to jest wtedy, kiedy ludzie umierają masowo w domach i na ulicach, żeby nie było niedomówień.

  6. Mogę się wypowiedzieć na temat testów, bo to trochę moja działka.  W paru polskich firmach można zamówić kluczowe odczynniki, przy najwyższej oferowanej skali to wyjdzie poniżej 10zł/osobę.  Zresztą już gdzieś widziałem, że jedna z firm ogłosiła dopracowanie własnego testu. Czas oczekiwania na odczynniki to kilkanaście godzin. Oczywiście, nie jestem pewien, czy ktoś nie zrobił patentu i każe sobie płacić hohoho.

    Czas wykonania testu to ok. 3 godzin, za to wymaga drogiej maszyny (do real time PCR), takich jest pewnie w Polsce ze 100. W minutę nikt testu nie zrobi, chyba że jakiś Jerzy Zięba.  Doliczyć trzeba ileś godzin na dowóz próbki do laboratorium wykonującego analizę, tam grupują po kilkunastu pacjentów, "wchodzących" na jeden cykl maszyny.  Limitem możliwości testowania jest liczba używanych maszyn z obsługą, tego się nie przeskoczy.  Może w Lombardii jakiś krewny i znajomy królika załatwił sobie zlecenie na wykonywanie testów i to jest powodem "epidemii"?

  7. Fajnie, że napisałeś, co się dzeje we Włoszech. Mnie jednak bardziej inetresuje jakie interesy polityczne i biznesowe stoją za wirusem w Polsce.

    O ile cel polityczny jest jasny - zwycięstwo A.Dudy w I turze i nazbieranie dodatkowych punktów przez PiS. O tym bardzo mnie martwi, to co szykuje nam władza.

    1. Wprowadzają kwarantanną, a nie zwalniają z ZUS? Skrajne skurwysyństwo i zykłe ZŁODZIEJSTWO.

    2. Zamiast tego banksterka szykuje Polakom kredyty do spłacenia:

    https://twitter...

    I tutaj warto przypomnieć sobie, kim jest Morawiecki i w jakich okolicznościach został Premirem. Ostatnia wypowiedź Kaczyńskiego w RMF "...Analitycy z największych banków powiedzieli, że pod koniec roku bedzie dobrze..." Jak - przynajmniej ja sam się o tym przekonałem - wiadomo, Kaczyński jest ekonomiczym imbecylem (chęnym dam link do długiego wywiadu, gdzie sam to udowadnia) i sam tego nie wymyślił...Kaczyński to pacynka na bankowym sznuku Morawieckiego i nic nie ma do powiedzenia. Czas, żeby żydowska bankserka zaczęla doić na potęgę Polaków, a Polacy jeszcze będą dziękować za te kredyty...a okazja ku temu jest idealna.

    Pytanie, w jakiej skali i w jakich krajach międzynarodowa bankserka jest zaangażowana w ten "kryzys"?

  8. avatar

    huraa! właśnie znalazłem lek na koronawirusa.

    że też wcześniej na to nie wpadłem.

    oczywiście nie ma wirusa, a ludzie umierają.. z nudów.

    gdyby zabrać im komórki i zniknąć internety

    NIKT by nie umarł na koronawirusa

    przecież go nie ma, to znaczy jest

    ale roznosi się przez telefony komórkowe i internety.

    zamknąć 5-10G

  9. avatar

    a nawet znalazłem potwierdzenie moich obaw

    ktoś uznał, że marsz pedałów przez instytucje jest zbyt WOLNY

    i nakazał zlikwidowanie konserwatywnych dziadków.

    problem w tym, że "przypadkowo" umierają młodzi ludzie.

    to znaczy nie umierają, tylko są źle wpisywani w tabelki

    https://tygodnik.tvp.pl/47056165/lekarz-nie-pomoze-choremu-rasiscie-chyba-ze-ten-bedzie-umieral

  10. Jak nie wiadomo o co chodzi...

    W sprawie corony wiecej jest niewiadomych niz rzeczy pewnych, ale to co widac juz dzisiaj ponad wszelka watpliwosc, to nadzchodzace bailouty i "sterydy" dla gospodarek jakich swiat nie widzial. Im gorzej teraz tym lepiej pozniej. Nowy asfalt na stary syf. A jak ktos bedzie mial watpliwosci to sie mu zatka gebe metoda na "ludzkie cierpienie", wiesz cos o tym.

  11. Strony