Władzo ludowa! Następnym razem nie Krakowskie Przedmieście, ale Majdan!

Prześlij dalej:

Ze wszystkich stron masowo pojawiają się rozmaite analizy ukraińskiego buntu i przyszło mi do głowy, że warto spojrzeć na Ukrainę zupełnie inaczej niż się dotąd patrzyło. Czy w Polsce jest możliwa taka skala i forma protestu, czego naturalnie Polsce nie życzę i nawet odpukuję, żeby nie wywoływać wilka z lasu. Stawiam sobie jedynie socjologiczne pytanie i natychmiast odpowiadam dlaczego Polski i Ukrainy porównać się nie da. Rezonans był taki, że do dziś dudni mi w uszach przewodnie hasło władzy ludowej w wersji europejskiej: „faszyzujący awanturnicy, opozycja pozaustrojowa”. Ze wszystkich szczekaczek płynęła złowieszcza wizja „podpalania Polski”, która była reakcją władzy i trzymających z władzą na składanie kwiatów, palenie zniczy i parę transparentów z niepoprawnymi politycznie hasłami. W głowach autokratów i kacyków nie siedzę, ale jestem przekonany, że o takiej dupowatej „faszyzującej, pozaustrojowej opozycji”, która nie tylko kamieniem nie rzuci, ale i papierki posprząta po sobie, marzy każdy władca, na każdym tronie. Niepostrzeżenie stało się coś niespotykanego w historii ludzkości, udało się narodowi sprzedać bajeczkę o pokojowym, wzorcowym rozwiązywaniu konfliktów społecznych. Bajka powstała pod koniec PRL, w czasach Solidarności, która przyjęła jako zasadę protest pokojowy, bez wywoływania zamieszek ulicznych i innych rewolucji. Z pozoru nie ma nic złego w podobnym podejściu do sprawy, po tragicznych wydarzeniach w roku 1970, gdy ruski generał pierwszy raz zaczął strzelać do ludzi, liderzy ówczesnej pozaustrojowej opozycji poszli za radą Jacka Kuronia: „Nie palcie komitetów, budujcie własne”. Obawiam się, że poszli zbyt dosłownie i rzeczywiście nie spalono ani jednego komitetu, za to powstały nowe komitety, czyli dokładnie taka sama wersja demokracji ludowej. Za wieloma humanitarnymi zawołaniami trup ściele się gęsto i pokojowa strategia Solidarności nie przyniosła najmniejszych pozytywnych skutków.

Strony

31285 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

43 (liczba komentarzy)

  1. Tak, masz rację, Matka Kurka. Ukraincy są dobrze zorganizowani, stworzyli militarną strukturę na majdanie, oczywiście nie ad hoc, ale myslę, że latami to tworzyli. W akcjach w Kijowie brały udział "sotnie" porządnie numerowane. Godna podziwu jest odwaga tych ludzi. 
    W Polsce propaganda zrobiła wodę z mózgów, spokojni skądinąd ludzie potepiali tego, co sie bronił przed bandytą-policjantem, osłaniając głowę. "Bo może on coś zrobił?". Troglodyci i łajdacy dyktuja nam historię i teraźniejszość. Nawiasem mówiąc, tzw. przełom 1989 roku był krwawy. To były rytualne mordy na księżach. Suchowolec, Niedzielak, Zych. Ks. Zych - zwłoki znaleziono 11 lipca 1989. 19 lipca sowiecka szmata Jaruzelski został prezydentem PRLu-Bis. Zgineło więcej ludzi w latach 1990., ale skoro spektakularne mordy na ksieżach zostały zatuszowane (także i na Popiełuszce), to mordy na innych tez nie zostały wyjasnione. Przydałoby sie trochę sprawiedliwości, i szubienice dla morderców.

  2. Nie wydaje mi się żeby ci ludzie z Majdanu mogli zaakceptować ten zgniły kompromis narzucony przez tego ciula o mentalności damskiego boksera Sikorskiego przy pomocy Putina i Merkel.
    Nie wydaje mi się żeby po tym co sami widzieliśmy na Majdanie ktokolwiek mógłby traktować serio tego bandytę Janukowycza. Taki numer to nie z Ukraińcami.
    Cieszę się ze złotego medalu Ukrainy:-P To takie piękne widzieć jak ruskie biorą w dupę...

  3. Ale paradoxalnie nadzieja w wyczynie Ukraińców - jeśli to nie otworzy oczu Polakom, to zgnuśniejemy do końca...                                                                              http://zabojcza...

  4. daje o sobie znac efekt grubej kreski i cwiercwiecze dzialalnosci towarzysza Michnika i spolki. Daja o sobie znac podwaliny ustrojowe wypracowane w znoju u trudzie przy okraglym stole. Brak rozliczen, ubytek towarzyszy na gorze zostal uzupelniony nie calkiem nowymi towarzyszami z sasiedztwa, a mysmy, znaczy hmmm, ja, bilem radosnie w lapki i cieszylem sie, ze wreszcie idzie nowe. Przyszlo nowe jak stare, jak z piosenki The Who, przyszlo i sie rozgoscilo. Jesli sie bractwa nie rozliczy, a mowie o starym i nowym bractwie, to budowa czegokolwiek i tak zakonczy sie na tym samym. Zasady gry sa gowniane to i promuja gowno, nie ma sie czemu dziwic. A zmienic zasad gry w pokojowy sposob... hmmm, nie przypominam sobie a takim cudzie, zeby byl wilk syty i Manchester City. Poza tym dla zasady zly musi zebrac po tylku zeby na przyszlosc nauka byla. Z czego jak dla mnie wniosek jeden, bez takiego Majdanu ani rusz, ale w koncu bylaby to oznaka "spoleczenstwa obywatelskiego bioracego sprawy w swoje rece"... Namawiac nikt nawet nie smie, ale policzmy, ile w Polsce ludzi zginelo/zmarlo/przedwczesnie rozstalo sie tym swiatem dzieki wspolnej dzialalnosci wladzy PRL/PRL bis? I nie mowie tylko o zabitych (zamach czy nie 96 osob w samolocie wyzionelo ducha co najmniej przez niedopatrzenie, eufemistycznie to nazywajac), o zwyklych bo w szpitalu nie bylo miejsca, bo 1200 renty i oszczedza babcia na czym sie da, na poczatek na sobie. Taki Polski Majdan wiele by wyjasnil, a co najmniej duzo mogl wyprostowac...

  5. avatar

    niestety głupota się rozlała i zamuliła szare komórki szczególnie "młodych wykształconych z dużych miast" oczywiście ze słomą w gumiakach

  6. avatar

    ale moim zdaniem to nie jest koniec tej partii szachów. Do szach-matu jeszcze daleko.

  7. Kto zamawia orkiestrę ten płaci. Ciekawym czy bankierzy z Niemiec i Francji tak ochoczo sypną kasą jak w Grecji? W Grecji ratowali własne banki, a co na Ukrainie? Pewnie im sie wydaje, że zwycięstwo Sikorskiego opłaci Putin? Czy to jest normalne:-)?

  8. avatar

    Putin, ten drugi szachista. Opłaci na pewno. To jest normalne.

  9. mozna smialo zalozyc, ze to wszystko to tylko pic na wode i maslanka
    majdan zyje i dziala za czyjes 'piniondzzzzze' (pytanie: za czyje?)
    nic tu uklady, podpisy, demokracja sracja...

    uwidim skazal sljepoj...
    albo
    seeing is believing

    PS
    MK, ales mi wczoraj 'wyciol'... jak przy okraglym stole

    serdecznosci
    a

  10. avatar

    Prawdę mówiąc męczą mnie takie dyżurne diagnozy. Oczywiście, że pierwsze rozruchy mogły być inspirowane i pewnie były, nawet na 100% były, ale przy podobnych akcjach łatwo sie kijem odwinąć. Nie sądzę, żeby ktokolwiek to teraz kontrolował, to już jest psychologia tłumu. Zainspirować można grupką kilkudziesięciu, ale tysięcy z różnych stron nie sponsoruje tajemniczy sponsor. Mamy przykład z własnego podwórka. Marsz Niepodległości miał co najmniej trzy przygotowane prowokacje, a na końcu jeden ruch Kaczora sprawił, że cały ten bajzel musiał zeżreć Tusk. Nie warto się posługiwać takimi kalkami przy każdej zadymie. Służby przy podobnych zadymach zawsze są obecne i ze wszystkich strony, ale to nie znaczy, że tłum nie może się wyrwać spod kontroli - wyrwał się, bo gdyby było inaczej Putin już by otwierał szampana, a najwyraźniej jego człowiek dostaje w zad i raczej z tego nie wyjdzie cało.

  11. Strony