Prześlij dalej:

Co jest jednak najbardziej prymitywne i podłe w zachowaniu Tuska? Budowanie własnego ego przy pomocy najzwyklejszego w świecie trollowania i satysfakcji z trollowania. Przeczytałem w jakimś artykule „potwierdzoną u źródła informację”, że Tusk celowo puszczał w Internecie złośliwe komentarze, aby drażnić PiS i podsycać swój mit rycerski, jedynego zbawcy narodu. Robił to w chwili, gdy doskonale wiedział, że nie weźmie udziału w wyborach, co więcej swoim trollowaniem oszukiwał i blokował działania własnej partii. Nie koniec na tym, bo za plecami PO Tusk dogadywał się z Kosiniakiem-Kamyszem i to jest właśnie ten trzeci raz, którym Tusk wystawia PO. Choćby ostatecznie nie poparł Kosiniaka-Kamysza, co do końca wcale nie jest takie pewne, to pewne jest coś innego. Tusk nie zaangażuje się w kampanię wyborczą kandydata PO, co najwyżej coś tam… potrolluje, bo nie będzie chciał być kojarzony z kolejną porażką.

Swego czasu Jarosław Kaczyński powiedział z trybuny sejmowej, że w historii nie pozostanie po Tusku ślad i ta przepowiednia się sprawdza na naszych oczach. Jeśli komuś się wydaje, że urząd premiera Polski i „prezydenta Europy” daje stałe miejsce w historii, to mam krótki test. Czy premierem RP był Kazimierz Marcinkiewicz? Podaj dwa nazwiska poprzedników Tuska na zajmowanym stanowisku. Podaj pełną i prawdziwą nazwę zajmowanego przez Tuska stanowiska, którym oczywiście nie jest „prezydent Europy”. Tusk jest tym, kim pokazał wielokrotnie – nikim. Wszystko co osiągnął, tak naprawdę dostał albo od układów i mediów III RP albo od Merkel, z tym, że w jednym i w drugim przypadku był zwykłym kamerdynerem, na łasce i niełasce zamawiających usługi.

Strony

Źródło foto: 
26097 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. Czyli nic nie będzie się działo przez najbliższych kilka miesięcy, dopóki Konfederacja nie wystawi mocnego, wiarygodnego i powszechnie akceptowanego kandydata. Oczywiście, o ile takiego wystawi i zachowa spoistość, na co bardzo liczę. Prezydent Duda tak czy inaczej drugą kadencję ma zapewnioną i to z pierwszej pozycji po turze pierwszej. Koalicja PiS - Konfederacja zawiązywana przed wyborami prezydenckimi nie wydaje się praktycznie możliwa. Tylko że po pierwszej turze wyborów prezydenckich jest jak najbardziej prawdopodobna, o ile kandydat Konfederacji do drugiej tury nie przejdzie. Przyjemniej będzie, jeżeli przejdzie.

  2. Nie ufałbym Tuskowi jak mówi że nie wystartuje (zresztą podobnie wczoraj wypowiedział się Macierewicz). To polityk znany z postępowania niezgodnego ze swoimi oświadczeniami, można tu przywołać deklarację że nie zrezygnuje ze stanowiska premiera dla funkcji europejskiej. Być może i tym razem toczy jakąś gierkę przeciw schetynowcom. Tusk jest mistrzem intrygi, potrafiącym przejawiać cechy psychopatyczne i socjopatyczne w niespotykanym w polskiej polityce natężeniu. Dlatego trzeba być czujnym i przyjąć, że sprawa jest otwarta aż do upływu terminu zgłaszania prezydenckich kandydatów.

  3. Po wczorajszej deklaracji Tuska nic już nie jest takie samo. Tusk, to od tej pory problem Platformy Obywatelskiej, nie nasz i nie zwykłych obywateli. Podobnie jak problemem dla Platformy będzie Grzegorz Schetyna. Tego typu problemy Platformy powinny nas wyłącznie cieszyć.

  4. Nie wystartuje, bo nie ma szans. 

    Tusk próbuje teraz rozwalić Platformę.. A tak czekali że wróci ich uratować.. Osoby.ktore chcą sojuszu z PSL w Senacie realizują plan Tuska, polegający na likwidacji Platformy. 

  5. startować, to może on i nie będzie, ale nie zdziwiłbym się, gdyby przyłożył rękę do obalenia Schetyny i zajęcia jego miejsca.

  6. no to musi kandydwać Lechu ^.^

     

  7. To,że tusk nie wystartuje,świadczy tylko o tym,że jego niemieccy właściciele nie widzą takiej potrzeby.Widocznie mają pewność,że układ PiS-Duda,nie jest zagrożeniem dla ich interesów politycznych i gospodarczych.Numery telefonów pani kanclerz Merkel i pana prezydenta Dudy pozostaną bez zmian.

  8. Raczej stawiałbym na spadek wpływu i znaczenia Niemiec. Nie są już na tyle silni by nominować w Polsce kandydata na prezydenta. PO też już im ucieka przechodząc pod skrzydła Sorosa. To on będzie mieć decydujący wpływ na to, kto będzie kontrkandydatem kandydata PiS. Sprawa jest otwarta, ale stawiałbym na Bodnara.

  9. Jeżeli Soros naciśnie w sprawie Bodnara, wyborcy bardziej konserwatywni z PO uciekną do Konfederacji i PSL-u. To już nie działa tak prosto, jak przed rokiem 2019. Pole gry otworzyło się przed wszystkimi poza Platformą. Soros postawi raczej na promowanie Lewicy i ich kandydata.

     

     

     

  10. @Egon O.

    Poza tym są już w mediach trzy nazwiska z kręgów PO: Kidawa Błońska (obstawiana przez środowisko Schetyny), Kosiniak Kamysz (obstawiany przez ludzi Tuska) oraz Trzaskowski (lewa strona PO ale Trzaskowski nie chce). Walka pomiędzy środowiskiem Schetyny, a zwolennikami Tuska w PO, będzie się toczyć do ostatniego dnia. Platforma będzie zatem topnieć na rzecz PSL-u, Lewicy i Konfederacji.

  11. Strony