To nie PiS spada, ale PO rośnie, czyli gospodarka głupi PiS-ie

Prześlij dalej:

Proszę nie traktować powyższych słów inaczej niż szacunków, niczego nie obiecuję, niczego nie gwarantuję, po prostu głośno myślę. Wiem za to na pewno, że o ile PO, podobnie jak PiS, ma jedną drogę wzrostu, to PiS ma kilka dróg spadku. Wszytko co związane z szeroko pojętą obyczajówką i światopoglądem nowoczesnym będzie walić w PiS. Takie są dane wyjściowe i optymalne ścieżki rozwoju analizowaliśmy na Portalu wielokrotnie. Im więcej sztucznie wywołanych tematów związanych z „mową nienawiści”, „tolerancją dla Cyganów”, „homofobią w przedszkolu”, tym więcej punktów spadnie ze słupka PiS. Nie, przepraszam, inaczej. Tym więcej punktów PiS nie przybędzie, bo te 30% dla PiS jest raczej pewne chyba, że się wydarzy jakaś niespodziewana lub dokładnie zaplanowana katastrofa. O takich sprawach, jak odstawienie Smoleńska i atakowanie niemieckiej towarzyszki Andżeli nie warto, a może właśnie warto wspominać, ponieważ prowokacji nie zabraknie. Moje nadzieje wiążą się z lutową ofensywą PiS, która została zapowiedziana jako ofensywa gospodarcza. Jestem więcej niż pewien, że będzie to kampania w dużej mierze socjalna i bardzo dobrze, bo co innego w tej chwili robi Tusk, który nagle stał się Leszkiem Millerem w biało-czerwonym krawacie. Przewaga PiS w tej dyscyplinie polega na różnicy w blokach startowych. Tusk jest prawie bezbronny w roli „obiecywacza”, zgrał się do imentu. Kaczor ma bonus w postaci opozycyjnej świeżości, obietnice PiS zwyczajnie są świeżymi obietnicami, które jeszcze nie zostały potraktowane przez życie.

Proponuję zbiorową modlitwę w intencji utrzymania gospodarczego kursu, w przeciwnym razie może się okazać rzecz bardzo przykra, czyli ludzka głupota i naiwność znów powierzy swoje losy karciarzowi, a on za chwile wyprowadzi ostatnie cielę z obory. Gospodarka głupi PiS-ie, tyle mam brutalnie do powiedzenia, no i na pocieszenie dodam afery w PO, które nie mają takiej siły niemniej jako element wspomagający spełniają swoją pożyteczną rolę. Powodów do paniki nie ma, wystarczy robić swoje tym bardziej, że wiadomo, co trzeba robić. Pozostaje ustalić jak robić i nie powinno być źle. Wybory do PE to jest deadline Tuska i PO w dotychczasowej formie. Porażka oznacza rewolucję na scenie politycznej, choćby niewielkie zwycięstwo przedłuża agonię Donalda i niestety nasze nędzne życie. Cztery miesiące zostały i będą to najważniejsze cztery miesiące od sześciu lat. Chce wierzyć, że Kaczor się do wojny naszykował i ma czym strzelać, ale o modlitwę raz jeszcze gorąco poproszę, bo mamy tylko lub jak kto woli aż tyle zmian w smutnej rzeczywistości do zaproponowania.

PS Nie wiem czy mnie ktoś posłucha, ale gdyby chciał to powiem, że sporym zagrożeniem jest też nadreprezentacja Prezesa. I nie chodzi o to słynne zaklęcie: „prezes na pewno coś powie”, chodzi o wożenie Kaczyńskiego po wszystkich odpustach, co samo przez się męczy, choćby sama Afrodyta z atrakcję robiła.

Strony

30307 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

45 (liczba komentarzy)

  1. Tym co w temacie caps lockiem można wygrać z rządem, ale najpierw trzeba tego chcieć.
    Jakieś 10 dni temu pisałem, że lada dzień sondażownie pokażą coś koło remisu i trend jest ewidentny. PiS zapłaciło za swoje nieróbstwo. Kaczyński zamknął sie na parę tygodni i pracował z ludźmi nad programem na kongres w lutym i ani razu nie pokazał się (oprócz marszu 13 grudnia). Od września 2013 PiS śpi, a kublikacja była początkiem "ostatecznego rozliczeniem się z kwestią pisowską".
    Tymczasem Tusk łgał i obiecywał, obiecywał i łgał - tego chce gawiedź!! Ile razy jeszcze PiS chce to przerabiać? Ludzie chcą słuchać tych gruszek na wierzbie. Jesienią 2012 gdy PiS wyszedł na 1 miejsce, Hartman z Krakowa wołał "Tusku daj chociaż ludziom na lody" (wtedy Tusk zaszył się na dwa miesiące). Tusk posłuchał i ludzie dostali swoją papkę propagandy.
    Kaczor nie powinien wychodzić z ekranu!!! On nie rozumie tego nadal mimo, że przerabiamy to parę lat. Kaczor tak jak Tusk powinien obiecywać, obiecywać, obiecywać oraz rozliczać frajerów z PO - tymczasem ani nie obiecuje, ani nie rozlicza. Karnowscy wielokrotnie pisali, że Kaczyński nadal nie rozumie mechanizmów jakie obowiązują w komunikacji, dodatkowo Jarosław nie bierze pod uwagę skutecznosci głównego ścieku.
    Błaszczak nie ma prawa występować w tv - powieki opadają w pierwszej sekundzie. Tykającą bombą jest Pawłowicz, która musi być schowana na czas kampanii.
    Kaczor zwołał kongres na 15 lutego - prawdopodobnie medale w Soczi przykryją go szczelnie, ale już szósty raz o tym nie będę wspominał.
    PS. Z sondaży płynie tylko jedna dobra dla PiS sprawa - Ziobro jest politycznym trupem, a Gowin start ma o wiele bardziej katastrofalny niż PJN i jeszcze gorszy niż Ziobro.
    PS. 2. SLD nie ma szans zbliżyć się do PO, to są bajki o możliwym drugim miejscu dla nich.

  2. Zgadzam się. Pawłowicz, Hofman, Brudziński, Mastalerek powinni być głęboko schowani. Na czoło powinien być zawsze wysuwany Andrzej Duda, i pani Jadwiga Wiśniewska.

  3. Akurat ta Pawłowicz to dobrze gada. Na odcinku obyczajowym jest przydatna

  4. Niech schowają Hofmana i Brudzińskiego, to zostana im same medialne ciapy,. Dlaczego takiego  Hofmana chcieli udupic? Bo był niewygodny dla dziennikarzy
    Na szczęście Kaczyński nie podał go im na tacy tak jak Kaczmarka i to oni zostali udupieni.

  5. PiS nie chce wygrać wyborów i rządzić jest defetyzmem tudzież nieporozumieniem. Pokażcie mi takiego w Sejmie kto nie chciałby rządzić? Tu nie chodzi o samo rządzenie, ale o polityczną wolę zmiany w Polsce. A taką ma wyłącznie Jarosław Kaczyński. Do wyborów sejmowych jeszcze dwa lata, dużo się może w międzyczasie wydarzyć.

  6.  Tuska. Tymczasem wydarzyło się w tej kadencji praktycznie wszystko co mogło doprowadzić do upadku Po porównywalnego z degrengoladą SLD po aferze Rywina. Mieliśmy już kradzież ofe, kryzys gospodarczy, mniejsze, większe i największą aferę III RP, a w sondażach nadal nie dzieje się nic przełomowego. Ot normalne "zużycie" władzą. Władcy marionetek i media trzymają rekę na pulsie, wszystko wydaje się być pod kontrolą.
    PIS w obecnej formule nie jest w stanie przebić 35% i przejąć władzy. Wydaje mi się, że zarówno publicyści jak i politycy zaangazowani po prawej stronie sceny nie są w stanie zaakceptować tej prawdy. Alternatywne podejscie Ziemkiewicza, jakkolwiek naiwne i rozpaczliwe, zostało natychmiast skrytykowane i odebrane wręcz jako zdrada. Tymczasem jeśli gdzieś po prawej stronie lub w centrum nie powstanie byt zdolny do przyciągania częśc niezdecydowanego, wielkomiejskiego elektoratu, klasy średniej, nie ma szans na zmianę władzy. PIS nie jest w stanie uciec od obecnej retoryki. Nawet większe zaangażowanie w sprawy gospodarcze niewiele zmieni. PiS musi bez przerwy wracać do Smoleńska, to jest ich moralny obowiązek. Sytuacja ta rodzi bezustanny konflikt sterowany przez system polityczno-medialny dązący skutecznie do zachowania status-quo. Pis nie ma pomysłu, nie ma ludzi, nie ma innych twarzy. Pis nie może uciec od bycia "Pis".
    Na naszą niekorzyśc działa też...demografia. Każdego dnia ubywa wyborców konserwatywnych, kierujących się wartościami, natomiast prawa wyborcze zyskuje młodzież, której sposób myślenia można poznać na portalach typu onet. Mimo wszystko nie będzie to nigdy elektorat Pisu.
    To wszystko nie nastraja optymistycznie. Nie chciałbym bym być złym prorokiem ale na dzisiaj...jestem w stanie przyjąc zakład że "skonczony" Tusk pozostanie u władzy (choć być może nie jako premier) na kolejną kadencję. Ofe dało tym złodziejom oddech. Kasę jeszcze można znaleźć a to w lasach lub w kghmie. Niestety dotrwają.

  7. Nie sugeruj się wpisami płatnych trollów. 

  8. J. Kaczyński jest dla mnie stale całkowitą zagadką. Przypuszczalnie nie może przedstawić żadnego ciekawego programu z obawy o swoją fizyczną egzystencję.
    Czyli raczej jesteśmy w ciemnej d.....e.
    Jest jednak światełko w tym tunelu - system padnie z braku pieniedzy. Wprawdzie my też padniemy, ale za to będzie ciekawie.

  9. Problem jest taki, że tamta strona może klamać notorycznie i bezkarnie. To wszystko przykryje najlepszy program. 

  10. Dlaczego gdy najeżdzali na Hofmana czy Kaczmarka nikt z PISu nie wyciągał np. sprawy z US  w Białymstoku pyskacza Olszeweskiego.  Zapytać, co grożniejsze dla Polski - prywatne pyskówki posła na prywatnym przyjeciu w prywatnych sprawach, czy  rzekoma interwencja posła w urzedzie skarbowym w sprawie zaniżenia obliczzonego podatku od zbycia nieruchomości.Czasem trzeba bronic się tą samą bronią i świetny jest w tym Brudziński. Zawsze potrafi przemycic informacvje , których media nie poruszają.

  11. Strony