Prześlij dalej:

Wchodzimy na ostatnią prostą przed pierwszą turą wyborów i należało się spodziewać serii groteskowych komunikatów, w których magia sondażowa zajmie czołowe miejsce. Tak też się zaczyna dziać, bo podobne kwiatki, jak ostatni sondaż Kantara, gdzie 80% wyborców, przy 11% niezdecydowanych wybiera Trzaskowskiego na prezydenta, to dopiero początek. Do dnia ciszy wyborczej zobaczymy takich cudów na kiju wiele i one wszystkie będą zmierzały w jednym kierunku – gra psychologiczna. Z wyjątkiem sondażu CBOS, czyli tandetnej sztuczki socjotechnicznej przekręconej w drugą stronę, większość badań będzie pompować Trzaskowskiego, ale w bardzo specyficzny sposób, czemu warto poświęcić trochę więcej zdań.

Proszę zwrócić uwagę, że 90% sondaży, w odniesieniu do pierwszej tury wyborów, w zasadzie pokazuje to samo, jeśli chodzi o głównych, ale i pozostałych kandydatów. Andrzej Duda przekracza 40%, Rafał Trzaskowski nie przekracza 30%, dalej Hołownia około 11%, Kosiniak-Kamysz 7%, Bosak 6%, Biedroń 4%. Wiadomo, że zamówienie pod klienta decyduje o ostatecznym wyniku, jednak pamiętajmy, że te fabryki procentów są rozliczane i przed i po wyborach. Ponieważ pierwszą turę mamy już za 10 dni, to ludzie będą pamiętać, co czytali na portalach i widzieli w telewizji. Z tego wzglądu co bardziej szanujące się pracownie, nie mogą sobie pozwolić na wygłupy, jakie widzieliśmy pięć lat temu, gdy Komorowski najpierw miał 73% poparcia, a tuż przed dniem wyborów wygrywał z poparciem 53%. Dlatego też obecne prognozy są dość prawdopodobne i jeśli się rozminą z ostatecznymi wynikami, to o kilka, nie o kilkanaście procent.

Dokładnie odwrotnie się dzieje w prognozach drugiej tury wyborów, nie wiedzieć z jakich powodów Trzaskowski nagle staje się faworytem. Przypomnę mówimy o kandydacie, który się zatrzymał na stałym poziomie poparcia ściśle odzwierciedlającym poracie PO, jak również mówimy o kompletnie pasywnym Trzaskowskim unikającym trudnych tematów i uciekającym przed konfrontacją. Jakkolwiek z debat kandydatów wynika coraz mniej, to akurat wczorajsza debata dostarczyła bardzo cennych informacji, potwierdzających diagnozę stanu duchu Trzaskowskiego. Nawet na portalu „Gazety Wyborczej” przez długi czas świecił na czerwono wielki tytuł: „Nie ma zwycięzcy debaty”. Co to oznacza dla ścigającego Dudę Trzaskowskiego? On nie odrobił jednego centymetra, choć miał ku temu dużą okazję. Gdy się dystansu nie odrabia, to frustracja jest coraz większa, a motywacja coraz mniejsza. Skąd zatem się biorą te abstrakcyjne prognozy zwycięstwa Trzaskowskiego w drugiej turze?

Strony

Źródło foto: 
32634 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Według mnie istotnym w tej sytuacji jest wizyta Dudy w USA. To jasny sygnał do opcji niemieckiej, wara Wam stąd, to nasz teren. Ostatnie ruchy USA wobec Niemiec są tego (wojska , Nord S II, itp.) są tego potwierdzeniem. To już za daleko, ale TVN należy do firmy amerykańskiej. Oni się mogą między sobą tłuc, ale interesy ponad wszystko. Kto wie, może z USA przyszedł nakaz, zatopić konkurencję Dudy.

  2. Niestety TVN należy do obozu wrogiego Trumpowi i on nie będzie mieć żadnego wpływu na właścicieli tej telewizji. Ale ma wpływ na jej zaciekłą obrończynię i może ją odwołać. Polska zdecydowanie zasługuje na lepszego i przede wszystkim bardziej przyjaznego ambasadora. Neutralizacja TVN to zadanie PiSu a jego niewykonanie mści się na tej partii. Sami są sobie winni.

  3. PiS gra na dwa obozy wewnątrz USA, a dokładniej - żadnemu nie chce się narazić. Z takiej strategii, być może nieuniknionej dla partii rządzącej, wynikają wszelkie błędy PiS-u i wszelkie żenady. 

  4. Trzaskowski "... myślami jest w warszawskim rauszu"

    Następną kadencję może przegrać jako "loser".

  5. Prezydent Duda za parę dni ma być u Prezydenta Trumpa, gdzie ma załatwić Prezydentowi Trumpowi budowę w Polsce amerykańskiej elektrowni jądrowej za amerykański kredyt i drugi gazoport dla amerykańskiego gazu. I to w porządku pod jednym warunkiem -

    Trzeba wyraźnie powiedzieć że na terenie Polski powinna stacjonować na stałe amerykańska dywizja oraz Polska powinna być włączona do europejskiego programu nuclear sharing. 

    Tak prezydent Duda moze realnie wpłynąć na przyszłość Polski. Na miarę wstąpienia do NATO i UE. 

  6. Są duże szanse na nuclear sharing. Obecnie amerykańskie głowice znajdują się w dwóch nieprzyjaznych krajach - Turcji i Niemczech i muszą być jak najszybciej przeniesione w bezpieczniejsze miejsce. Aby tego dokonać potrzebny jest proamerykański zwierzchnik sił zbrojnych. Na pewno nie będzie nim Trzaskowski.

  7. Tak, rzeczywiscie. To jest ogromny atut Prezydenta Dudy przed II turą - tylko on zapewni bezpieczeństwo militarne i energetyczne Polsce. A jak wiemy, główna fukcja Prezydenta to polityka zagraniczna i wojsko, więc Trzaskowski nie jest dobrym kandydatem na to stanowisko.

    Trzaskowski jest przeciwko wzmocnieniu bezpieczeństwa Polski, będzie wykonywać polecenia plynące z Berlina. Prezydent Duda w bardziej zrównoważony sposób traktuje bezpieczeństwo Polski.

    Wyznawcy platformy uważają, że żydo-masono-cykliści z PiS stworzyli wirusa, żeby unieważnic przegrane wybory. Naprawdę, podziemie intelektualne i polityczne to za mało powiedziane.

  8. Jeśli minister Błaszczak nie załatwi tego lata (3 listopada są wybory w USA) US dywizji do obrony Polski, bo nie mamy ani własnego wojska ani sojuszników wokół nas, ma tylko jedno honorowe wyjście.

  9. przecież gołym okiem widać, że TVN z przybudówkami dąży do tego by w 2 turze wmawiać Polakom nie wybory a plebiscyt Duda kontra reszta.Tak jak to zrobiono w senacie.Pomimo wygranej PISu, rządzi opozycja.Mieliby przykrą niespodziankę, gdyby odbyło się bez 2 tury

  10. Trzaskowski tak czy inaczej będzie prezydentem, jak nie Polski, to Warszawy. Kto wie, czy ta druga prezydentura nie jest lepszą fuchą, dlatego jego kampania wyborcza jest taka niewyraźna.

  11. Strony