TSUE



share

W polityce nie ma przypadków i zbiegów okoliczności, są tylko i wyłącznie zaplanowane bitwy i wojny. Rzecz jasna dotyczy to dużych operacji, nie incydentów, które mogą się zdarzyć. Na 12 godzin przed ciszą wyborczą TSUE wysyła do Polski całkowicie bezprawne postanowienie ingerujące w polski ustrój sądowniczy i polityczny, w takim zakresie, w jakim nie ma prawa ingerować żaden podmiot zewnętrzny na terenie suwerennego państwa.



share

Na wstępie proponuje krótki powrót do przeszłości i do głośnego spotkania Mateusza Morawieckiego z Małgorzatą Gerdorf. Głośnego, bo się wydało to, co zostało powiedziane po cichu. Przedmiot rozmowy Morawieckiego z Gersdorf dotyczył dobrze znanych kwestii, które doczekały się nowej nazwy „warunki brzegowe”. Premier RP zaproponował Gersdorf pozostanie na urzędzie I Prezesa Sądu Najwyższego, ale pod warunkiem, że się podda procedurze KRS i złoży wniosek o przedłużenie kadencji. Takie same warunki miały obejmować sędziów po 65 roku życia. Odpowiedź Gersdorf poznaliśmy na konferencji prasowej, a jej sedno to odrzucenie wszystkich propozycji i pozostawienie na stołkach sędziów z mocy konstytucji.



share

Wstałem późno, jak Jarosław Kaczyński w stanie wojennym i musiałem nadrabiać informacyjne zaległości. Przywitały mnie komunikaty medialne TVN24 mniej więcej na poziomie stanu wojennego, co pozwoliło w ciemno postawić tezę, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Tak też zrobiłem i zaczął się dokopywać do źródeł, aby zorientować się skąd to podniecenie wyrażone ostatnią nadzieją i rzutem na taśmę „liberalnej demokracji”. Nic nowego pod słońcem, same psychologiczne suchary.

Strony