Trzaskowski



share

Jeśli przesadzam to tylko trochę i być może bardziej właściwe byłoby przywołanie innego „polityka”, ale to nazwisko mieszkańca Biłgoraja nie przejdzie mi przy klawiaturę. Zastaję zatem przy Stonodze i już wyjaśniam o co chodzi. Kidawa-Błońska zostawiła Trzaskowskiemu zgliszcza, skala zniszczeń zaskoczyła wszystkich. Umówmy się, że jeszcze dwa miesiące temu nikt przy zdrowych zmysłach nie dałby „polityczce” PO 2% poparcia sondażowego, bez względu na to, jak bardzo się kompromitowała. Prawidłowość u partyjnych kandydatów jest taka, że oni na starcie mają poparcie, którym dysponuje cała partia, to dość logiczne i normalne. Zadanie kandydata na prezydenta to wyjście poza partyjny elektorat.



share

Uroczyście przysięgam, że nie miałem bladego pojęcia o tym, że Tusk dziś zeznaje przed komisją „vatowską”. Być może to mój rażący brak kompetencji, w końcu zajmuję się komentowaniem polityki niemal zawodowo, ale nawet gdyby tak było to jeszcze gorzej świadczy o statusie Tuska. Nie, nie odbiło mi i nie idę tropem „wina Tuska”, rzecz jest bardzo prosta do wytłumaczenia. Pierwsze wizyty „prezydenta Europy” w Polsce były zapowiadane na miesiąc przed wyznaczonym terminem. Trąbiono o tym wszędzie, dzień i noc, ze szczegółami, choćby takimi, że Tusk przyjdzie Pendolino.



share

Ile czasu minęło od wyborów europejskich? O ile mnie pamięć nie myli i szkoły nie brakuje, to dokładnie dwa tygodnie. W tym czasie zapanowało w Polsce prawdziwe pojednanie, prawie wszyscy zgodnie twierdzili, że Koalicja Europejska przegrała z wielu powodów, ale jednym z głównych była lewacka ofensywa, podgrzewaną ideologią LGBT. Doszło nawet do tego, że część dziennikarzy GW obwiniała Sekielskiego i jego film o pedofilii w Kościele. Nie żartuję, a kto nie wierzy w każdej chwili może sobie sprawdzić wypowiedzi tych samych „dziennikarzy”, którzy propagandówkę Sekielskiego na chama promowali.

Strony