Profesorowie



share

Czy jest na świecie drugi taki kraj, w którym profesorowie wyższych uczelni, przemądrzali i uważający się za najwyższe autorytety, pchaliby się do wszelkich możliwych mediów, aby głosić własne mądrości i uszczęśliwiać nimi świat? Zwłaszcza typu Niesiołowskiego, Kolarskiej-Bobińskiej, Kleibera, Środy, Kudryckiej, Legutki, Glińskiego, Domańskiego, Krzemińskiego, Markowskiego, Zolla, Hartmana, Króla, Balcerowicza, Belki czy Staniszkis. Strasznie długa lista nachalnych i przemądrzałych, a przecież wymieniłem tylko część z tego grona dziwnych ludzi, którzy się sami nie szanują i ciągle demonstrują brak godności. Ilu z nich marzy o stanowiskach ministerialnych i stolcu premiera?