Petru



share

Będzie o sondażach, ale bez sondaży, przynajmniej w takiej wersji, jaką katują nas media i analitycy. Tak zwane pracownie albo jak kto woli ośrodki badawcze, działają tylko i wyłącznie według jednej zasady – klient nasz pan. Cała branża jest tak skompromitowana, że gdyby nawet w końcu ktoś chciał zacząć uczciwie zarabiać na życie, to umarłby z głodu. Interes sam w sobie należy do złotych, bo cena zamówionej kabały sięga dziesiątków tysięcy dukatów, a metodologii i weryfikacji żaden klient nigdy nie pozna. Mówiąc krótko i na temat, każda taka firma może sobie w zasadzie odpuścić rytualne dzwonienie do ankietowanych i przedstawić wyniki sondażu metodą chybił trafił. Swoją drogą byłoby to bardziej uczciwe i prawdopodobnie bardziej trafione. Jednak z ostrożności procesowej telefony rzeczywiście się rozdzwaniają i mogę ten fakt potwierdzić własnym doświadczeniem. Byłem przepytany na okoliczność wyborów prezydenckich, o ile mnie pamięć nie zawodzi.



share

W mrocznych czasach, gdy jeszcze Schetyna szedł ramię w ramię z Tuskiem, PO mogła się położyć do góry brzuchem i tak leżeć. Całą robotę odwalali za partię kolesiów najemnicy medialni, którzy z każdego słowa Tuska robili poezję i z każdego zdania Kaczyńskiego wojnę domową. Istnieje taka teoria, że to żadna sztuka, bo i z drewna zrobisz bożyszcze tłumów jeśli odpowiednio ustawisz kamerę i mikrofony. Prawda, ale nie do końca, chociaż rzeczywiście tę technikę stosuje się nagminnie wszystko zależy jaki Gepetto bierze się za struganie Pinokia. W Polsce od lat mamy dwóch rzeźbiarzy zbiorowych, jednym jest WSI, drugim SB. Platforma Obywatelska, według wszelkich znaków na niebie i Ziemi, oraz zapewnień Czempińskiego, powstała z drewna wystruganego przez SB i trzeba przyznać, że na długo starczyła. Właściciele teczek zawsze zajmowali się produkcją władzy, wcześniej zbudowali Unię Wolności i wpuścili swoje szczury do AWS.



share

Tak od 1944 roku z dwoma przerwami na poprzedni moment PiS-u i mgnienie oka Jana Olszewskiego.
Dlaczego?
Dlaczego jedno z drugim bezmyślne bydlę powołuje się na posiniaczone przez ZOMO plecy, dźwiganie bezdebitowej bibuły czy wysłuchiwanie prawd objawionych Kuroniów, Michników, Geremków czy innych Bartoszewskich nie biorąc pod uwagę, że stanowi tylko i wyłącznie koronny argument koncesjonowanej przez SB i aparat partyjny tzw. opozycji i NIC poza tym?
Dlaczego?
Dlaczego jeden z drugim protestujący dla jakże szczytnej (demokracja, głupcze!!!) idei nie dopuszcza do siebie myśli, że w istocie protestuje p-ko końcowi świata:
rewizjonistów komunizmu,
potomków aparatczyków i esbecji,
"salonów" sprostytuowanych przez pozbawioną klasy inteligencję i najemnych artystów, którzy za marne srebrniki i jakże fałszywy blichtr firmowali i nadal firmują chamstwo&kłamstwo do tej pory rządzących?
Dlaczego? 

Strony