Petru



share

W przypływie desperacji i frustracji, niszowy „Yutuber” Tomasz Lis postawił dramatyczną diagnozę. Uznał, słusznie zresztą, że w 2007 roku ówczesna opozycja nie odzyskała władzy, ale zrobiły to za nią media. Rok 2017 zaczął się od dezaktualizacji tej tezy, a raczej od zerwania kontynuacji. Dziś nie da się już powiedzieć, że media są w stanie odzyskać władzę dla opozycji, bo obie strony tej układanki prześcigają się w kompromitacji. W noworoczną noc wybuchła najnowsza afera pokazując lidera opozycji jako ostatniego błazna, przekraczającego kolejne granice śmieszności, o ile to w ogóle jest jeszcze możliwe.



share

Przepraszam, że zacznę od podawania suchych i zazwyczaj nudnych informacji, ale jest to konieczne do pełnego zrozumienia skeczu pod tytułem „Przychodzi Nowoczesna ze sprawozdaniem wyborczym do PKW”. Na początek trzeba sobie przypomnieć kim jest lider Nowoczesnej.pl i chociaż Rysiek Petru króluje na wszystkich młodzieżowych stronach z memami, to w kontekście sprawy ważne jest, że to człowiek Komorowskiego i uczeń samego Balcerowicza. Z taką rekomendacją Rysiek musiał zostać wybitnym ekspertem od gospodarki i finansów i tak go po wszystkich „liberalnych” mediach ogłoszono. Drugą istotną informacją są okoliczności powstania nowego składu PKW. Działo się to w roku Pańskim 2014 po kompromitacji „leśnych dziadków” i spektakularnym zwycięstwie PSL w wyborach samorządowych. Cała Polska widziała ten chamski przekręt na własne oczy, ale oczywiście sprawujący władzę mówili o „odmętach szaleństwa” po każdej próbie kwestionowania uczciwości wyborów.



share

Bardzo złożone pytanie, które wymaga wielowątkowej odpowiedzi, również dlatego, że da się je czytać od przodu i od tyłu. Macierewicz na szczęście nie ma nic wspólnego z wymienionymi kompromitacjami politycznymi, ale to jest ta dobra i czytana od tyłu część odpowiedzi. Niestety druga część taka radosna nie jest, przeciwnie, politycy, którzy według wszelkich obiektywnych kryteriów powinni uchodzić za szaleńców, czy jak woli GW oszołomów, są przedstawiani jako przeciwieństwo oszołoma Macierewicza. Nie ma takiej śmieszności, podłości i głupoty popełnionej przez Kijowskiego i Petru, która przeprawiłaby im tak krzywą gębę, jaką od lat przyprawia się Macierewiczowi, człowiekowi o nieprzeciętnej inteligencji i charakterze ze stali. Praktycznie każdego dnia ci dwaj przedstawiciele „nowoczesnego patriotyzmu” dostarczają humoru i sensacji na poziomie zeszytów szkolnych.

Strony