obciach



share

W roku 2005, parę miesięcy po wyborach zbudowano dwa profile. Pierwszym był profil Jarosława Kaczyńskiego, drugim profil wyborców PiS. Jeśli chodzi o Kaczyńskiego to wszystko jest jasne, mały i niski, bezzębny w obłoconych mokasynach, nienawistny stary kawaler, bez konta i prawa jazdy, mieszkający z kotem i śpiący do południa. W przypadku wyborcy PiS też wielkiej finezji nie było i nie ma, tytułowe „przymioty” robiły za całą charakterystykę i były powtarzane do znudzenia, a w końcowej fazie wbrew oczywistym faktom.



share

Po blisko miesięcznej przerwie wakacyjnej od Internetu, TV i prasy przeleciałam wczoraj nagłówki w mediach polskich i uff... odetchnęłam z ulgą, nic nowego. Jak mawiał C.K. Norwid – tylko data się zmieniła.Donald Tusk dalej szefem PO, ma się podobno teraz rozprawiać z Schetyną, poseł Niesiołowski nawet dość „kulturalnie“ oskarża Gowina o dywersje w PO, gdzieś tam postawiono zarzuty demonstrantom, którzy skandowali "Tylko idiota głosuje na Palikota" i "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", posłowie PO przygotowują nowelizację ustawy o związkach zawodowych i związkowcy mają utracić m.in. prawo do tzw.



share

Rzadko czytam artykuły profesjonalistów i dzieje się tak z prostych powodów, przede wszystkim profesjonalistów jak na lekarstwo, a poza tym uważam, że spojrzenie na rzeczywistość okiem amatorów, nie zawsze, ale często jest bardziej świeże i wolne od redakcyjnej linii. Ale od każdego nawyku jest jakieś odstępstwo, bywa, że podyktowane przypadkiem i tak też trafiłem na artykuł w „Rzepie” http://www.rp.p..., którego autorem jest Piotr Skwieciński, z reguły rozsądny publicysta. Polecam tę lekturę z czystym sumieniem i właściwie nic więcej dodać do felietonu Skwiecińskiego się nie da, a i ujmować nie wypada. Biorę jednak poprawkę na leniwych, biorę też poprawkę na samego siebie, ponieważ tekst mnie naprowadził na pewną myśl i dlatego z grubsza przedstawię swoją wersję głównej tezy Skwiecińskiego.