Krystyna Pawłowicz



share

Kiedyś dojdzie do tragedii, kiedyś ofiarą Owsiaka będzie nie Piotr Wielgucki, Krystyna Pawłowicz, czy Patryk Jaki, ale Dariusz Nowak z Gliwic lub Marysia Kowalska z LO w Pułtusku i po prostu ktoś nie wytrzyma. Kto nie przeszedł przez to, co Owsiak i jego fanatycy potrafią urządzić swojej ofierze, ten nigdy nie zrozumie, że obraz pajacującego 65-letniego dziadka udającego nastolatka, nie ma nic wspólnego z prawdziwym Owsiakiem – bezwzględnym socjopatą. Przez te wszystkie lata napisałem już wszystko, nie będę się powtarzał i tak nikt tego nie przeczyta z uwagą, a i mnie się cofa na samą myśl, że miałbym kolejny raz wymieniać sygnatury spraw i „wypowiedzi” Owsiaka. Napiszę coś innego.



share

Powiadają, że nie ma przypadków, są tylko znaki i w przypadku najnowszego postanowienia Trybunału Konstytucyjnego powiedzenie to ma pełne zastosowanie. Trzeba zwrócić uwagę nie tylko na treść postanowienia, ale i na skład orzekający, który zabezpieczył wszelkie działania SN, jak również zawiesił uchwałę, o której mówiło się tak głośno i jednocześnie głupio. W czternastoosobowym składzie, na sędzię sprawozdawcę wyznaczono „kontrowersyjną” prof. Krystynę Pawłowicz i tylko trzech sędziów zgłosiło zdanie odrębne: Pszczółkowski, Kieres i Wyrębak. Kolejny znak to czas w jakim postanowienie zapadło, zaledwie dzień po wizycie rewizora z Brukseli Viery Jourowej. Wreszcie wczoraj prezydent Andrzej Duda Zaprosił opozycję na spotkanie, no i po tym postanowieniu można mówić o okrucieństwie Andrzeja Dudy.



share

Bogu dziękować nie jestem politykiem i nigdy nie będę, między innymi dlatego, że nie potrafię kłamać, co w polityce jest nieodzowne i w najlepszym razie nazywa się dyplomacją. Nie jestem też dziennikarzem, w znaczeniu formalnym, nie mam legitymacji, nie należę do żadnych stowarzyszeń, jedyna „skaza” to publikowanie autorskich felietonów do kilku tytułów, gdzie nigdy nie zmieniono mi nawet przecinka. Skoro już poleciałem z laudacją „mojej osoby”, to dokończę dzieło. Śmiem twierdzić, że ze statusem wariata i „hejtera” dotykam tych tematów i obszarów, o których większość boi się myśleć, no i między innymi takim obszarem są polityczne nominacje, absolutny temat tabu, pomimo całej oczywistości. Ściślej chodzi o polityczne nominacje do „niezależnych” sądów.

Strony