Krystyna Pawłowicz



share

Czy w polityce nie bierze się jeńców? Oj głupi ty jeden z drugim! Pewnie, że się bierze i używa jako argumentu w walce. W sezonie ogórkowym mamy całą serię utopień przeplatanych z komunikatami, że trzeba dużo pić. Przerwy między tragicznymi wypadkami uzupełniają niesforne zwierzęta: łosie, dziki, cietrzewie i co się na kamerę nawinie. Trudny to czas dla polityków, nic się nie dzieje, a to znaczy, że jest problem. Pod coś się trzeba podczepić, gdzieś warto zrobić zadymę, w przeciwnym razie biznes nie będzie się kręcił. No i nagle na plaży pojawił się gniot reżysera od gniotów.



share

Zbliżają się żniwa, a skazany i ponownie oskarżony „Jurek” Owsiak, na 11 dni przed koszeniem kasy, ma pusty bak w swoim ulubionym kombajnie. W 2015 roku Owsiak wpadł na żyłę złota, całkiem przypadkowo i po błędzie posła Stanisława Pięty. W przełomowym roku poseł PiS pogroził odpowiedzialnością dyscyplinarną pracownikom mundurowym, którzy pomagają WOŚP w ramach pełnionych obowiązków. Dalej dodał, że jeśli nie są w pracy mogą robić, co chcą, ale było już za późno, takich okazji sekta „charytatywna” nie przepuszcza.



share

Tylko wydarzenia z ostatnich dwóch tygodni, których głównym „bohaterem” był Jerzy O., obecnie oskarżony w trzech postępowaniach, doprowadziłby do upadku niemal każdej osoby publicznej. W czwartek 15 listopada 2018 roku Jerzy O. ubrał się w tiszert „godność”, założył na siebie tekturę z „konstytucją”, a na szyi powiesił order Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski i w takim rynsztunku zameldował się w Sądzie Okręgowym w Warszawie. W tym dniu, jako pozwany promujący rynsztokową stronę „Ruch Wypierdolenia Krystyny Pawłowicz w Kosmos”, krzyczał do sędziego Krzysztofa
Świderskiego, że on jest obrońcą godności i wszystkich chce przytulić.

Strony