komisja Amber Gold



share

Brałem udział w kilkudziesięciu posiedzeniach sądu, obserwowałem kilku pełnomocników w akcji i jedno mogę powiedzieć, bez złośliwości. Nie mam pojęcia kto wmówił Romanowi Giertychowi, że jest wybitnym mecenasem. Podczas posiedzenia komisji sejmowej przecierałem oczy i uszy ze zdziwienia, tak słabego, pogubionego i nieskutecznego adwokata nie widziałem nigdy. Podobne zaskoczenie wywołały we mnie tylko zeznania Owsiaka przed sądem w Złotoryi, który w 1% nie przypominał tego Owsiaka z ekranów telewizorów i pogubił się tak mocno, że zapomniał czy jest prezesem „Złotego Melona”.



share

W zasadzie w pełni zasłużyłem na swój marny los, bo nim sam się zetknąłem z „wymiarem sprawiedliwości” z bardzo dużym dystansem, a bywało, że z kpiną podchodziłem do opowieści ludzi, którzy przez sądy zostali zniszczeni. Nie inaczej potraktowano moje opisy potyczek z Jurkiem (już jesteśmy na Ty). Gdy pisałem, że to, co się dzieje na sali sądowej jest nieprawdopodobnym cyrkiem i w rolach clownów najczęściej występują składy sędziowskie, reakcja zawsze była ta sama - pusty, głupi śmiech i „frustracja”, którą mnie częstowano na każdym kroku. Nigdy nie zrozumie ten, kto nie widział i nie słyszał na własne oczy. Dzięki komisji śledczej w sprawie Amber Gold wszyscy mają niepowtarzalną okazję zweryfikować „wymiar sprawiedliwości” od środka.



share

Parę miesięcy temu napisałem, że komisja sejmowa w sprawie „Amber Gold” powstanie z bardzo prostego powodu. Chodzi oczywiście o bat na Donalda Tuska i frakcję PO z nim związaną. Tuskowi komisja ma skutecznie wybić z głowy marzenia o powrocie do polskiej polityki, PO trzymać ręce na gardle. Cudów się nie należy spodziewać i nie o cuda lecz o konkrety tu chodzi. Komisja ma niewielkie szanse, aby dopaść Tuska, proszę wybaczyć, ale musiałbym zobaczyć zupełnie nowiusieńkie sądy i do tego media w Polsce, aby uwierzyć we wszystkie naiwności głoszone przez rozochoconych teoretyków. Najmniejszej szansy na wsadzenie „prezydenta Europy” do więzienia z powodu Amber Gold nie ma, no i to jest właśnie bezpośrednia przyczyna powstania komisji. Do czego w założeniu służą takie ciała sejmowe? Nie potrzeba sięgać do materiałów fachowych, w telewizji mówili, że komisje powołuje się wówczas, gdy wymiar sprawiedliwości nie radzi sobie ze sprawami.

Strony