kim jest



share

Zwykle nie mam litości dla zawodowych publicystów i analityków, którzy jadą takim sztampami, że od ich tekstów i wypowiedzi wątroba gnije. Zdarzają się jednak wyjątki i za taki uznaję w połowie trafne spostrzeżenie zawodowców. Na „wykładzie” Tuska za skrajnie lewackiego wodzireja robił niejaki Leszek Jażdżewski, przedmówca "prezydenta Europy" tak prymitywnie zaatakował Kościół, że został przez prawicowych komentatorów okrzyknięty „nowym Palikotem”. Natychmiast pojawiły się też pytania, co to za jeden? Pierwsze błędne odpowiedzi wskazywały na nową postać politycznej sceny i to w najmniejszym stopniu nie ociera się o fakty.



share

Tysiące razy słyszałem, że zajmuję się szczuciem, polowaniem na ludzi, hejtem i tak dalej, a czynię to wszystko dlatego, że nic innego w życiu nie potrafię. Niech i tak będzie, ale to też trzeba umieć, prawda? Można szczuć, hejtować i polować beznadziejnie albo można to robić wybitnie. Skoro jest to najczęściej powtarzany zarzut pod moim adresem, to czuję się profesjonalistą, zwłaszcza w polowaniu na ludzi. Znam dane Piotra S. z Niepołomic, wiem kim jest, gdzie mieszka, jaką prowadzi firmę. Znam dane córki, syna, brata Krzysztofa i bratowej, wszystkich upolowałem po wielu dniach biegania po sieci. Było to chyba najtrudniejsze zadanie, jakie do tej pory wykonywałem, oczywiście jeśli chodzi o ustalenie tożsamość anonimowej postaci, o której głośno zrobiło się w mediach.