Ciamajdan



share

Zacznę od krótkiego podsumowania dotychczasowej serii błędów, aby pokazać do jakiej rzeki drugi raz nie wchodzić. Obecny stan rzeczy PiS zawdzięcza wyłącznie sobie, idiotyczna „strategia” polegająca na jednoczesnym przerażaniu Polaków „zarazą” i parciem do wyborów korespondencyjnych 10 maja, musiała się zakończyć katastrofą. Drugim błędem było oddanie inicjatywy opozycji i Gowinowi, chociaż rozum podpowiadał, że nie ma bezpieczniejszego rozwiązania niż wprowadzenie na jeden dzień stanu nadzwyczajnego, co oddawało wszystkie narzędzia rządowi, ewentualnie w części prezydentowi.



share

Teoretycznie mamy sezon ogórkowy, czyli taki czas w mediach i w polityce, w którym rozpaczliwie szuka się tematów. W sezonie ogórkowym dziennikarze modlą się, żeby jakiś lew uciekł z ZOO albo chociaż krowa zaszła w ciążę z koniem. Czasami „dobry los” przynosi jakieś nieszczęście i wtedy się okazuje, że innych nieszczęść na świecie już nie ma. Tak się stało z pożarami, które weszły na top wydarzeń. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, w Polsce nie ma żadnego sezonu ogórkowego, przeciwnie toczą się sprawy najwyższej wagi państwowej.



share

Powinienem zrobić solidne rozeznanie kto stoi za strajkiem KILKUNASTU lekarzy rezydentów, bo nie mam wątpliwości, że narodziła się nowa, przestrzelona rewolucja społeczna pod wiadomym kierownictwem, ale wystarczyło mi kilka profili na Facabooku, aby dać sobie spokój z tą jałową robotą. Niejaki Krzysztof Hałabuz, jeden z liderów lekarskiego ciamajdanu, na swoim profilu „lajkuje” i podaje wpisy Bartosza Arłukowicza, tak tego Bartosza, byłego posła SLD i ministra zdrowia w rządzie PO.

 rezydent.JPG

https://www.fac...

Strony