atak



share

Chciałbym zebrać burę za takie stawianie sprawy, bo to by znaczyło, że świat jest piękny, uczciwy i sprawiedliwy, ale na burę nie zasługuję, ponieważ świat, szczególnie świat polityki, jest zupełnie inny. Przed polską ambasadą w Izraelu doszło do czegoś, co szybko otrzymało właściwą nazwę – zwykły incydent. W tym miejscu pragnę przypomnieć i podkreślić, że w drugą stronę, czyli przy ataku na żydowskiego ambasadora w Polsce, mielibyśmy do czynienia z pogromem. Nie muszę też nikogo przekonywać, że skojarzeń i analogii do Auschwitz, holokaustu, szmalcownictwa i roku 1968, też by nie zbrakło. Przy ataku żydowskiego rasisty na polskiego dyplomatę wszystko skończyło się na incydencie, ale na szczęście tylko na świecie i w Izraelu.



share

Hasłowość debaty publicznej to jest coś, co tę debatę kompletnie zabija. Najczęściej wygląda to tak, że zwolennicy konkretnych rozwiązań, czy sympatycy wybranych obozów politycznych powtarzają mantry. Jest tego tyle, że nie sposób nawet 1/10 wymienić, ale pierwsze z brzegu slogany same cisną się na usta: „prowadzimy wojnę ze wszystkimi”, „nie mamy sojuszników”, „siedzimy na końcu unijnego stołu” i po drugiej stronie: „Polską rządzi Bruksela”, „Polska utraciła suwerenność”.



share

Czy to dobrze, czy to źle, że PiS nie umie propagandy, bo że nie umie jest faktem stwierdzonym i chyba ponadczasowym? Dobrze i źle, wszystko zależy od poziomu naiwności. Dla obywatela to dobrze, dzięki temu widać partię bez pudru i retuszu, co pozwala bez większego wysiłku ocenić, jakie są rzeczywiste intencje władzy kochanej. Dla Polski, toczonej patologią PRL-u – beznadziejnie, taki się urodził paradoks. Propaganda to bliźniacza siostra polityki i pod każdą szerokością geograficzną występuje w bogatych szatach. Niczym innym tylko propagandą zbudowano rozmaite chore wizje, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Dość wspomnieć o „globalnym ociepleniu” i tak zwanych „uchodźcach”. PiS uprawia politykę bez żadnej osłony, idzie na żywioł i wielu się taka postawa podoba, ale tylko tym, którzy nie rozumieją, że podobna brawura równa się połowie samobójstwa.

Strony