Reklama

PiS się teraz będzie kojarzył z wigorem i energią. Posłowie Kurski, Ziobro i Kowal tworzą najlepszy w tym względzie przykład.

PiS się teraz będzie kojarzył z wigorem i energią. Posłowie Kurski, Ziobro i Kowal tworzą najlepszy w tym względzie przykład. Poza nimi są jeszcze brani pod uwagę Mariusz Błaszczak, Aleksandra Natalli-Świat, Arkadiusz Mularczyk, Lena Dąbkowska-Cichocka, Jan Ołdakowski, Elżbieta Jakubiak i Joachim Brudziński. Pozostali, nie bardzo. Między nimi Przemysław Edgar Gosiewski czy Krzysztof Putra. Nie mają kwalifikacji. W odróżnieniu od Jacka Kurskiego, który swoje kwalifikacje uważa za ogromne. Nie brał też udziału w stosownych szkoleniach bo to by według jego własnego oświadczenia było tak, jak nauczanie Mozarta przez Salieriego. To wigor a nie skromność ma być główną zaletą posłów.

I staną teraz do walki o nasze serca, umysły i poparcie. Będą nam tłumaczyli, że Polskę pookrągłostołową zawłaszczył układ, zorganizowany przez służby specjalne. I oni, z młodzieńczym wigorem i skutecznością ludzi moralnych ten układ rozbiją, Polskę odzyskają i zwrócą nam, dotychczas wykluczonym z jej posiadania. Już raz to zrobić próbowali ale nieprzyjazne im media, niewyobrażalne, knajackie ataki politycznych przeciwników i zakulisowe działania określonych sił ten zamiar udaremniły. Układ zaś się ujawnił w ich własnych szeregach, w samym jego sztabie w wyniku czego najbardziej zaufanych ludzi trzeba było relegować, zatrzymywać, demonstrować w telewizji.

Teraz już do tego nie dojdzie. Media wszak lubią nie tylko wigor ale i jego nosicieli. Zapaławszy więc sympatią przestaną PiS atakować. Tym samym knajactwo politycznych przeciwników, szczególnie Platformy, straci swoją niszczącą moc a zakulisowe działania się zminimalizują ze zwykłego zmęczenia(?). I jeżeli tylko dopuścimy PiS znowu do władzy, to odzyska Polskę i nam ją odda.

Oczywiście nie tym, którzy tam gdzie ZOMO czy jakimś wykształciuchom. Odda prawomyślnym, wykluczonym. Tym zatem, którzy dotąd nie byli się w stanie przebić. I zrobi to bez łamania prawa, jak się tylko uda konstytucję dostosować do nowych zamiarów. To znaczy do rządów pozaparlamentarnej większości albo jakoś tak. A jak nie to się z samym diabłem sprzymierzą i ?zemsta, zemsta, zemsta na wroga. Z Bogiem i choćby mimo Boga?.

I miesięczne szkolenie załatwi sprawę przeciwności losu i ogólną degrengoladę nienawidzącej ludzi partii zamieni we wspaniały marsz ku sukcesom i świetlanej przyszłości.

Czyjej?

Reklama

27 KOMENTARZE