Sikorski nachlał się wina i nażarł policzków za państwowe, ale wygrał proces o kota!

Prześlij dalej:

Bóg mi świadkiem, że zamierzałem odpocząć od wokandy, tym bardziej, że cały czas sporządzam jakieś pisma i patrzeć na paragrafy nie mogę, ale nie dadzą odpocząć. „Faktowi” przydarzyło się dokładnie to samo, co mnie, czyli Wysoki Sąd uznał, że autor artykułu pisząc o bulwersujących faktach z życia „elit” napisał o jedno słowo za dużo. Cała publikacja poświęcona skompromitowanemu ministrowi i marszałkowi RPIII zawierała prawdziwe treści dotyczące jego bizantyjskiego życia na koszt podatnika. Okazało się, że raz Sikorski nie zapłacił „cudzesami” za swoje przyjemności i tak najbardziej europejski wszpechpolak Giertych odtrąbił sukces – proces wygrany. Owszem, wygrany, ale zapomniał Giertych dodać, że Sikorski procesował się o kota, bo nie miał żadnych szans w procesie o „kilometrówki”, żarcie, chlanie i pełen wyszynk na koszt podatnika. „A to znów zapłacił służbową kartą za prywatną, urodzinową kolację” – to zdanie zdecydowało o wygranym procesie Sikorskiego, który wytoczył „Faktowi”. Popłynęły wielokrotnie tysiące publicznych złotych na imprezy z kumplami, tutaj się wyjątkowo udało i aroganckich triumfów nie ma końca. Żadnych hamulców, dla czystej przyzwoitości, a nawet ze strachu przed ludzkim śmiechem, Sikorski nie powinien dotykać tematu: win, policzków, ośmiorniczek i kamieni kupy. Dzieje się inaczej, bo tak sobie wychowaliśmy „nietykalnych". Za każdym razem, gdy widzę tych bezczelnych typów, którzy mają odwagę po swoich wybrykach nie tylko się odzywać, ale straszyć sądami i moralizować, puszczam strzelistego pawia. Nie da się na to patrzeć, nie da się tego słuchać, nie da się tego oglądać.

Jeden olewa sobie zarządzenia sądu i szasta publicznym groszem jak mu się podoba, by w uzasadnieniu wyroku wyjść na ofiarę „hejtera”. Drugi rzuca „kurwami” ze sceny i każe katolikom „żreć to gówno”, po czym Sąd Najwyższy uznaje, że to chamskie i wulgarne, ale zgodne z prawem. Co innego wulgarny, chamski i przestępczy „król żebraków”, tutaj nie ma litości. W majestacie prawa darmozjady, pasożyty społeczne, które 100 razy publicznie gnoiły nie pojedynczych ludzi, ale całe miliony, pozostają nadal pod pancernym kloszem wymiaru sprawiedliwości. Zwykły obywatel, czytaj frajer, który powie do darmozjada „motyla noga” dostaje po dupie w imię „dbałości o jakość debaty publicznej”. Nauczyłem się w ostatnim czasie jednego. Otaczająca nas patologia to nie jest stan wywołany jakąś nieodgadnioną tajemnicą, to są po prostu ludzie. Nie istnieje coś takiego jak Sądy, istnieją tylko sędziowie. Nie ma czegoś takiego jak prawo, obowiązuje tylko i wyłącznie wykładnia prawników. Moja lepsza połowa, która ma odporność psychiczną na poziomie motylka, nieustannie zadaje mi najprostsze pytanie: „Po co ci to, po co się znów w to pakujesz?”. Odpowiedź jest równie prosta i nie ma nic wspólnego ze szlachetnością, czy wzniosłymi porywami. Zwyczajnie rzygać mi się chce, gdybym patrzył na spokojnie na tych wszystkich błaznów żyjących w poczuciu bezkarności, nie wychodziłbym z kibla. Muszę, bo się uduszę, bo się porzygam. Nie ma sposobu na cudowną odmianę patologii w bodaj pół-normlaność, ale jest inny środek, który działa cudownie. Starotestamentowy baton za baton, przecinek za przecinek, strach za strach! O czym mówię? Babcia za skrojone z „Biedronki” Prince Polo dostaje 30 dni aresztu i w tym samym czasie cała Polska deliberuje o filantropie, który „może i kradnie, ale pomaga”.

Strony

33114 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

40 (liczba komentarzy)

  1. Panie Piotrze, chyba dam sobie spokój z czytaniem kontrowersji, bo ch...j mnie strzela i tylko się nakręcam, czytając o tych wszystkich skur....ch, o tym jak zrobili z Polaków Murzynów Europy i jeszcze im mało..... Pozdrawiam

  2. avatar

    swoją niepodległość za bezsensowne pierdzenie rudego o zielonej wyspie.
    Bo i gdzie on teraz?
    Narobił gnoju, zabrał sepleniące dupsko w troki i spierdolił w podskokach pod spódnicę swej niemieckiej pryncypałki. Z czasu tylko ten ryży łeb, ze śladami wodogłowia, gdzieś tam się pałęta w tłumie pomniejszych przydupasów nie mających nic do powiedzenia! :/
    A my tu sobie zostaliśmi i będziemy się teraz tarzać  w tym co nam w ciągu 8 lat zgotowali geniusze z PO, których to sami sobie wybraliśmy na dwie kadencje!
    Ale spoko, są jeszcze wybory prezydenckie i parlamentarne, a potem ostatni zgasi, a właściwie wygasi tu światło...
    I w zasadzie tylko i wyłącznie do siebie powinniśmy mieć pretensję za ten jakże brzemienny w skutkach akt narodowej głupoty, który nota bene trwa po dziś dzień!

  3. Większość Polaków głupia i PO szkodzie.

  4. niestety taka prawda,ze wnarodzie zawsze jest więcej,mających wszystko, w d..pie, niz choc troche zangazowanych,i myslacych

  5. Po takich tekstach chce mi się tylko krzyknąć

    KURWA MAĆ

  6. avatar

    jeno trza się organizować!

  7.   Niech Pan się trzyma.
    Wyraża Pan to co czuje wielu ludzi w Naszym Kraju,
    tylko że oni nie potrafią lub wręcz się boją powiedzieć głośno swoje zdanie.
     Pan potrafi i się nie boi, dlatego jest Pan i Pana walka, bardzo potrzebna.
      Serdecznie Pozdrawiam

  8. Smutne to...
    Trochę ujdzie ciśnienie ,jak sobie człowiek poczyta takiego bloga jak ten
    .Lecimy  w jakiś absurdalny krąg diabelski  i nawet za ręce się już nie umiemy trzymać.
    .Każdy walczy o swoje, o przeżycie do pierwszego, o resztkę takiej malutkiej swobody w czterech ścianach.Strach coraz częściej i śmielej włazi do wnętrza  ludzi.
    Nikogo już nie wzrusza starsza osoba wysupłująca grosiczki z takiego staromodnego porfelika i licząca, licząca ,licząca kilka złotych na luksus z biedronki w postaci pomarańczki dla wnuka.I za co to wszystko?W czym jesteśmy gorsi,głupsi , bardziej leniwi od takiego Niemca czy Włocha ? 

  9. avatar

    panie piotrze..
    dzis rozpadla sie najnowoczesniejsza lewicowa partia w europie..intryguje mnie kilka postaci z tamtej zbieraniny..nie wiem jak pan ale ja sobie nie wyobrazam tego jak to posel ryfinski co to skopal i malo nie zatlukt wlasnego ojca bedzie pierwszy do zdjecia z regionalnych dozynek jak w nowej odslonie -chcby i z psl-u bedzie calowal dozynkowy bochenek chleba 3 metry od diecezjalnego biskupa..dzis grupinski przytoczyl ustep z programu pisu o 6 latkach...jedyne co mi zostaje to poleciec gerzegorzem braunem...ze glosowac na pis i po jest tak jak isc do ruskiej knajpy..mozna jesc...albo nie jesc..glosowac zle..nier glosowac..jeszcze gorzej...zwariowac mozna
    a media robia z nas ciagle cwierckretynow...za 2-3 lata nikt nie bedzie pamietal o dozynaniu watachy..o smolensku..o przekretach autostradowych;ambergoldach;o podsluchach...ma pan racje...

  10. Jakoś o Katyniu nie zapomniano mimo gorszych warunków, a Smoleńsk 2010 to za poważna sprawa, mimo wszystko nie da się go porównywać do ambergoldów i całego szeregu afer w wykonaniu PO.

  11. Strony