Sarkozy w areszcie, a Komorowski i Tusk czekają już na wyrok Strasburga

Prześlij dalej:

Patrzcie Państwo, w takiej Francji to jednak można i dzieje się normalnie, nie to co w Polsce. Aby na pewno? Przepraszam, ale wydaje się, że Francja po aresztowaniu Sarkozy bardziej przypomina Ukrainę i Amerykę Południową, czyli przeczy „zachodnim standardom”. Podzielam sceptycyzm takich publicystów, jak Marek Magierowski i nie podzielam entuzjazmu trochę naiwnych komentatorów, którzy orzekli, że w sprawie Sarkozy sprawiedliwości stało się zadość. Żadnym specjalistą od francuskiej sceny politycznej nie jestem, ale za długo komentuję politykę, żeby wierzyć w cuda sprawiedliwości u progu kampanii wyborczej. Sprawa prezydenta Francji ciągnie się od wielu lat, o ile dobrze pamiętam dłużej to trwa niż nasza rodzima afera z podsłuchanymi ośmiornicami. I co, tak nagle francuski wymiar sprawiedliwości przyśpieszył? Obecny prezydent walczy tymi samymi metodami, którymi walczył poprzedni i zwracam uwagę, że francuskie wybory prezydenckie nie pierwszy raz toczą się w atmosferze prowokacji z udziałem służb specjalnych. Nijaki Dominique Strauss-Kahn, o którym pewnie niewielu jeszcze pamięta, dał się złapać jak dziecko średnio urodziwej panience, podstawionej przez Bóg wie kogo, ale na pewno nie był to przypadkowy alfons z portorykańskiej dzielnicy Nowego Jorku. Nie prawo i sprawiedliwość, tylko brutalna polityka dzieje się na francuskiej ziemi. Powodów do radości nie ma nazbyt wiele, bo to lewak Hollande ściga żydowskiego Węgra Sarkozy, który wprawdzie teatralnie, ale coś tam w kwestii Rosji Radzieckiej w czasie agresji na Gruzję zrobił. Hollande szybciej pomógłby Putinowi rozbroić Polaków, niż stawiał na Wiśle linię Maginota. Walczy francuska lewica, niekoniecznie z Sarkozy, ale z cała prawicą o sprawowanie władzy, tak bym to trywialnie podsumował. Jedno jest tylko pocieszające i przynoszące korzyść, bo nic tak nie wywołuje dreszczy na kręgosłupach rodzimych, pożal się Boże, polityków, jak skrajnie niebezpieczne precedensy penitencjarne. Przydarzyło się Berlusconiemu, dzieje się Sarkozy, to i strach pomyśleć, jak bardzo nikt się nie przejmie, gdyby się miało dziać Tuskowi albo Komorowskiemu.

Strony

17723 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

17 (liczba komentarzy)

  1. avatar

  2. slowo stanie sie... albo lepiej 'slowo da w cialo'

    MK - to bardzo dobra wiadomosc na tutejsze (gdzie zyje), najwazniejsze swieto panstwowe

    ps
    moze by tak zatrudnic wolontariuszy (studentow starszych lat kierunkow humanistycznych) w wkrotce niezbednym sekretariacie i biurze prasowym?

  3. Happy Canada Day!

  4. avatar

    nie upomniał.
    To cieszy i daje nadzieję.Może już nie długo, oczywiście nie zapomnimy o zasłużonym ambasadorze ksywa Arabski.

  5. Elegancja Francja, kurica nie ptica ;)

  6. Oby pomysłu nie przejęli PO-wskie chłopaki. I już widzę jak ambasadorzy Belgii, Litwy i czegoś tam upominają się o Kaczora.

  7. Prawdopodobnie owa rzekomo "święta" unijna zasada o bezkarności polityków dotyczy tylko krajów trzeciej ligi UE (nie ma ich wiele: Polska, Litwa, Bułgaria, Rumunia). Jest to zrozumiałe, bo politycy tych krajów muszą często podejmować decyzje niekorzystne dla własnych nacji, a bardzo ważne dla interesów krajów poważnych,stąd poczucie bezkarności jest dla nich niezbędne.
    Przy okazji samowolnie rozszerzają ów przywilej na wszelkie lokalne złodziejstwa nie zlecone z zewnątrz.
    PS
    Sarkozy i Berlusconi podpadli chyba za konszachty z Kadafim - śmiertelnym wrogiem dla międzynarodowki bankowej.

  8. Data wniesienia skargi: 11 listopada.

  9. Podobno Rosjanie przejeli grafen

    http://www.praw...

  10. Chyba tak, ale to nie patent na grafen jako taki, a jedynie jedna z metod jego produkcji. Stale powstają nowe, w tempie 2 patenty dziennie. Głownie USA, Anglia, Chiny, Japonia.
    Nie mamy szans w tym wyścigu.
    Anglicy też się przejechali. To oni pierwsi opracowali ekrany OLED, a kto zbił kasę na telefonicznych ekranikach OLED?. - Azja rzecz jasna.

  11. Strony