Sąd Najwyższy wcale nie stwierdził, że można mówić o „terroryzmie Michnika”

Prześlij dalej:

Nie ma się z czego cieszyć, na pewno radości nie powinni wyrażać „zwykli” Polacy. Dopiero wówczas, gdy sądy zaczną się kierować przepisami prawa, a nie ich obrotową wykładnią, będzie można zauważyć jakikolwiek postęp i nadzieję na zmianę. Wyrok sądu winien brzmieć w taki sposób, żeby dla mecenasa Kowalskiego i Nowaka było jasne, gdzie są granice wyznaczone prawem. Nic podobnego w przedmiotowym wyroku nie pada, mamy tu jedynie tyle napisane, że w ramach felietonu Ziemkiewiczowi wolno napisać do Michnika, że ten „terroryzuje przeciwników pozwami”. A zatem Sąd Najwyższy wydał orzeczenie dotyczące relacji redaktorskich oraz polemicznych pomiędzy znanym pozwanym i znanym powodem i toi wszystko. Mnie, tobie, jemu, jej, na nic się ten wyrok nie przyda i w żadnym razie nie jest podstawą, by dochodzić własnych praw. Owszem dla formalności można przywołać stanowisko Sądu Najwyższego w sprawie Michnik przeciw Ziemkiewiczowi, ale wątpię, żeby stażystce, zatrudnionej w sekretariacie sędziego, chciało się to czytać. Tak, że głowy proszę nie zawracać i budzić dopiero wtedy, gdy kibic Jan Kowalski wygra z "prezydentem Europy" Donaldem Tuskiem.

Strony

18909 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. można się sądzić, aż do Sądu Najwyższego, za słowa: "Michnik terroryzuje przeciwników pozwami"? W jakim innym cywilizowanym kraju za słowa: "Kaczyński terroryzuje przeciwników pozwami" można oczekiwać, że wyrok będzie diametralnie różny? W jakim innym kraju redaktor naczelny cieszy się ochroną prawną, na podobieństwo królowej angielskiej, pozwalającą mu bezkarnie gnoić ludzi? W żadnym.

  2. ucywilizowany. Tzn. przed wojną był, ale po wojnie zjechało się masę bolszewickiego sortu, m.in. kolegów tatusia Nadredachtora, któren przed wojną dostał wyrok za spiskowanie z bolszewią przeciw Polsce (o to też przegrał Nadredachtor z RAZ-em w sądzie).

  3. taki numer by nie przeszedł. No może w Korei Pn o ile naczelny nazywa się Kim Ping Pong

  4. Jarosław Kaczyński celnie trafił w środowiska, które chciałyby rewolucji i hamasu w Polsce.

    Tylko że biali maszerujący w johannesburgu przez czarne dzielnice i nawołujący do przywrócenie wolności białym nie wywołują rewolucji. Poza tym podpalając Polskę nie przybliżą jej do Europy tylko do łubianki. Twierdzenie że Putek ma małe możliwości manewru w Polsce jest sporo na wyrost.

  5. Wedle definicji słownika polskiego "osoba z zamiłowaniem do wytaczania spraw sądowych, najczęściej o błahe sprawy". Parę spraw z wokandy redaktora: Tutaj
    A to tylko do roku 2011.

    Ziemkiewicz użył wyrażenia "terroryzuje pozwami".
    A może po prostu "dyscyplinuje"?
    :)

  6. avatar

  7. avatar

    Terror medialny przybiera różne formy. Przykładem może być prowokacja "Newsweeka" przed rocznicą Smoleńska. Pod pozorem "popychania Polski do przodu" dziennikarz Lisa starał się perfidnie ośmieszyć autorów, którzy podjęli próbę dojścia do prawdy o tragedii 10 kwietnia:

    http://www.polskacanada.com/aleksander-rybczynski-jak-newsweek-popycha-polske-do-przodu/

  8. Sądy zawsze były, są i będą elementem obowiązującego systemu.
    Dla sądów nie ma znaczenia kto ma rację i jak wygląda prawda. Nie o sprawiedliwy wyrok tutaj chodzi... Wyrok musi być słuszny.
    Jaki kraj - takie sądy.

  9. avatar

    ale według wykładni, czyli w języku zwykłego człowieka „widzi mi się”
    a w TK,
    prywatne "widzi mi się"?

  10. Strony