Prześlij dalej:

Czasami i na kacu człowieka olśni i tak mnie właśnie olśniło, że niekoniecznie mamy do czynienia z czymś, co się na pierwszy rzut oka wydaje podziałem opozycji. Jeśli przyjmiemy do wiadomości naczelną zasadę, że siły „europejskiego postępu” są całkowicie zależne od swoich przełożonych w Brukseli i Berlinie, to trzeba być konsekwentnym. Początkowo sądziłem, że Biedroń to samotny harcownik, tacy się w przeszłości zdarzali po obu stronach, chociaż wcześniej niż później trafiali pod właściwe skrzydła, patrz Lepper. Wydawało mi się też, że media i sondaże Biedronia zjedzą, ale dzieje się coś przeciwnego.

Jeśli połączyć powyższe z niemiecką fundacją, która pompuje kasę w „Wiosnę” i samego Biedronia, to mamy dość czytelny i całkowicie odmienny obraz sytuacji. Aby trafić w sedno, a nie w ślepy róg trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze całkowicie się zgadzam ze starymi wygami, że w polityce misterne plany praktycznie się nie zdarzają, to jest domena publicystów przerabiających banały na sensację. Po drugie politykę robią ludzie i tutaj nie da się przewidzieć ostatecznego rezultatu, dlatego wydaje się proste komendy i przyjmuje proste założenia. Schetyna i Biedroń nie mają wiele do gadania, gdy Timmermans, Soros, czy inna Merkel każą zrobić tak, jak sobie wymyślili. Z tego co widać wymyślili sobie, że nic nowego wymyślać nie będą, ale polecą starym schematem.

Pewne jest to, że PO nie ma najmniejszych szans na samodzielne przejęcie władzy, w to nie wierzy nikt, najwięksi fanatycy i zaklinacze deszczu również. W takiej sytuacji można zrobić dwie proste rzeczy, które w polityce testowano od lat na 100 sposobów. Zbudować wielką koalicję lub stworzyć nową partię z potencjałem koalicyjnym. Pytanie kluczowe brzmi, czy jedno wyklucza drugie? Absolutnie nie i daleko nie trzeba szukać, wystarczy się cofnąć do 2011 roku, gdy PO z PSL szło do wyborów pod rękę, a bimbrownik z Biłgoraja z kapusiami SB i innymi dewiantami zbudowali „partię”, która była wentylem bezpieczeństwa i w najważniejszych sprawach głosowała tak, jak kazał Tusk.

Nie inaczej dzieje się w tej chwili. Z jednej strony Schetyna połyka przystawki, czyli w jego terminologii buduje wielką koalicję, z drugiej strony Biedroń pręży muskuły i idzie skrajnie lewą bandą. Na szczęście w tym miejscu analogia się kończy i to jest bardzo zła informacja dla opozycji i bardzo dobra dla prawicy. W 2011 roku samotne PO miało więcej mocy niż dzisiejsza zbieranina: PO, PSL, SLD, Nowoczesna razem wzięta. Projekt Biedronia jest rzecz jasna kopią „Twojego Ruchu” z dość mocną korektą estetyczną, ale to długo nie potrwa, no i najważniejsze jest coś innego. Nie da się dwa razy uzyskać efektu świeżości od lat wyśmiewaną techniką odgrzewania starego kotleta. Biedroń już był w polityce i to w niemal identycznym opakowaniu, a już na pewno z identyczną metką ideologiczną.

Tak czy siak decydenci nie mają wyjścia i muszą rzeźbić w materiale jaki jest do dyspozycji. Jak trudno znaleźć lidera, który będzie w stanie ogłupić masy i utrzymać władzę, doskonale widać we Francji. Właśnie dlatego, że nie ma kim robić, trzeba robić na dwa fronty. Budowanie dużej koalicji i partnera dla tej koalicji, niekoniecznie formalnego, ale takiego, który pomoże powołać nowy rząd i utrzyma go przy życiu, jest w tej chwili optymalnym planem dla Brukseli i Berlina. Póki co plan idzie jak po grudzie, bo wielka koalicja nie rośnie w siłę, z kolei Biedroń okazał się kanibalem zabierającym głosy POKO, ale to niewiele zmienia.

W innej konfiguracji, czyli samotny start PO i przystawek, wynik wyborczy będzie jeszcze gorszy, za sprawą D'Hondta. Ponadto Nowoczesna w samotnej walce nie ma żadnych szans na przekroczenie progu wyborczego, SLD i PSL są na styku i choćby weszły, to wielu mandatów nie dostarczą. Biedroń zbiera znudzony i rozczarowany elektorat „postępu” i byłoby to groźne, ale nie przy takim potencjale POKO, w dodatku zjadanego przez „Wiosnę”. Trwają testy w ramach wyborów europejskich i nikt nie wie, co z tego wyjdzie. Dopiero w maju dowiemy się w jakim kierunku pójdą korekty. Na razie polskojęzyczne media i „nasi partnerzy z Unii” będą trzymać dwie sroki za ogon.

Źródło foto: 
6
14048 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

21 (liczba komentarzy)

  1. Aby tylko wszechobecne hura nad "Wiosną" mającą osłabić POKO nie okazało się zbyt przedwczesne. 

  2. Wiosna jest kolejnym podejściem tych samych sił. Oni też się uczą i robią wiele rzeczy coraz lepiej. Dlatego jest niezwykle groźna. W zamyśle miała nie odbierać zbyt wiele głosów POKO, ale ją uzupełniać. Po prostu drugi brand tego samego producenta. Jedyne siły, które manewr z Wiosną osłabi to SLD, Razem i być może PSL.

  3. Widać że Niemcy i Soros położyli wszystkie ręce na pokład. Będą robić, co tylko się da by obalić rządy PiS. Dadzą Polakom pozorny wybór - POKO lub Wiosna i będą dalej erodować PiS za pomocą kopaczowej strategii polowania na dinozaury.

    Kluczem do zwycięstwa jest to, co znajduje się w głowach Polaków. W większości jest to niestety sieczka, futrowana im przez GW, TVN i tym podobne media. PiS mógł je łatwo spacyfikować, ale zostawił je w spokoju by nie narazić się różnym Timmermansom i Mosbacherom. Przy okazji miał też wygodną wymówkę dla wielu zaniechań. Teraz ta strategia odbija się kacem i może przyczynić się do porażki PiSu.

    Imposybilizm i wygodnictwo zawsze obracają się przeciw tym, którzy je stosują.

  4. avatar

    W 2015 po ośmieszeniu PO przez "wiejską lekarkę" dali aż dwa produkty zastępcze --- .N i Kukiza. Jak w komunizmie --- każdemu według jego potrzeb.

  5. Schetyna zaproponuje 1000+ albo i więcej. Trzaskowski pokazał w W-wie, że można się wycofać z obietnic wyborczych 2 tygodnie po wyborach i nie ponieść konsekwenci. Pytanie ilu ludzi uwierzy Schetynie w 1000+?

  6. avatar

    1000+? Ja bym na jego miejscu dał pierdylion+. 

  7. avatar

    Pierdylion+ daje Biedroń

  8. Może jestem skrajnym estetą, ale uważam, że ANALizy polityczne na temat partii założonej przez jawnego sodomitę, nie przystoją ludziom honoru.

    Zamiast golić wódę, radziłbym dostojnemu Gospodarzowi poczytać czasem kodex Boziewicza....:)

  9. Nareszcie zaczęliśmy pisać na temat. W Polsce jest jeden polityk i tysiące "pizdowkrętów" oczekujących na zagraniczne dyspozycje i pieniądze. Część z nich opłacana jest przez zachód, część przez wschód, ale rodowód tych pieniędzy jest zawsze lewacki.

  10. jest jeszcze jeden Gracz na polskiej scenie, ale On ma cele Geopolityczne. Poczekajmy na jego ruch ...

  11. Ten Gracz jest po naszej stronie i wkrótce zrobi to, co zapowiadał od lat. Biada naszym wrogom.

  12. Wreszcie robimy politykę zagraniczną wobec Norwegii, symetrycznie czyli uznanie ambasadora Norwegii persona non grata? Rząd Norwegii w zamian za dostęp do Rynku UE, przekazuję co roku pieniądze organizacjom które chcą obalić rząd Polski. Państwo norweskie narusza prawa człowieka wobec obywateli polskich mieszkających w Norwegii. Łaski nie robią. Stać nas na wyrzucenie ambasadora? Na pewno ich zaboli, Norwegia nie jest członkiem UE, Polska tak. 

  13. Tym razem polska dyplomacja zachowała się jak trzeba. Do pełni szczęścia brakuje tylko pomocy prawnej, która będzie udzielana odebranym przez Norwegów polskim dzieciom zaraz po osiągnięciu pełnoletniości. Odszkodowania za rozerwanie więzi rodzinnych powinny iść w miliony euro za każdy taki przypadek.

  14. Myślę że norweski rząd nie zauważy wydalenia swojego konsula. Ale fakt, polski MSZ zaczął w końcu działać i za to ogromne brawa. Błędy można naprawiać, nic nie robienia nie. 

  15. Zauważy, nie bądźmy tacy skromni i zakompleksieni niczym ta niesławna "brzydka panna".
    Rzadko kiedy mam ostatnio powody by napisać - brawo PiS, tak trzymać.
    Oby ta symetria stała się naszą powszechną praktyką w polityce zagranicznej.

  16. Ja uwazam ze powinno sie wydalic 10 dyplomatow norweskich. Trzeba skonczyc z poprawnoscia polityczna. Nasz konsul ma tydzień na opuszczenie Norwegi ale mnie ciekawi ile czasu ma konsul norweski bo nigdie nie mogę się doczytać. 

  17. avatar

    Tyle samo.

  18. Jeden jest adekwatny i pokazuje, że się szanujemy. Wydalenie 10 by oznaczało, że chcemy dyplomatycznej wojny, a taka wojna nie jest nam przecież do niczego potrzebna bo tu nie ma nic do zyskania.

  19. @Knock.out.4: konsula, nie ambasadora jeśli ma być symetrycznie.

  20. Palikot, Petru, Biedroń, Bęgowski... to wszystko cały czas polega na próbach wprowadzania w obieg, oswajaniu i zaszczepianiu w powszechnej świadomości chorych idei oszalałej skrajnej lewicy. I na permanentnym testowaniu na ile Polska jest gotowa do diabelskiego przerotu na wzór irlandzki. Tylko na szczęście Polska to nie Irlandia i oby tak zostało.

  21. Może trochę nie na temat ale skąd ta następna cisza w PiS-ie w związku z przemilczywaną rocznicą rozpoczęcia masowych wywózek Polaków na Sybir (od lutego 1940 do maja 1941) z ziem zajętych na mocy paktu Ribentrop-Mołotow, w skali podawanej nawet ok. 1 mln Polaków? Czy może żeby nie urazić "przyjaciela" z Tel Avivu, który ma zawitać na antyirańską konferencję,  bo oczywiście która to nacja radośnie współpracowała z NKWD w tym ludobójczym procederze?