Prześlij dalej:

Tak wyglądają wytyczne WHO dla „seksualnych edukatorów” i tutaj nie znajdziemy subtelności, aluzji, czy podtekstów, za to znajdziemy jasno wyłożoną ideologię traktującą dzieci, jako obiekty seksualne. Powyższa „deklaracja” w całości wypełnia definicję pedofilii, dokładnie tym jest to zboczenie seksualne, polegające na traktowaniu dzieci w taki sposób, jak traktuje się dojrzałych seksualnie ludzi. Każdy rodzic musi się teraz poważnie zastanowić, czy coś podobnego może zlekceważyć, czy powinien przejść się do szkoły i zapytać w pokoju nauczycielskim, który nauczyciel popiera i zamierza wprowadzać ten rodzaj „edukacji”. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest łatwe, ale na szczęście jest bardzo prosta metoda, aby zrobić w szkole propagującej pedofilię idealny porządek. Ktokolwiek będzie w polskiej szkole mówił do kilkoletniego dziecka o podejmowaniu świadomych decyzji zyskiwania bądź nie doświadczeń seksualnych podlega kodeksowi karnemu:

Art. 200b. Publiczne propagowanie treści o charakterze pedofilskim

Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jednym zdaniem. Gonić dewiantów ze szkół, a dewiantów propagujących pedofilię zgłaszać do prokuratury!

Strony

Źródło foto: 
16084 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. Kilka uwag- niektóre wpisywałem już wcześniej, ale nigdy za mało.

    1. Coś co obecnie piętnuje się jako pedofilię- choćby wśród xięzy- to zwykle- jak ostrożnie szacuję w ok 80 proc- pedofilia homoseksualna. Oczywiście medialnie jest to rozgrywane dośc obłudnie: jeżeli wyborcza napierdala o księdzu pedofilu, gdzie w tekście wzmiankuje jak gwałcił ministrantów, to czemu jednoczesnie tak popiera LGBT?? Czemu homoś gwałcący nieletniego pozostaje już  tylko pedofilem? A jeżeli rozpocznie gwałt w wigilię 15stych  urodzin ofiary i będzie ją młócił przez noc całą, to czy z pedofila przemieni się niepostrzeżenie w pedała? (był taki text w wyborczej o księdzu który gwałcił chłopaka przez 9 lat, począwszy od 9 roku zycia- łatwo policzyć,  od kiedy ksiądz ów przestał być pedofilem, ale pzostał nadal pederastą gwałcicielem.

    2. Najlepszy psychiatra w dziejach świata (a tak,tak!), prof Tadeusz Bilikiewicz, w swym podręczniku "Psychiatria kliniczna" jeszcze w 1982-83 pisał na początku rozdziału o homoseksualiźmie takie mniej więcej zdanie: "Homoseksualizm jest trudny w leczeniu, ale przy współpracy pacjenta, obserwuje się dobre wyniki..". Gdzieś w 1986-87 w WHO przegłosowano (sic!), że pedalstwo to nie choroba. Tym samym zatrzymano wszelkie realne próby ostatecznego zbadania i znalezienia terapii tej choroby.

    3. Ruch gejowski prący do legalizacji związków i adopcjji, jest promocją pedofilii również i w taki, pozornie tylko hipotetyczny, sposób: w takiej Holandii czy danii może wziąć ślub dwóch facetów. dajmy na to że nie są pedałami, tylko dogadanymi heterykami- wszak chyba zaświadczeń o gejostwie nie muszą przedstawiać, prawda?  Otóż tych dwóch pożenionych heteryków, może adoptować sobie w majestacie bezprawia np 2-3-4 małe dziewczynki- bo kto im zabroni? Pomijam pary pedalskie, adoptujące chłopców, bo tu już nie trzeba nawet mieć bogatej wyobraźni, by sobie uświadomić jaki to syf.

  2. avatar

    Wydaje mi się, że pod ów antypedofilski paragraf bezpośrednio podpada niejaki czaskoski z warsiawy, wraz ze swoim zastepcą - pederastą. A pośrednio wszyscy pracownicy tamtejszego burdelu zwanego dla niepoznaki "ratuszem", którzy przyłożą rękę do wdrażania tego czaskoskiego pomysłu.

  3. avatar

    Taka ciekawostka: na stronie 24 tego podręcznika p.t. "Standardy edukacji seksualnej w Europie"  WHO samo ośmiesza teorię gender, wedle której płci są równe (jednakowe) i można je sobie wybrać dowolnie na każdym etapie życia, cytuję: "Małe dzieci w wieku od 2 do 3 lat [...] uczą się, że istnieją chłopcy i dziewczynki (dochodzi u nich do rozwoju tożsamości płciowej)"... . Czyli jednak istnieja różne płci, ba - tylko dwie płci (!)  i to już 2-latkowie o tym wiedzą. Zwolennicy gender i inni dewianci nie wiedzą o tym.

  4. Strony