Prześlij dalej:

Pamiętajcie moi Drodzy, że polityka to brud, syf, nędza i ubóstwo, tutaj się estetyki i przyjaźni spodziewać nie należy. Przypominam brutalny banał, zaraz po serii tekstów, którymi naiwnie broniłem Beaty Szydło, a wyrażałem ograniczone zaufanie do Mateusza Morawieckiego. Można sobie poużywać, że jestem niekonsekwentny, ale to nieprawda, jestem do bólu konsekwentny. Dymisja Beaty Szydło cieszącej się najwyższymi notowaniami w rządzie i sympatią zdecydowanej większości elektoratu PiS, to co najmniej polityczna ruletka i dopiero poznamy jej skutki. Dymisja Macierewicza to zupełnie inna bajka.

Na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że bezkompromisowe funkcjonowanie w przestrzeni publicznej ma swoją cenę. Jeśli ci raz przykleją metkę oszołoma i wariata, to takim zostaniesz na zawsze. Po Smoleńsku i Owsiaku oszołomem zostałem dożywotnio i mnie z tym wizerunkiem do twarzy, na nic innego bym go nie zamienił, ale swoją gębą nie byłbym w stanie firmować żadnego przedsięwzięcia wymagającego 50% społecznego poparcia. Nie da się po prostu pogodzić bezkompromisowości z pozyskiwaniem szerokiej sympatii. Gdyby z Matki Kurki zrobić rządowego eksperta od spraw NGO, byłby to cios śmiertelny i dla Matki Kurki i dla dowolnego rządu. Końmi nikt mnie nie zaciągnie do sprawowania zaszczytnych funkcji, a przecież mój wizerunek to zaledwie pieprzyk, przy tym, co III RP zrobiła z Macierewiczem i Kaczyńskim.

Z Macierewiczem jest ta bieda, że przy wszystkich zaletach posiada znaczące polityczne wady. Jego praca w zespole to dramat, indywidualizm i apodyktyczność niemal z miejsca wywołuje konflikty. Zanim Macierewicz starł się z Dudą, toczył długą walkę z samym Kaczyńskim i to o co? O Miśka na urzędzie! Wada druga to właśnie wizerunek i skoro Kaczyński usunął się na dalszy plan, to Macierewicz żadnej łaski nie robi i tak przechodzimy do wady trzeciej – Macierewicz lubi władzę. W przeciwieństwie do Kaczyńskiego, który potrafi poświęcić osobiste ambicje dla sprawy, Macierewicz tej umiejętności nigdy nie posiadał. Widać to wyraźnie po jego karierze i obecności w dziesiątkach partyjek i ugrupowań, z których zawsze odchodził z hukiem, gdy nie zajmował eksponowanego stanowiska.

Krótko mówiąc podtrzymuję w całości swoją generalną ocenę. Macierewicz to genialny partyzant, wojownik na czas walki o przetrwanie, w czasach pokoju, jako generał regularnej armii, zwyczajnie się nie sprawdza. Był zawsze obciążeniem wizerunkowym dla PiS i to się nie zmieni. Zrobił sporo pożytecznego w MON, ale też nie przesadzałbym z mitami, jakie wokół jego działalności powstały. Owszem z grubsza pogonił ruskich generałów, tych najgorszych, jednak na pełne oczyszczenie armii potrzeba 10 lat, bo tu zaporą jest biologia. Nie istnieją 27-letni generałowie, a po 1989 roku i tak większość kadr była szkolona przez starych trepów. Błaszczak jest gwarantem, że żadnego WSI w armii nie będzie, no i nieco złagodzi napięte relacje, na linii Pałac – PiS. W taki sposób przechodzimy do znokautowanej opozycji.

Strony

Źródło foto: 
23833 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

41 (liczba komentarzy)

  1. Na nic zaklinanie rzeczywistości - skład "nowego" rządu to całkowita kapitulacja tematu Polski jako suwerennego kraju...

  2. avatar

    A Pan(i) to nie zaklina rzeczywistości --- tylko, że na pesymistyczną stronę?

  3. Rekonstrukcja rządu jest przede wszystkim nokautem dla PiSu i Kaczyńskiego. Akcja rozbijania tej formacji wyszła Dudzie koncertowo. Teraz część wyborców pójdzie za Macierewiczem i środowiskiem Gazety Polskiej, a część za tworzonym właśnie "PiSem light". Wyborcy wycofają swoją "premię" za zjednoczenie prawicy i prawdopodobnie w czasie wyborów zostaną w domach.

    Duda jest najskuteczniejszym kretem w PiS, jakikolwiek się pojawił. Gdyby na jego miejscu był Komorowski to tak samo wetowałby ustawy i bruździł przy rekonstrukcji rządu. Ale wiadomo by było, kto wróg, a kto przyjaciel i ryzyko rozłamu w PiS byłoby minimalne.

    Skuteczne zablokowanie lub usunięcie z urzędu Dudy stanowi teraz najważniejsze zadanie. Inaczej Polska znajdzie się pod rządami Sorosów i NWO  

  4. Jakoś nie pamiętam aby PiS i JK jakoś szczególnie zwalczali Sorosa i NWO.

    Ustawa 1066, media, "fundacje", uczelnie - to wszystko zostało pod parasolem ochronnym praktycznie nietknięte, a uzupełniono jeszcze szczepionki, GMO czy powszechną inwigilację pod pretekstem "uszczelniania" i "bezpieczeństwa".

    Jedyny punkt sporny z Sorosem i NWO to nachodźcy, głównie na tym PiS wyjechał w górę bo na czymś musiał, ale i to jakoś powoli zaczyna się rozmiękczać.

    Wyobrażenia elektoratu o PiSie i jego realne działania to dwie zupełnie różne sprawy.

     

  5. Zmiany osobowe nie zmienią głównych kierunków politycznych PiS_u.

    Duda wymuszając zmiany ministrów MON i MSZ zaciągnął zobowiązanie wobec PJK.

    Zobaczymy jak się z tego wywiąże...   bo los jego drugiej kadencji jest w pełni kontrolowany przez Prezesa.

     

     

  6. Wiesz, gdzie Duda ma te strachy ? ..no właśnie tam..

  7. avatar

    Najskuteczniejszym kretem w PiS jest jego prezes.

  8. avatar

    Śmiesz Pan żartować sobie, publicznie.

  9. avatar

    Nie widzisz Pani skutków jego polityki?? Jedyny, chyba, antykomunista został wywalony z rządu. To skutki pseudotargów z Dudą o sądy i wizjonerstwa. Dodam, że najciemniej jest pod latarnią.

  10. uśmiech proszę

    https://web.fac...

  11. Strony