Przeraża mnie tylko jedno – przerażeni ludzie

Prześlij dalej:

Bardzo przyjemnie się czyta komplementy i jestem wdzięczny za najdrobniejszy przejaw solidarność, czy wsparcia, ale przywróćmy rzeczy porządek. Nie ma absolutnie nic odważnego i bezkompromisowego w publikacjach, które zamieszczam na portalu kontrowersje.net. Piszę najzwyklejsze w świecie artykuły, oparte na faktach, dostępnej wiedzy i nikt mi nigdy pistoletu do głowy mi nie przykładał, ani też ognia pod chałupę. Odwaga i bezkompromisowość zdziadziały i stąd nagle zwykła pisanina w dodatku na niszowym portalu robi za coś niespotykanego. Fakt, że pewnych tematów i zwłaszcza ludzi w Polsce się nie dotyka, powinien mnie cieszyć, bo to są gotowe rarytasy do darmowego wzięcia, ale wcale mnie to nie cieszy. Dzieje się coś bardzo parszywego i niebezpiecznego, Polacy godzą się z moderowaną rzeczywistością, tracąc instynkt człowieka wolnego. Odważny był Ryszard Kukliński, bezkompromisowy rotmistrz Pilecki i trochę wstyd przypominać etymologię podstawowych i niegdyś świętych słów. Widzę taką konieczność, bo żyjemy w Polsce, która pod wieloma względami bardziej zaszczuwa ludzi niż PRL. Od kilku tygodni, właściwie miesięcy dostaję wiele maili z prośbą, abym napisał o tym lub o tamtym. Większość tej korespondencji jest anonimowa, czasami zdarza się, że pada nazwisko, ale zawsze na końcu czytam: ”tylko proszę tego nie publikować, proszę o dyskrecję, nie chcę mieć kłopotów”. Od razu powiem, że byłbym skończonym idiotą, gdybym uważał podobne listy za przejaw tchórzostwa, jest niestety dokładnie przeciwnie. Takie zachowania w warunkach RPIII wydają się heroizmem, żeby nie powiedzieć brawurą. Zachęcam wszystkich do przekazywania najbardziej niebezpiecznej wiedzy, nigdy nie publikuje niczego wbrew woli korespondujących ze mną, ale coraz częściej przygnębiają mnie statystyki, Jeden człowiek na 10 tysięcy ostrożnie próbuje się odezwać, jeden na 100 tysięcy ma odwagę się podpisać i wszystko wskazuje na to, że jeden na milion decyduje się na publiczną wypowiedź.

Strony

33879 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

39 (liczba komentarzy)

  1. Pytam się gdzie mamy to napisać czy wykrzyczeć? Internet to za mało a w reżimowych telewizorniach nikt na bluźnierstwa nie pozwoli.
    Przykład Majewskiego wyrzuconego z TVN jest  jasny i czytelny , mówimy całą dobę to co chce usłyszeć władza.
    Pisałem już wielokrotnie i powtórze po raz kolejny : media głupcze.
    Nie wystarczy mieć chęć bo nie odwagę tu zgoda ,żeby wykrzyczeć to co się wie. Potrzebna jest jeszcze tuba do nagłośnienia.
    Powiedzieć można wszystko ale właśnie w domu u cioci na imieninach to nikomu nie zaszkodzi.
    Kto jeszcze pamięta o aferach PO? Przecież wiemy ,że kradną ,wiemy ,że kłamią i co z tego jeśli w mediach o tym ani słowa.
    Podczas wszystkich przewrotów zamachów stanu itp. zawsze zamachowcy jako pierwsze zajmowali media , nie koszary ,urzedy państwowe ale media bo to był warunek niezbędny aby zamach czy przewrót się udał.
    Media są kluczem do odkłamania propagandy włądzy są kluczem do dotarcia do społeczeństwa.
    Niestety nie rozumie tego tak zacny człowiek jak Kaczyński i nie rozumie tego PiS bo przed kolejnymi wyborami stoimy nadzy i bezbronni przed PO uzbrojoną w TVN24 czy Polsat News.
    TV Republika to za mało.

  2. avatar

    Taki jest ustrój w państwie.

    A gdzie piąta "kulka" w konkursie na blog roku, oznaczająca ponad tysiąc głosów??
    Rok temu było nas tu znacznie mniej, a pięć kulek było.

    Telefony w garść, nie ociągajcie się, w ten sposób też się z mafiokracją walczy.

  3. a dodam więcej, ostatnio zbyt często się łapię na tym, że może i lepiej komentarzy nie zostawiać, bo przecież ustalenie IP to nie problem...

  4. skoro nawet elita masonów wstydzi się publicznie nie tylko
    ujawniać swoje poglądy, ale nawet że jest w zakonie...... to co my, biedne robaczki.

    Podobno podpisując konwencję Kopacz oddała indoktrynację dzieci w ręce zagranicznych ekspertów, którym ma obowiązek się bezgranicznie podporządkować.
    A czy Kopacz albo Kluzik za mało pieniędzy biorą, żeby przygotować program wyznaniowej indoktrynacji?
    Michnik będzie pilnowował żeby wszystkie dzieci chodziły na lekcje gender-religii.

  5. Władza osiągnęła swoje w skali deprawacji, nadania czynom i słowom zupełnie innych znaczeń. Dzisiaj nawet stu podpalających się "Siwców" nie zrobiłoby na społeczeństwie większego wrażenia, bo przecież to nie patrioci tylko prawicowe oszołomy. Ludzie czują bezsilność i coraz większą apatię. Da się wyczuć atmosferę zagrożenia za nieprawomyślne poglądy. W najlepszym razie można być "tylko" wyszydzonym.

  6. Obecne te świeże i nieświeże wykształciuchy - wyznawcy tej "elyty" władzy, która to władza uważa ich za jeleni, idiotów i naiwniaków - jak zuwazył red. Janecki  -  sfrustrowni, bez perspektyw zamiast zastanowić się nad swoim losem są bardziej skłonni poddać sie terapi w "psychiatryku" niż powiedzieć NIE temu "mafijnemu" układowi. Nie mówię że to dotyczy wszystkich ale widzę i słyszę - to przeraża! i to nie tylko to jedno.

  7. Teskt, który miejmy nadzieję, otworzy oczy wielu ludziom.
    Od dawna czytam, od niedawna komentuję, tam gdzie możliwe cytuję i rozpowszechniam informacje o blogu, a teraz zachęcam do głosowania na Blog Roku. Sam już zagłosowałem. Głosuję od kilku lat.
    Trzymam kciukki i życzę zdrowia Panie Piotrze.

  8. Wiem, wiem - wszystko mozna zmanipulowac.

    Ale do tej pory nie zapalilismy piatej, waznej KULKI ! 
    Wszyscy glosuja z rodzinami, znajomymi, propaguja gdzie sie da,
    a efekt mizerny - niestety.  Co jest z tym poparciem, czy wszyscy sie
    boja zlokalizowania glosujacego ?   To ilu jest popierajacych ten temat,
    ilu oddalo symboliczny glos ?  Jestem fanem, ale widze bide jak sie patrzy.

    Inni oszukanczo kombinuja -
    http://www.pres...

    a nas jest - jak widac - mikro-garstka, niestety ...

    Ruszcie dupy, bo to wazny propagandowo szaniec ...   :)

  9. Jest i piąta kulka! Nie jest chyba tak źle?
    Myślę, że głosów będzie zdecydowanie więcej niż w poprzednich latach:)

  10. avatar

    Jak się zdaje, za komuny 'lud' myślał o sobie jako "kto" a obecnie myśli o sobie jako "co".

  11. Strony