Reklama

Dawno, chociaż prawda, byłem łaskaw przejrzeć n

Dawno, chociaż prawda, byłem łaskaw przejrzeć na oczy po fatalnym zauroczeniu i nazwałem biłgorajskiego furmana polityczna kurwą. Dziś chyba jest już więcej niż rocznica od tego wydarzenia i muszę samokrytycznie stwierdzić, że to trochę efekciarskie w formie było i nie do końca celne w treści. Ktoś kiedyś słusznie zauważył, że fach kurwy to jest jednak robota nielekka i wymagająca samozaparcia. Palikot ma robotę lekką, wprawdzie ta robota polega na konkurowaniu z kurwą, ale Palikot w odróżnieniu od swojej konkurencji nie musi polować na klienta, do niego klientela zgłasza się sama. Jako ten co się dawał dmuchać przez dłuższy czas musze stwierdzić, że nabrać się na usługi Palikota nie jest trudno, a gdy się już raz będzie dmuchniętym, to się potem wstyd przyznać do stosunków z posłem. Mój stosunek do posła był tak głupi jak go obserwuje dziś u bliźnich. To nie jest prawdą, że tylko ćwierćinteligent modli się do furmana z Biłgoraja, prawdą jest niestety to, że ten kmiecy szyk zauroczył lwią cześć polskiej inteligencji i tak jak sięgam pamięcią, to tylko ja i redaktor Sierakowski, konsekwentnie drze łacha z wiejskiego Jasia, który uchodzi za erudytę i mecenasa sztuki. Reszta jakoś nie ma odwagi się przyznać, że była lub nadal jest dmuchana przez bezpośrednią konkurencję kurwy. Trzeba przyznać, że skorzystać z usług kurwy, to jeszcze nie jest wielka życiowa tragedia, wszak jest się dymiącym, nie dymanym i w końcu, kto płaci ten wymaga. Z kolei być wydymanym przez kogoś, kto nawet kurwy nie przypomina, to jest już ból i kłopot niemały. Palikot jest hybrydą pseudo kurwy i sutenera. 

Reklama

Pseudo kurwą jest we własnych szeregach, pseudo ponieważ on za to, że może być dmuchany przez lidera Tuska musiał zapłacić i to nie małe pieniądze. Palikot oddaje się Tuskowi za pieniądze, ale nie za Tuska pieniądze, tylko za własne. Mówiąc inaczej Palikot musiał zapłacić Tuskowi, aby ten zechciał go za przeproszeniem, prawda tego. I na tym polega rola pseudo kurwy Palikota. Druga część jestestwa pseudo kurwy Palikota, to jest sutenerstwo i tu też zachodzi pseudo sutenerstwo, ponieważ Palikot niby utrzymuje się z tych co widzą w nim idola polskiej inteligencji, ale on im również jeśli nie płaci, to co najmniej odpłaca. Palikot swoim podopiecznym zdołał sprzedać legendę o „oryginalnym inteligencie”. Na czym ta legenda polega? Ona polega na odwrotności gołej dupy cesarza. Palikot wyszedł do inteligencji z gołą dupa furmana z Biłgoraja, wyszedł w taki sposób, że nie ma cienia wątpliwości, że widzimy gołą dupę furmana. Nie ma wątpliwości również dlatego, że sam Palikot nie raz, nie dwa pokazuje się jako dupa i sam mówi, że obnaża, ale ta dupa mruga okiem i tu się zaczyna smaczek dla inteligencji. Zaraz, zaraz, goła dupa mrugająca do inteligencji? Co to może oznaczać? Przecież to niemożliwe, żeby taka zwykła goła dupa furmana mrugała do inteligencji. Acha! Już wiemy! My inteligencja wiemy! Ta dupa jest nadzwyczajna, kto inteligentny ten zobaczy w dupie metaforę, głębie i w ogóle dupa jago drogowskazem. 

Nadzwyczajna dupa, wystawiona przez pseudo kurwę i sutenera została ubrana w szaty cesarza. Gdy spytać jednego, czy drugiego inteligenta o konkrety, to znaczy co on w tej dupie widzi, w odpowiedzi pada asekuracja. Trzeba być inteligentnym, żeby zobaczyć w dupie głębię, dupa jest tak głęboka, że słowami oddać tego nie sposób. Słowem, albo widzisz w dupie nowy horyzont, albo intelektualnie nie dorosłeś do dupy. Pewnego dnia czyste, niewinne dziecko zobaczyło Palikota i krzyknęło na głos „dupa”. W bajce o szatach cesarza mielibyśmy finał, ale nie w legendzie o inteligencji Palikota. Jak tylko inteligencja usłyszała, że dziecko powiedziało „dupa”, natychmiast wzięła się inteligencja za wychowywanie młodzieży. Co ty opowiadasz gówniarzu, to nie żadna dupa, to inteligentny pan poseł Palikot, to nasza nadzieja, nas inteligencji, jak ty się wyrażasz, tu chodzi o Polskę. Czy ty wiesz gówniarzu, że jak zbraknie posła Palikota, to z inteligencją rozprawi się jeden cham Kaczyński, bo ich jest dwóch? Tak się inteligencja pociesza mrugającą do inteligencji dupą i tak cenzuruje oczywiste refleksje, na które dziecko może sobie pozwolić. Ale nie po to ja się za to wziąłem, żeby na tym skończyć. Wrócę do słów sprzed paru dni, słów o kremowaniu Anne Applebaum. 

Pisałem wtedy, że PO rzuciła w eter sondę, ale ja też mądry nie jestem, jak coś palnę to może i dobrze, ale nie po całości. Sondę Tusk wrzucił, ale po co? No po to, żeby spalić Sikorskiego, też przecież wielkiego wysiłku nie wymaga. No tak, ale jak spalić i po co? Mrugającą dupą pseudo kurwy i alfonsa. Oto mrugająca dupa wyszła przed kamery i ni z tego nie z owego zaczęła popierdywać o tym, że żona polskiego prezydenta musi być czysta jak Matka Boska Dziewica Królowa Polski. Ma trwać przy mężu i słowo w słowo powtarzać za nim co maż przykaże, musi być jeden głos w narodzie i zona prezydenta będzie dawać przykład. Tymczasem żona ewentualnego prezydenta ma własne zdanie i to jest skandal, to jest wstyd dla Polski i tego nie można tolerować, w sensie takiej żony. Kilka razy przy tym wywodzie padło wyraźnie artykułowane nazwisko i rodowód Anne Applebaum, tak dupa mruga do inteligencji, ale nie sądzę, żeby inteligencja widziała z czym mruga, dlatego śpieszę wyjaśnić. Oczywiście inteligencja jest jak widz z czasów PRL, kiedy nie zrozumiał widz aluzji, to śmiał się do rozpuku, bo to na pewno aluzja do ruskich była. 

Jeśli mrugająca dupa mruga, to widomo, że o Kaczyńskich chodzi. Inteligencja jest święcie przekonana, że dla dobra sprawy trzeba uziemić Sikorskiego, żeby odebrać Kaczyńskim argumenty. Niestety taką jest inteligencja, tu nie myślenie, ale status się liczy. Zastanówcie się chociaż raz miłośnicy mrugającej dupy. Po jaką cholerę Tusk miałby robić cały ten cyrk z udziałem mrugającej dupy? Przecież mógł po prostu zaprosić do siebie Sikorskiego i powiedzieć. Słuchaj Radosław, powiem wprost, kandydat z ciebie fajny, ale z tą żoną nie przejdzie, Kaczyńscy cię zjedzą, a dodatkowo sponiewierają połowicę, sam przechodziłem przez dziadka, to wiem co to znaczy. Musimy dać Komorowskiego, bo on ma większe szanse na odbicie elektoratu PiS. Tobie dam tekę wicepremiera w ramach rekompensaty i obaj poczekamy na lepsze czasy. Proste prawda? Proste jak drut, gdyby nie dwa „lecz”. Po pierwsze to ya cienki na Sikorskiego kit, to jest dobre dla wyborcy PO, ale nie dla polityka, który wie, że na tym patencie PiS nic już nie może ugrać, bo musi przyjąć zupełnie inną strategię, o czym za chwilę. Drugie „lecz” nazywa się wewnętrzne kłopoty Tuska, w PO jest podział na zwolenników tego i tego nie tylko kandydata, ale i wielu innych spraw. Problemem jest to, że Sikorski chce być prezydentem, a to nie jest Komorowski, którego można sobie owinąć wokół palca. Co trzeba zrobić? Trzeba wydymać pseudo kurwę Palikota i wypuścić jako mrugającą dupę, a ten wymruga inteligencji, że przez Kaczyńskiego musimy odpuścić Anne Applebaum, Anne Applebaum, Anne Applebaum. 

Inteligencja podchwyci to mruganie w mig i to nic, że po drodze usłyszy jak to żydowska baba z Pulitzerem, ma się zawinąć do garów i robić za kwiatek do kożucha polskiego macho. To nic, że artykułowane nazwisko i „amerykańskość”, to jest tak chamsko szyta aluzja, że i tępy by zmysły wyostrzył, inteligencji wszystko zostanie przesłonięte, bo inteligencja jak nie wie o co chodzi, to wie, że chodzi o Kaczyńskich. Nie chodzi o Kaczyńskich, chodzi o Tuska, który nie ma tyle siły, aby po prostu wyznaczyć Komorowskiego i dlatego przy pomocy pseudo kurwy musi sponiewierać Sikorskiego, musi spalić kandydaturę ambitnego Radka, ambitnego i zagrażającego miałkości Tuska. Tusk w działaniu posługuje się dwoma motywami, oczywiście własną dupą i słupkami sondażowymi. Motyw pierwszy Sikorski załatwia mu w pełni, Sikorski jest zdecydowanie za dobry dla Tuska, dlatego musi odpaść, ale nie mógł dopóki miał słupki ciut wyższe od Komorowskiego. Dlatego Tusk musiał zbić słupki Sikorskiemu. Jest więcej niż pewne, że słupki spadły po tej chamskiej akcji sponiewierania żony Sikorskiego w stylu kilkukrotnie gorszym niż zrobił to Kurski, choćby z tego powodu gorszym, że Kurski zrobił to przeciwnikowi politycznemu, a nie swojemu kandydatowi i to takiemu co miał najwyższe notowania. Teraz Tusk na partyjnym wiecu pokaże korony argument w postaci sondażu i ma głos ludu jako rzecz świętą. Rzecz jest tak boleśnie ewidentna, że nawet inteligencja powinna to widzieć i po tym wyjaśnieniu na pewno widzi, ale słowem nie piśnie, jednym słowem, poza słowem „Kaczyński”. 

Inteligencja musi widzieć, że jest dymana przez pseudo kurwę o mrugającej dupie, ale inteligencja nie może potwierdzić tego faktu, bo jakby inteligencja wyglądała w oczach inteligencji, gdy się przyznała do wydymania w takich smutnych okolicznościach i przez taką dupę. Dlatego inteligencja nadal będzie dopatrywać się drugiego dna w mrugającej dupie i nazywać Kaczyńskimi, wszystkich, którzy drą łacha z inteligencji. Niestety to alibi ma swoje wady im dłużej jest się dymanym, tym bardziej dupa boli, aż w końcu nie można spokojnie usiedzieć i przyjdzie taki dzień kiedy inteligencja zawyje z bólu, złapie się za dupę i co gorsze to nie koniec spektaklu. Sceną końcową spektaklu będzie gromki śmiech przeplatany bliźniaczym mlaskiem. Kaczyńscy jeśli marzą o wygraniu wyborów to muszą uważać na każdy krok, Kaczyński nie podjąłby tematu Anne z prostego powodu, ponieważ to śmierdzi dziadkiem z Wehrmachtu na 100 kilosów. Całe ocieplenie Kaczyńskiego Lecha i wycofanie Jarosława szlag by trafił, a tu już nie ma czasu na błędy. Kaczyński nie wygra tych wyborów tak jak wygrał to w 2005 roku, on musi zrobić wszystko, aby zatrzeć tamtą kampanię i zrobić kampanię w stylu Tuska, czyli Kwaśniewski dla ubogich. 

Jedyna szansa Kaczyńskiego to zdobyć nowy elektorat centrowy, od niego beton nie odejdzie, bo beton już jest przygotowany na woltę, nawet gdyby nie był to na kogo ma głosować? Gadanie o tym, że kult kołtuństwa, kult zaścianka jest konieczną strategią do pokonania Kaczyńskiego, to jest idiotyzm tej wagi, że jest się nawet nie staram tego dźwignąć. Przecież dlatego Kaczyński przegrał, że Rydzyk, że nienawistny, że ludzi podsłuchiwał i grzebał po życiorysach. Żadnej nie ma w tym racji, poza dostarczeniem alibi dla własnego prymitywu. Bolesna prawda jest taka, że betonowy elektorat PO od betonowego elektoratu PiS, odróżnia tylko kolor moheru. Obraz polskiej inteligencji z wlepionymi gałami w mrugającą dupę pseudo kurwy, inteligencji dopatrującej się w dupie obrońcy nowoczesności i europejskości, której zagraża dwóch bezzębnych staruszków, to jest obraz tyleż zabawny, co przygnębiający. Ten inteligencki kwiat naprawdę uwierzył, że umierająca partia jest demonem, a mrugająca dupa światełkiem w ciemnogrodzie. Tusk i PO już dawno przekroczyła próg śmieszności i kołtuństwa w wydaniu PiS, nawet Kaczyński pozwalał swojej babie, mieć odrębne zdanie i to w tak drażliwej sprawie jak aborcja. Brakuje mi już tylko jednej stopy do urny Lecha Kaczyńskiego, jeśli na kandydata PO będą głosować inteligenci doszukujący się niuansów w gołej dupie, to dla mnie jest to wystarczający sygnał ostrzegawczy. Chyba, że dobry Bóg ześle w końcu tego trzeciego i odmieni oblicze tej ziemi. 

 

Reklama
Poprzedni artykułWybory w demokracji wygrywa energia, świeżość i wizja
Następny artykułStudium nienawiści
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

22 KOMENTARZE

  1. W nawiązaniu do ewentualnej kandydatury Radosława
    puszczono w ruch bajkę /dla ubogich rozumem yntelygentów/ – o ,,krótkim stażu partyjnym Sikorskiego”. Jeżeli już o kurestwie i kurwieniu to dodałbym dwa zdania o tym , jak absolwent Oxfordu i korespondent wojenny z Afganistanu wydymał swoich promotorów politycznej /i dyplomatycznej/kariery w Polsce.

  2. W nawiązaniu do ewentualnej kandydatury Radosława
    puszczono w ruch bajkę /dla ubogich rozumem yntelygentów/ – o ,,krótkim stażu partyjnym Sikorskiego”. Jeżeli już o kurestwie i kurwieniu to dodałbym dwa zdania o tym , jak absolwent Oxfordu i korespondent wojenny z Afganistanu wydymał swoich promotorów politycznej /i dyplomatycznej/kariery w Polsce.

  3. W nawiązaniu do ewentualnej kandydatury Radosława
    puszczono w ruch bajkę /dla ubogich rozumem yntelygentów/ – o ,,krótkim stażu partyjnym Sikorskiego”. Jeżeli już o kurestwie i kurwieniu to dodałbym dwa zdania o tym , jak absolwent Oxfordu i korespondent wojenny z Afganistanu wydymał swoich promotorów politycznej /i dyplomatycznej/kariery w Polsce.

  4. Kobyło Macieja. Wpierdalam swoje trzy grosze, bo mnie
    też ostatnio zjebali za epatowanie kurwami i chujami. Jak się później okazało, ci moralizatorzy sami potrafili bluzgać niczym furman na konia. Ponieważ widać, że i Ty masz zacięcie w kierunku pedagogicznym, proponuję Ci przelecieć 1121 tekstów napisanych na Kontrowersjach przez Matkę Kurkę, policzyć użyte w nich przekleństwa i w formie procentowej, np. 1 przekleństwo na tekst albo 0,2 przekleństwa na tekst, pokazać jak jest naprawdę z jego nadużywaniem wyrazów nieobyczajnych.

    Liczę na Twoją pracowitość i uczciwość. Pozdrawiam.

  5. Kobyło Macieja. Wpierdalam swoje trzy grosze, bo mnie
    też ostatnio zjebali za epatowanie kurwami i chujami. Jak się później okazało, ci moralizatorzy sami potrafili bluzgać niczym furman na konia. Ponieważ widać, że i Ty masz zacięcie w kierunku pedagogicznym, proponuję Ci przelecieć 1121 tekstów napisanych na Kontrowersjach przez Matkę Kurkę, policzyć użyte w nich przekleństwa i w formie procentowej, np. 1 przekleństwo na tekst albo 0,2 przekleństwa na tekst, pokazać jak jest naprawdę z jego nadużywaniem wyrazów nieobyczajnych.

    Liczę na Twoją pracowitość i uczciwość. Pozdrawiam.

  6. Kobyło Macieja. Wpierdalam swoje trzy grosze, bo mnie
    też ostatnio zjebali za epatowanie kurwami i chujami. Jak się później okazało, ci moralizatorzy sami potrafili bluzgać niczym furman na konia. Ponieważ widać, że i Ty masz zacięcie w kierunku pedagogicznym, proponuję Ci przelecieć 1121 tekstów napisanych na Kontrowersjach przez Matkę Kurkę, policzyć użyte w nich przekleństwa i w formie procentowej, np. 1 przekleństwo na tekst albo 0,2 przekleństwa na tekst, pokazać jak jest naprawdę z jego nadużywaniem wyrazów nieobyczajnych.

    Liczę na Twoją pracowitość i uczciwość. Pozdrawiam.

  7. Kobyło Macieja. Wpierdalam swoje trzy grosze, bo mnie
    też ostatnio zjebali za epatowanie kurwami i chujami. Jak się później okazało, ci moralizatorzy sami potrafili bluzgać niczym furman na konia. Ponieważ widać, że i Ty masz zacięcie w kierunku pedagogicznym, proponuję Ci przelecieć 1121 tekstów napisanych na Kontrowersjach przez Matkę Kurkę, policzyć użyte w nich przekleństwa i w formie procentowej, np. 1 przekleństwo na tekst albo 0,2 przekleństwa na tekst, pokazać jak jest naprawdę z jego nadużywaniem wyrazów nieobyczajnych.

    Liczę na Twoją pracowitość i uczciwość. Pozdrawiam.