„Przedsiębiorstwo Holocaust, NKWD i Waffen-SS czują pociąg do polskiego złota

Prześlij dalej:

Jak dotąd żadnej tęgiej głowie, która zajmuje się wymyślaniem nowych stosunków międzyludzkich i słów opisujących te stosunki, nie udało się ustalić czy Żydzi mieszkający w Polsce byli Żydami, czy też Polakami. Właściwie trochę krzywdząca ta ocena, bo częściowo się udało. Na przykład, gdy chodzi o ofiary Auschwitz, to statystyki dotyczą 6 milionów Żydów, co nawiasem mówiąc jest wierutną bzdurą, potem dołożono cyganów, dziś zwanych Romami i homoseksualistów, dziś zwanych gejami. O Polakach w kontekście Auschwitz mówi się w kategoriach „geograficznych właścicieli”.Swoją drogą jest czymś niezmiernie interesującym, że nie sposób policzyć pomordowanych w Katyniu, ale liczbę „gejów” i „Romów” podaje się co do tysiąca. Ktoś chyba wcześniej musiał naruszyć prawa tych ludzi i zapytać wprost o orientacje seksualną, że o cyganach nie wspomnę, bo tutaj, prawdopodobnie, do statystyk weszła karnacja skóry. Tak wygląda połowa selekcji, w drugiej części za cholerę nie da się ustalić lub absolutnie nie ma takiej potrzeby, kto był Żydem, gejem, cyganem. Egzemplum? Zbrodnie żydowskiej Informacji Wojskowej i Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego opisane w książce „Berek”, w tak niepodważalny sposób, że nie podniósł się żaden antysemicki alarm, a jednocześnie powieść przebiła się w tysiącach egzemplarzy, nawet nie w drugim obiegu, tylko kanałami. Tak, czy owak, nie udaje się zbudować całości z tych dwóch połówek. O tym kiedy Żyd jest Żydem, a kiedy Polakiem, Niemcem i Amerykaninem zawsze decyduje Żyd. Dodatkową ciekawostką jest fakt, że Żydzi z pełną swobodą przypisują konkretne cechy konkretnym narodom i to w ogóle nie jest ksenofobia. W gazecie żydowskiej lewicy, która mieści się w Warszawie, przy ulicy Czerskiej, można niemal każdego dnia przeczytać, że Polacy są grubi, śmierdzą i chleją denaturat. Ten sam periodyk dostaje okresu, gdy zauważy u konkurencji, a właściwie nie u konkurencji, ale w przyzwoitej gazecie, informację o jednym żydowskim zbrodniarzu, powiedzmy Stefanie Michniku.

Z grubsza tak by wyglądały nowoczesne stosunki międzyludzkie i słowa nowoczesne do nich przypisane. Co to ma wspólnego ze złotym pociągiem i organizacjami przestępczymi wymienionymi w tytule? Najkrócej mówiąc wszystko. Jeszcze nikt niczego nie znalazł, nie wiadomo jakie wagony zostały zakopane w Wałbrzychu, co w nich jest, a może w ogóle nie ma pociągu i złota. Za to pewne jest, że jeśli pociąg istnieje i jest w nim skarb, to należy on najpierw do Żydów, potem do Rosjan, dalej do Niemców i w żadnym razie do Polaków. Nim cokolwiek się wyjaśniło i ustaliło wszystko jest jasne i ustalone. A gówno, jak mawiał Dyzma! Przedsiębiorstwo holokaust, NKWD i Waffen-SS przy rozsądnej polityce Polski obliże się smakiem i złota nie powącha. Pomysł nie jest mój, przeczytałem w Internecie, ale pozwolę sobie na małą korektę. Otóż inteligentny człowiek ironicznie podpowiedział, że w tej sprawie musi być dokładne i wieloletnie śledztwo, tysiące analiz, ekspertyz, zeznań świadków, żeby broń Boże nikogo nie skrzywdzić. Genialne w swej prostocie i ukradzione Żydom z "Przedsiębiorstwa holokaust", którzy są mistrzami w ogołacaniu gojów i defraudowaniu rekompensat dla ofiar niemieckiej III Rzeszy. Jest jednak jedna wada, kiedyś taki proces mimo wszystko trzeba zakończyć i znaleźć rozstrzygnięcie, a skarb leży odłogiem.

Strony

35507 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

23 (liczba komentarzy)

  1. Tutaj: https://www.you...
    twierdzi, że ten obiekt został dawno wyeksplorowany

    I jeszcze coś a'propos złota: http://pulldrag...
    Polskiego złota dodajmy, które jakoś nie może wrócić do Polski.

  2. avatar

    dokladnie taaaaak..
    zastanawiam sie nad medialną silą tej podgatowko-agitki....czyzby ONI lepiej wiedzieli co tam jest a czego nie ma??z reszta..mogą NAM SKOCZYC...WSZYSCY..konferencja w poczdamie w kilku paragrafkach i podpunkcikach dokladnie nam to wszystko reguluje...acha..no i skad takie nagle DZIELENIE SKÓRY NA NIEDZWIEDZIU??
    p.s.
    (przy okazji..skoro tajemnice WWII zaczynaja sie powoli odkrywac..osobiscie chcialbym doczekac momentu kompleksowych badan komplexu RIESE..mieszkam "nieopodal"..a tam to dopiero moze byc..ho..ho..ho....)

  3. Kojarzysz tego człowieka
    http://moje-rie...
    A jeśli tak, to co o nim powiesz i co powiesz o tym co on sprzedaje

  4. avatar

    nie wiem co powiedziec........................
    jest tyle "teorii" ze mozna zwariowac..moze celowa jest ta "wielowątkowość"..ot chocby jedna z wielu.."napęd antygrawitacyjny"..jesli ktos;gdzies;kiedys wziął w posiadanie planow konstrukcyjnych badz prototypowych maszyn..to z pewnoscią swiat by sie o tym jakos dowiedział..poczekajmy az ta sprawa sie w jakikolwiek sposób wyjasni....powtorze tylko ze jesli cokolwiek znjadzie sie tam cenniejszego niz parowóz i wagony ktore rzecz jasna maja nieoceniona wartosc historyczna..jesli sa jakowes skrzynie z "zawartoscia"..to wg ustalen TRAKTATU POCZDAMSKIEGO...WSZYSCY MOGA NAM SKOCZYC!!!!!!!!!!!!!!!!!....................

  5. Jak nie wiesz co powiedzieć, to najlepiej powiedz prawdę. Ja oceniam jego działalność jako śmietnik - to znaczy, że jest poruszone milion sto wątków, żaden nie jest pociągniety do jakiegoś sensownego końca.

  6. kiedy pod Karlinem w 1980 roku trysnęła ropa, a media rzuciły się wmawiać Polakom, że tu za chwilę będzie polski Kuwejt, bardzo ostrożnie podchodzę do tego "znaleziska", bardziej traktując jak matkę Madzi, niż fakty. Czekam jeszcze tylko na Rutkowskiego, kiedy wsadzi ten wielki łeb do kamery i zawoła: złoto jest nasze!

  7. A ja czekam na Jurka Owsiaka, który powie, że to złoto trzeba zapakować do jego puszek - "na leczenie chorych dzieci" rzecz jasna.

  8. kto przytulił te miliony dolców za więzienie w Klewkach:-) "Niemieckie złoto" już lata temu zostało zdeponowane lub przetopione. Wojna wojną, koniec wojny końcem wojny, ale pociąg ze złotem, to nie jest transport żydów do Auschwitz, nie miał prawa nie dojechać do stacji docelowej. Przypuszczam, że pod koniec wojny pociągi powracające ze strefy przyfrontowej załadowane były rzeczami uznanymi za wartościowe. Amerykanie mieli specjalne grupy do poszukiwań, ruscy również. Wtedy żyli naoczni świadkowie, wszystko było świeże, a ruscy to nie byli grzeczni chłopcy...

  9. Jakoś nie wierzę w ten pociąg, podobnie jak w Paskudę, w UFO, zielonych ludków i jeti. To są twory spod tej samej redakcji.
    W każdym razie są dokładne papiery opisujące ile złota, platyny i tym podobnych, Niemcy wywieźli z Polski podczas wojny. Nie z żadnych złotych zębów, ale normalnie z rabunku banków i firm. Z tego względu Niemcy będą siedzieć cicho, bo jeszcze musieli by dopłacić.

  10. Strony