Przełomem w kampanii Andrzeja Dudy będzie cykl pozytywnych wywiadów w GW

Prześlij dalej:

Jak widać na załączonym obrazku, pewne kombinacje kończą się groteską. Zawodowcy zapewne cierpią ten sam ból, który i ja czasami odczuwam w poszukiwaniu tematu do kolejnego felietonu. Dodatkowym bólem zawodowców jest konkurencja, która z reguły się nie wysila, ale robi tłok. Na bieżące tematy rzucają się wszyscy i do wypłaty za wierszówkę coraz dłuższa droga. Dlatego, co bardziej inteligentni i nie piszę tego z ironią, korzystają ze starych sprawdzonych recept. Jedną z nich jest przepis na „ja będę inny”. Działa to bardzo prosto, jeśli wszyscy się śmieją, to ja będę płakał. Gdy wszyscy jedzą schabowego, ta ja zamówię sznycla i dokładnie tą drogą poszła przestroga redaktora Roberta Mazurka. W krótkim tekście, co jest akurat plusem, Mazurek przestrzega przed „rzeczywistością równoległą” i nadmiernym optymizmem prawicy związanym z kampanią Andrzeja Dudy. Tym sposobem redaktor jednocześnie załatwia sobie dwa azyle. Mazurek jest racjonalny i nie z prawicy, słowem niezależny rozsądny cały gość albo tylko głos rozsądku. W następnym składniku recepty na inność pojawia się fałszywa domieszka banału, bo redaktor proponuje „coś, co sprawi, coś co napędzi, coś co da nowy impuls”. Ale, co na ten przykład, niestety się nie dowiadujemy, a szkoda, bo codziennie sobie składam takie propozycje i z jeszcze większą ochotą sprzedaję je innym. No dobrze, zostawmy branżowe rozterki i konkurencje, może jeszcze dodam tylko, że część spóźnionych kolegów Mazurka cmoknęło z zachwytem, pewnie sobie przypomnieli o niezawodnej metodzie brylowania na czołówkach, tudzież naprawdę połknęli te kilka nic nie wnoszących zdań jako brawurową analizę. Tak, czy owak, z każdej dywagacji zarobkowej można coś wydusić, w związku z czym duszę.

Nie widzę żadnego optymizmu na prawicy, no chyba, że zaczniemy wchodzić z butami w strukturę prawicową i roztrząsać, która cześć jest prawicą naprawdę. Przyjmując jednak ogólne zasady i definicje, to sprawy mają się tak. Najczęściej powtarzające się opinie prawicowe brzmią: „wybory i tak będą sfałszowane, Duda nie ma szans”, „bądźmy realistami, jeśli Duda wejdzie do II tury będzie sukces”, „na 100% usłużne media i układ wyjmą jakieś haki i uruchomią przemysł pogardy”, „Duda jest 100 razy lepszy od Komorowskiego, ale co z tego”. Z podobnymi opiniami mam do czynienia na co dzień, ale chętnie poznam tę mityczną „rzeczywistość równoległą”. Jakieś odnośniki, artykuły, wystąpienia publiczne prawicy, która krzyczy, że Duda wygrał, a Komorowski nie ma szans? Jest coś innego, normalni ludzie zachowujący normalne proporcje, mówią o normalnej rzeczywistości. Kampania Komarowskiego to porażka, Duda bardzo dobrze prezentuje się w mediach i podczas konwencji. Zmniejszyła się przewaga Komorowskiego i zwiększyła rozpoznawalność Dudy. Czyli, co? Jest to najlepszy moment, żeby tę wiarę, której na prawicy często i 200 armat grzmiących nie jest w stanie obudzić, olać ciepłym moczem „racjonalizmu”? Szukać „TEGO CZEGOŚ”? A z jakiego powodu? Wierszówki redaktora Mazurka? Idzie dobrze i nie ma, co kombinować na siłę, czy też na chama udawać oryginalność, przy każdej możliwej okazji. Co więcej trzeba mówić, że idzie dobrze, że są wyraźne postępy, zachęcające do dalszej ciężkiej pracy. Takie są podstawy motywacji u każdego aspirującego do wygranej. Tylko polscy trenerzy krzyczą od lat, że jedziemy grać o plan minimum, którym będzie wyjście z grupy, tudzież poprawienie rekordu Polski, co powinno dać miejsce w pierwszej dwudziestce.

Strony

21960 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

22 (liczba komentarzy)

  1. Trzecioligowiec z Czerskiej - dobre. Wroński ma za to sam siebie już chyba za autorytet moralny.

  2. A jeszcze dopiero co Komorowski niczym Durczok popisywał się arogancją i butą.
    Doo-da, Doo-da.

  3. pierwsza klasa, jak mówił dziadek Jacek z Rodziny Poszepszyńskich: "palce lizać!"
    Aż się prosi żeby ktoś ze sztabu A. Dudy tu zajrzał i skorzystał z darmowej lekcji kampanii wyborczej w najlepszym stylu, ba, co tam najlepszym, w hamerykańskim.
    Już widzę te krzywe ruchy na Czerskiej i Wiertniczej, te wygibasy w rytmie melodii "Hava nagila", że się nie da, że oni w kampanii udziału nie biorą... Biorą, biorą, trzeba im te maskę zdjąć z buzi i pokazać kto może dawać płatne ogłoszenia, a kto za żadną cenę nie może.

  4. Panie Piotrze, tekst o obyczajowych kompromatach na Owsiaka, który Pan obiecał, już niedługo? Mam nadzieję, że, tak jak Pan pisał, wykończy go to całkowicie.

  5. a nie mówiłem - "paczta i uczta siem"
    recydywa jest okolicznością łagodzącą,
    i kmiotki mają kasę na wstawienie czarnego konia.
    Czy to był przypadek że ruskie serwery im zagrały?

  6. Witold Gadowski o różnych ciekawych rzeczach w tym o śmierci Leppera.
    https://www.you...

  7. Najśmieszniejsze w tych wszystkich analizach jest całkowite pomijanie tego czym ludzie kierują się w wyborach. Jeśli Andrzej Duda dobrze zaprezentuje się w dżinsach i podkoszulce, do tego pokaże jako taki pokaz jazdy na rowerze i udowodni, że umie jeździć samochodem i robić zakupy w supermarkecie to chłopu o wiele większe szanse urosną niż gdyby miał słuchać podpowiedzi "analityków".
    Osoby całkowicie oderwane od tego czym 10 i 24 maja będą kierować się ludzie to nie tylko taki Kaziu Kik, ale też np. Paweł Lisicki, który tak pitoli, że aż głowa boli.

  8. Ale podobno już był wywiad z Dudą w tejże gazecie. Trzaby sprawdzić co tam gadał.
    Aha, przecież jeszcze bedą chyba obowiązkowe reklamówki telewizyjne przed wyborami. tu można dużo spieprzyć.

  9. Strony