Profesor – premier i do tego z Białegostoku

Prześlij dalej:

Nie wierzycie czytelnicy, że tak można zostać profesorem? Po praktyce w Polmosie. A więc popatrzcie i może nawet poczytajcie sobie! Tytuł pracy habilitacyjnej politologa i ekonomisty Wnorowskiego brzmi: „Polityka akcyzowa a rozwój przemysłu spirytusowego w Polsce w latach 90 – tych”. To musi być fascynująca lektura. O akcyzie i rozwoju!
 
W białostockim Polmosie Wnorowski pracował od 1992 r. Od 2005 był jego prezesem. Habilitację uzyskał w 2003 r. W tym czasie wykładał też w białostockiej Wyższej Szkole Ekonomicznej. Był i jest jej udziałowcem, podobnie jak był i jest akcjonariuszem Polmosu. Pracowity chłopak, obsłużył trzy etaty, zarządza własnym funduszem akcyjnym (czyli wysokiego ryzyka), napisał habilitację i powiększył dorobek, po czym uzyskał tytuł profesora. Tytan pracy? Teraz szanowany dziekan. Tylko ta fatalna warszawska wpadka z Goliszewskim.
 
Może warto zbadać czy dorobek Wnorowskiego na tytuł profesora też został zbudowany na wiedzy z Polmosu? Co na ten temat mogą powiedzieć studenci Wydziału Ekonomii i Zarządzania UwB? Z pewnością wolą milczeć. Przecież nie bez powodu studiują w Białymstoku przygotowując się do grania roli lokalnych moherów i lemingów. Prowincjonalne głąby! A właściwie wspólnota głąbów: profesorów i studentów.
 
Ich idol profesor i dziekan Wnorowski to zdolny chłopak? Nie nadawałby się na premiera Kraju Przywiślańskiego? Premiera z Białegostoku. Tyle zadań obsłużył. Dałby sobie radę także w foteliku pierwszego ministra. Ministrem kultury mógłby zrobić Goliszewskiego, a nauki Zawiślaka albo Woźnickiego, wybitnego specjalistę od polityki publicznej.
 
Teraz łatwo zrozumieć dlaczego Wnorowski został recenzentem gniota zwanego doktoratem Goliszewskiego. On wiele lat wcześniej na podstawie podobnej pracy, opartej na obserwacjach, uzyskał habilitację. Ponieważ nie zaprotestowali studenci (białostoccy nie są zbyt bystrzy – efekt nieuchronnej selekcji negatywnej), jak miało to miejsce w przypadku studentów Uniwersytetu Warszawskiego, którym nie spodobał się gniot Goliszewskiego – Wnorowskiego awansowano na profesora.
 
Czy teraz nie mógłby zostać premierem z Białegostoku?
 
Piszcie do mnie na adres wujekboczniak@i...
 

Strony

9385 liczba odsłon

Autor artykułu: wujek Boczniak

2 (liczba komentarzy)

  1. pisz krótko i do rzeczy,

  2. To jest tekst nie o osobach tylko o trendzie w polskiej nauce i w kręgach intelektualnych. Albo pseudintelektualnych.

  3. Strony