Reklama

Złośliwi twierdzą, że najnowsza afera z udziałem Staszka Gawłowskiego, to akacja PO i Schetyny, która ma przykryć katastrofę o szumnej nazwie „Marsz Wolności”. Radio Szczecin podało, że w mieszkaniu należącym do Gawłowskiego funkcjonowała agencja towarzyska, czyli burdel po prostu. Żona Staszka zarzeka się, że to kłamstwo, a mieszkanie miała wynajmować jakaś pani z branży gastronomicznej. Ponieważ Internet nie zna litości, no to z miejsca doprecyzował branżę i tak z lokalu gastronomicznego powstała lodziarnia. Prawdę powiedziawszy nie dłubałem przy tej aferze w ogóle i nie wiem, jak było naprawdę, ale tak na intuicję i po groteskowym tłumaczeniu połowicy Staszka, w kościach czuję, że raczej o bar mleczny nie chodzi.

Biorąc po uwagę tylko ostatnie dwa dni w wykonaniu PO, można zadać dyżurne pytanie, jak to możliwe, że taka partia jeszcze istnieje i w dodatku jest najmocniejszą partią opozycyjną? Żadnej powagi, chodząca kompromitacja, na każdym polu, a jednak jakieś 20% wyborców nadal trzyma za PO palce. Cóż, wielkiej tajemnicy w tym „fenomenie” nie ma, o czym zresztą pisałem wiele razy, ale dziś chciałbym spojrzeć trochę inaczej. Pierwszą i podstawową zasadą sprzedaży jest relacja podaż – popyt. PO mogłaby wciskać swój towar bez końca i nie zarobiłaby jednego głosu, gdyby nie zapotrzebowanie na taki polityczny produkt. Śmiejecie się do monitora Szanowni Czytelnicy, że niby kto takiego bubla kupuje? Po pierwsze buble kupujemy wszyscy, 95% klientów ma świadomość, że chińskie zamienniki to badziewie i mimo wszystko nie kupuje trzy razy droższych oryginałów. Po drugie, każda potwora znajdzie swojego amatora i PO jest doskonałą reprezentacją dla takich samych wyborców, jak PO. Ludzie w swojej masie nie są dobrzy, uczciwi, czyści, moralnie nieskazitelni, wręcz przeciwnie, grzeszą na potęgę.

Reklama

Na PO z sentymentem i nadzieją patrzą wszyscy kombinujący na lewo, wszyscy prowadzący agencje towarzyskie, wyłudzający VAT, ale też zwykłe szaraczki, które zachowają się dokładnie tak, jak sędzia na stacji benzynowej i jeszcze robią z siebie ofiarę. PO jest partią najgorszego sortu i dla najgorszego sortu i na tym paliwie będzie jechać w nieskończoność. Wskaźnik poparcia dla PO jest wskaźnikiem marginesu społecznego, chociaż uczciwie trzeba go obniżyć, o wyborców ogłupionych lub nie mających pojęcia o polityce, a takich w elektoracie PO znajdzie się mniej więcej jedna trzecia. Kompromitacje nie mają większego znaczenia, człowiek zwykle nie widzi własnej śmieszności albo widzi i z całych sił udaje ślepego.

Program też nie jest PO potrzebny, za cały program robi TVN i Gazeta Wyborcza, które podtrzymują odpowiedni ton, natężenie i kierunek komunikacji z wyborcami. Cokolwiek się stanie, to te 20-30% zawsze na najgorszy sort zagłosuje, bo po prostu taki mamy przekrój społeczny i taką moralna kondycję społeczeństwa.Z tym zjawiskiem nie da się nic zrobić, wszyscy inżynierowie społeczni i pozostali budowniczowie nowego człowieka polegli i się ośmieszyli. Margines społeczny i odsetek obywateli, którzy się doskonale czują w mętnej wodzie, istniał i zawsze będzie istnieć. Jedyną korektą, jaka jest w zasięgu ludzkiej mocy, to obniżenie tego odsetka, ale podobne rzeczy nie dzieją się z dnia na dzień, tylko wymagają co najmniej jednego pokolenia. Wszyscy, którzy liczą, że w końcu ludzie przejrzą na oczy i przestaną głosować na PO są bardzo naiwni i kompletnie nie znają się na ludziach.

Szyld PO oczywiście w każdej chwili może upaść, ale to nie ma najmniejszego znaczenia, bo określony profil wyborcy nie wymrze. Szkoda sobie zawracać głowę nowymi pożarami w burdelu, jutro będzie ugaszone, pojutrze wybuchnie nowy i tak wkoło Macieju, poza jednym, drobną korektą na słupkach poparcia. Taki mamy klimat społeczny, żeby sparafrazować Bieńkowską. Najgorszemu sortowi tak przeszkadza agencja towarzyska, czy inna żałość w postaci „Marszu Wolności”, jak mnie „wódka z grejfrutem”, która właśnie się mrozi.

Reklama

60 KOMENTARZE

  1. Z dzisiejsza analizą zgodzę

    Z dzisiejsza analizą zgodzę się w połowie – zgadzam się z diagnozą i ze stwierdzeniem,że złoczyńców,pasozytów,oszustów i cwaniaków nie da się wyeliminować całkowicie Moim zdaniem nawet nie nalezy do tego dążyc, bo  ta grupa społeczna istnieje jako element równowagi w społeczeństwie i spełnia rolę regulatora życia społecznego.Sprawa jest podobna do  relacji w przyrodzie -ilość zwierząt mięsożernych bezpośrednio zależy od ilośći innych zwierząt będących ich pokarmem.Zmiejszenie ilości dostępnego pokarmu skutkuje zmiejszeniem ilości konsumentów i w ten sposób zachowana jest równowaga w przyrodzie.Ten mechanizm działa równinez w fizyce i chemi ,no i oczywiście w zbiorowiskach ludzkich.Kiedyś wojny wybuchały regularnie co co ok. 20 lat .bo wyrosło znowu nowe pokolenie zdolnych do walki a terenów nie przybyło.Wszystko pięknie wracało do równowagi .Dzisiaj ten mechanizm jest zaburzony przez zwielokrotnioną produkcję żywności.Zarcia starcza dla prawie wszystkich-zakąszają ,popijają,tyją i chorują,ledwo się toczą i mogą wiecować non stop,kązdy ma prawo głosować bez ponoszenia odpowiedzialności za wybór.Wszyscy mają prawa a nikt nie ma obowiązków.Ludzie pracujący, produkujący dobra są już na marginesie,pracują i ledwo przeżywają.Reszta,żyjąca z budżetu państwa ma się coraz lepiej i jest ich coraz więcej.To oni wybierają polityków[podstawionych przez światowych  pasożytów],oni łażą po ulicach i chcą więcej i jest ich więcej.Oni -pasożyty  rządzą dzisiaj poprzez swoich mentalnych ziomali .To oni głosuja na PO,ZSL,N i Kukizy I częściowo PiS.PO ma w sondażach tyle ile chcą im dać właściciele sondażowni, czyli nadzorcy pasożytów.

  2. Z dzisiejsza analizą zgodzę

    Z dzisiejsza analizą zgodzę się w połowie – zgadzam się z diagnozą i ze stwierdzeniem,że złoczyńców,pasozytów,oszustów i cwaniaków nie da się wyeliminować całkowicie Moim zdaniem nawet nie nalezy do tego dążyc, bo  ta grupa społeczna istnieje jako element równowagi w społeczeństwie i spełnia rolę regulatora życia społecznego.Sprawa jest podobna do  relacji w przyrodzie -ilość zwierząt mięsożernych bezpośrednio zależy od ilośći innych zwierząt będących ich pokarmem.Zmiejszenie ilości dostępnego pokarmu skutkuje zmiejszeniem ilości konsumentów i w ten sposób zachowana jest równowaga w przyrodzie.Ten mechanizm działa równinez w fizyce i chemi ,no i oczywiście w zbiorowiskach ludzkich.Kiedyś wojny wybuchały regularnie co co ok. 20 lat .bo wyrosło znowu nowe pokolenie zdolnych do walki a terenów nie przybyło.Wszystko pięknie wracało do równowagi .Dzisiaj ten mechanizm jest zaburzony przez zwielokrotnioną produkcję żywności.Zarcia starcza dla prawie wszystkich-zakąszają ,popijają,tyją i chorują,ledwo się toczą i mogą wiecować non stop,kązdy ma prawo głosować bez ponoszenia odpowiedzialności za wybór.Wszyscy mają prawa a nikt nie ma obowiązków.Ludzie pracujący, produkujący dobra są już na marginesie,pracują i ledwo przeżywają.Reszta,żyjąca z budżetu państwa ma się coraz lepiej i jest ich coraz więcej.To oni wybierają polityków[podstawionych przez światowych  pasożytów],oni łażą po ulicach i chcą więcej i jest ich więcej.Oni -pasożyty  rządzą dzisiaj poprzez swoich mentalnych ziomali .To oni głosuja na PO,ZSL,N i Kukizy I częściowo PiS.PO ma w sondażach tyle ile chcą im dać właściciele sondażowni, czyli nadzorcy pasożytów.