POWSTANIE WARSZAWSKIE’44…

Prześlij dalej:

UWARUNKOWANIA PRZED PODJĘCIEM DECYZJI

„Dopiero natarcie sowieckie na Warszawę było momentem do wydania rozkazu na akcję wewnątrz miasta. Tylko koordynacja z zewnątrz z natarciem wewnątrz mogła przynieść zwycięstwo”, pisze gen. Bór. Obawiano się szybkiego wejścia Rosjan, lub zmasowania w Warszawie cofających się Niemców. Dowódca AK widział katastrofalne klęski Niemców (ucieczkę w popłochu) i nie wierzył, że mogą oni zdobyć się na zwrot zaczepny. 27 lipca gen. Bór depeszował do N.W. o aresztowaniu dowódców i rozbrajaniu przez Rosjan 27 dyw. Wołyńskiej, która walczyła u boku Rosjan przeciwko Niemcom, nie zapowiadało to dobrej współpracy. Chociaż, jak mówi gen. Bór uważano, że Rosjanie postępują tak na terenach na wschód od Bugu, uznawanych za swoje i idąc w głąb Polski mogą zmienić taktykę. “Byłoby największym nonsensem politycznym. gdyby walka z Niemcami przerodziła się w walkę z Rosją. Chcieliśmy walczyć z Niemcami a jednocześnie wyjaśnić stosunek Rosji do nas”.                                                                      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSUsD6EDpjeF0NWaf70U7keMBDMwOkIKY6gUuCfGnA8x-g29G2h

Tegoż dnia niemiecki gubernator dystryktu warszawskiego Fisher wydał zarządzenie stawienia się 100 000 ludzi do robót fortyfikacyjnych. Również Komendant Okręgu Warszawa-miasto płk. Chruściel-„Monter” (w latach 1936-38 wykładowca taktyki w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie- w cywilu doktor praw) tego dnia wydał rozkaz „Alarmu” do powstania (odwołany następnego dnia przez gen. Bora).

Patrząc z pozycji Stalina zdobycie Warszawy przy współudziale AL zagrzewającej do walki patriotyczny element polski (radiostacja “Kościuszko”) i zainstalowanie tam tworzonego PKWN, byłoby zamknięciem politycznego problemu w Polsce.  Dlatego Stalin wreszcie zgodził się na przyjęcie w Moskwie premiera Mikołajczyka, któremu powiedziano, że Armia Czerwona jest 10 km od Warszawy, Stalin lada chwila spodziewał się jej zajęcia. Więc wieść o wybuchu powstania kierowanego przez AK, przy współudziale Rządu Londyńskiego podyktowała Stalinowi czekanie z bronią u nogi i nie udzieleniu pomocy powstańcom (epizod gen. Berlinga zdjętego ze stanowiska za gorliwość, bez środków przeprawy wsparcia artylerii i lotnictwa) i brak zgody na lądowanie sojuszniczych samolotów na obszarach kontrolowanych przez Sowiety (VIII Flota Powietrzna USA z Anglii, otrzymała negatywną odpowiedź od Stalina). 

Przypomnijmy, że Sowieci zatrzymywali i rozbrajali oddziały AK idące na pomoc Warszawie. Trzeba też pamiętać, że siły marsz. Rokossowskiego były uzupełnione świeżymi jednostkami i niesamowicie górowały liczbą i sprzętem nad cofającymi się Niemcami.  W drugiej połowie sierpnia mieli 4-krotną przewagę w artylerii i aż 7-krotną w ludziach i broni pancernej. Tylko w okolicach Warszawy posiadali 2,400 samolotów, w porównaniu z niemieckimi 3,000 na całym froncie. Powstańcy mieli się jednak wykrwawić sami.

Strony

Źródło foto: 
5235 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

1 (liczba komentarzy)

  1. Braki w odpowiedniej polityce historycznej. Nie wykorzystano do tej pory możliwości jakie daje nam ta ofiara. Zamiast to robić pozwoliliśmy zapędzić się w jałowe dyskusje o „zbrodniczym” rzuceniu ludzi na stos. To bez sensu. Sowieci i tak by je wywołali. Wykorzystali by je dla swoich celów. Jak napisał pewien Brytyjski generał zakochany w Polsce: „Polacy o Polskę walczyli by przeciw całemu światu.” I walczyli. Zamiast bredzić o niecelowości Powstania Warszawskiego trzeba się skupić na zbrodni Rosjan. A tego się nie robi! To chyba w to gra gazecina z oszczerskiej, w odwrócenie uwagi. Ale nas wyrolowali, aż boli. Zebrać dowody na zastopowanie ofensywy RKKA, na celowe unikanie udzielenia pomocy. I o tym mówić i to podkreślać. Ba wg. Mnie są poszlaki, że nad Warszawą doszło do porozumienia niedawnych sojuszników. Trudne do wyobrażenia? Nie tak bardzo. Czytałem niedawno w jednym z magazynów historycznych o znalezionych Niemieckich zdjęciach lotniczych robionych nad Warszawą w czasie powstania.

    Widać na nich gmachy zajęte przez Niemców które oznakowano na dachach swastykami aby ich nie zbombardowali swoi. Cyt: Sowieci „Tylko w okolicach Warszawy posiadali 2,400 samolotów”, i „4-krotną przewagę w artylerii”. Zdaje się artyleria dalekiego zasięgu mogła narobić Niemcom niezłego bigosu. Zamiast tego mamy odwrócone plecy sowieckiego żołdaka.

    Gdybanie, brygada w Warszawie, wsparcie lotnicze RKKA i RAF, wsparcie artylerii RKKA kierowanej przez Powstańców, przepuszczenie idących do Warszawy oddziałów. Realna pomoc Rosjan. To mogło wyglądać inaczej.

  2. Strony