Polskie referendum trzeba ośmieszyć, a greckie już ośmieszyło niemiecki kołchoz

Prześlij dalej:

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym i być może tym samym czasie, w dwóch europejskich krajach odbędzie się referendum, jedno śmieszniejsze od drugiego. Patriotycznie zacznę od polskiej demokracji bezpośredniej i dopiero później napiszę parę słów o Grecji. Jak wiadomo sam pomysł na referendum, które ma dotyczyć między innymi JOW, pojawił się po I turze wyborów prezydenckich. Bronisław Komorowski w panice sięgnął po konstytucję położył ją na kalanie i dopisał projekt nowelizacji. Czysty przypadek determinowany strachem przegranego polityka zdecydował o tym, że w Polsce złą ordynację może zastąpić najgorsza z dostępnych ordynacji. Nie będą się szarpał z argumentowaniem krytycznej oceny JOW-ów, bo to nie ma najmniejszego sensu, ale jedną okoliczność przytoczę. Wczoraj Leszek Miller powiedział w TVN24 bardzo ciekawą rzecz, otóż opisywana przeze mnie patologia samorządowa w Lubinie wcale nie posiada takiej przewagi, jak się z wyników wyborów wydaje. Przypomnę, że Raczyński wprowadził do rady miasta 22 na 23 radnych, ale jego komitet nie zdobył 95% głosów, tylko 55%. Ciekawe są JOW-y prawda? 45% mieszkańców Lubina nie ma swojej reprezentacji, a 55% głosujących zmonopolizowało radę miasta. Trudno się dziwić, że w tej sytuacji PiS robi wszystko, aby ośmieszyć i tak śmieszne referendum, będące wstępem do oligarchizacji Polski na wzór Ukrainy. Do takiego stanu mają doprowadzić JOW-y połączone z likwidacją subwencji partyjnych.

Mało kto dziś pamięta, kiedy i dlaczego subwencje dla partii zostały w sejmie przegłosowane. Było to w 2001 roku i wówczas bez najmniejszego wysiłku powstała większość sejmowa, która ustawę o subwencjach przegłosowała. Co więcej zabrakło odważnych, aby głośno i stanowczo się sprzeciwiać, bo wprowadzone zmiany były wynikiem afer związanych z kupowaniem sobie posłów przez rozmaite Pruszkowy i Wołominy. Minęło 14 lat i znów te same cwaniaki, siedzące w portfelach szemranych biznesmenów, w „trosce” o grosz publicznych usiłują wrócić do dawnej patologii. JOW-y plus likwidacja subwencji przyniosłoby Polsce tyle ośmiorniczek i kupy kamieni, jakich dotąd nie widzieliśmy. Trzeba zrobić wszystko, aby z tych pomysłów została beczka śmiechu i dywersja PiS polegająca na dorzuceniu kolejnych pytań jest dobrą strategią. PO rzecz jasna programowo odrzuci wszelkie postulaty politycznego wroga, ale przy okazji ludzie zaczną rozmawiać o kilku ważniejszych tematach, choćby lasach państwowych. Ukróci to też demagogię Kukiza, któremu trafiło się referendum jak ślepej kurze ziarnko.

Strony

44292 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

45 (liczba komentarzy)

  1. Ja bym tylko dopowiedział, że banki z Londynu są co najmniej tak samo zmoczone w ten Grecki burdel, jak banki z Berlina i Paryża.
    Mechanizm był prosty, "pożyczamy" wam miliard, ale z tego 500 milionów to jest na specjalistów, którzy przyjezdżają od nas - takie to i te "pożyczki".
    Londyn już się przejechał na takiej akcji - Islandia, ale siedzą cicho, zeby się nie rozlazło dalej.
    Jeśli Grecy to pociągną, to może banki się opamiętają.
    Skądinąd to kto i w jakim trybie opiniował te kolejne "pożyczki", skoro już wcześniej były problemy ze spłatą poprzednich. Te wszystkie agencje ratingowe - to kto w nich pracuje - to oni to opiniowali.

  2. GRECY!! IDŹCIE DROGĄ , KTÓRĄ WYBRAŁA ISLANDIA!!  UE NIE CHCE RATOWAĆ GRECJI TYLKO SWOJE BANKI!!   KUPIŁEM BUTELKĘ GRECKIEGO WINA I WYPIJĘ WASZE ZDROWIE.BANGSTERZY MAJĄ PROBLEM I BARDZO DOBRZE . A  JA Z BUTELKĄ WINA SŁUCHAM MUZYKI Z FILMU "GREG ZORBA"   JAKA   PIĘKNA KATASTROFA!!

  3. Samo słowo katastrofa pochodzi od greckiego "katastropfe" -    punkt zwrotny .
    Słowo kryzys także od greckiego "krisis w sensie ogólnym : ,, wybór, decydowanie, zmaganie się, walkę, w której konieczne jest działanie pod presją czasu." - wikipedia

    1. Także : gdzie jak nie tam ? kto jak nie Oni ? kiedy jeśli nie teraz ? .

  4. kiedyś uchodźców z Grecji ... Czy po referendum znowu ich dostaniemy? Z tamtych przynajmniej mamy Eleni, a z banksterów co?

  5. terlikowskim. Niemcy i Francja zbiora to, co zasialy.

  6. Wydaje mi się, że pod koniec tekstu jest literówka, chodzi raczej o kwotę 5,4 miliona euro. 
    Tekst jak zwykle trafia w sedno.

  7. avatar

    O nie, nie...:) właśnie że 5.4 miliarda EURO i tu jest pies pogrzebany...:) 5.4 mln to oni przejedli...;) dosłownie

  8. Dziękuję za sprostowanie. Wymieniona kwota jeszcze bardziej poraża moją wobrażnię...

  9. i to z tych pieniędzy , których Polska NIE MA  , dla : własnych rencistów i emerytów , chorych na raka , głodnych dzieci , etc .

    1. PS . moze jednak nie będzie tak źle z Grecją . Jeśli część kwoty odzyskamy to będzie paradoksalnie in plus , bo wrócą w leprzym politycznie czasie .

  10. Obydwa referenda są zagrywką władzy, z tym że co do greków można mieć pewność że zagłosują zgodnie z własnym, przemyślanym interesem.

  11. avatar

    No miejmy nadzieję, bo ile można wysłuchiwać starszych i młodszych lemingów którym mądrościami ekonomicznymi obsrali mózgi Blacerowicz i JKM...

  12. JKMa bym inaczej potraktował... posłuchaj proszę Grzegorza Brauna, on w swoich wypowiedziach wyjaśnia co to jest wolność gospodarcza itd... Oczywiście wypowiedzi Grzegorza Brauna należy traktować całościowo, wtedy widać spójną wizję państwa prawdziwie polskiego.

  13. avatar

    Słuchałem Brauna i generalnie wolność gospodarcza jest mi wiadoma...:) Ale jest ona czymś zgoła innym niż jaskiniowy libertarianizm JKM-a który w swym prymitywizmie niczym nie różni się od liberlizmu marksistowskiego a'la Balcerowicz czy eurosocjalizmu... z ta tylko róznicą że, ten 2-gi nam aplikowano 20 lat temu a ten ostatni aktualnie kona...

  14. Warte podkreślenia jest to, że zawsze jest jakieś wyjście z trudnej sytuacji, oraz że można zbudować (nawet dziś) takie państwo w naszym kraju, że inni by nam zazdrościli - jak za czasów I RP...

  15. Tak, ale mogą zdecydować że pozostanie w strefie euro jedną nogą, opłaci im się najbardziej. Plus ciągłe szantażowanie wyjściem. Ich nie obchodzi, i słusznie, jakaś tam "gospodarka państwa", tylko osobisty interes każdego Greka. Ubogie państwo z dobrze wypasionymi obywatelami.
    W Grecji komornik nie może np zająć głównego domu czy mieszkania rodziny, może zabrać najwyżej dodatkowy domek na wsi, o ile jest. I tak powinno być.

  16. w oryginale albo kandydata na wiceministra w rzadzie tuska. ekspert kucxynski uspokaja zeby sie nie straszyc, bo nie jestesmy w strefie euro wiec mozemy spac spokojnie. dziwne prawda, straszenie strefa euro.

  17. Czy mnie się wydaje, czy na scenie dzieją się trochę dziwne rzeczy...? Przed chwilą mieliśmy mocne pompowanie nowoczesnego petru, który teraz dostał ostrą zgłuchę nawet od swoich. Kukizomania też jakby przygasła, coraz więcej wątpliwości, coraz więcej rzeczowych pytań o program, coraz mniej entuzjazmu. Ratowanie platformy też już wygląda na totalny samopas, vide ostatni przebłysk z "braniem ewki w kolejarza" pokazuje jacy na prawdę intelygenci zasilają peowskie szergi i nikt jakby nad tą gówniarzerią lachy nie trzymał - jak tak dalej pójdzie to Grzesiu nie będzie miał co zbierać po jesiennych wykopkach. Do tego Grecy wychodzą - krach w jewropie. Coś tu śmierdzi coraz mocniej... Szykuje się koordynowana akcja?

  18. od rana trwał rajd pana Tomczyka (nowej twarzy PO), który z troską w głosie mówił, że populistyczne obietnice PiS doprowadzą nas do sytuacji w Grecji. Temu debilowi nadal wydaje się, że Polacy siedzą przed ekranem telewizora i jak karpie łykają te kulki z ryżem. Zanim doszło do kryzysu w Grecji najpierw było przyjęcie tego kraju do strefy euro, nie na zasadzie, że spełniala wymogi, ale ze względów politycznych. Zadłużenie Grecji również nie wzięło się z "populistycznych" obietnic, ale było realizacją polityki takich partii jak PO, zadłużających kraj i kupujących sobie za to głosy obywateli. Teraz jest to problem banków niemieckich i w mniejszej skali francuskich. Premier Grecji, który wygląda jak chłopiec do bicia, wydawał się zawodnikiem wagi piórkowej, który w obliczu możnych tego świata, zachowa się jak Tusk, poklepany po plecach popłacze się ze szczęścia. A tu zonk:-) A takiego wała jak Grecja cała:-) On dobrze wie, że Niemcy nie mogą sobie pozwolić na krach Grecji.
    Co do referendum krajowego powtórzę raz jeszcze: byle do 6 września.

  19. Co do propagandy PO... Ona nadal jest skuteczna... oczywiście działa na takich ludzi, którzy mimowoli kilka razy w tygodniu obejrzą Wiadomości czy jakiś inny serwis informacyjny, bo z reguły wolą taniec na lodzie z gwiazdami (czy coś takiego)...

    Ten kto się interesuje stanem Polski, wie jak jest. Natomiast jest wielu takich, którzy czują przeciąg, widzą że okno ktoś ukradł, ale wmawiają sobie że mamy jeszcze lato i jakoś to będzie - byle ten Kaczor do władzy nie doszedł bo spali wszystko :D Taka jest smutna rzeczywistość...

  20. Kredyty niemieckie poszły na gigantyczne zakupy niemieckiej broni plus na niezbędne łapówki. Grek z tego g.....o zobaczył, więc nie chce płacic.

  21. Grecja rękoma premiera - lewaka wypełnia scenariusz jaki zaplanował Berlin już dawno. Faka to by pokazali gdyby zdecydowali się na bankructwo od razu, kiedy nikt nie był na to gotowy, ale teraz, kiedy sytuacja jest w zasadzie w pełni opanowana to do wyboru pozostało podjęcie decyzji złych lub gorszych. Po przejściu na Drachmę będą mieli taie same kuku jak my w roku 1980 tym, za to Niemcy będą mieli poważny problem z głowy, kłopoty Grecji przestaną w nich uderzać w jakikolwiek, nawet pośredni sposób. W dodatku jest presja społeczna na Merkel, ponieważ większość Niemców chce się pozbyć Grecji z Euro.

    Rozleci się strefa Euro? Myślę że właśnie nie. Kilka małych państewek ucieknie, ale jak Grecja poleci na łeb na szyję to wybije to ze łbów Włochom powrót do Lira czy Hiszpanom do Pesety. Wyjście Grecji z Jewro mogło zaszkodzić Niemcom tylko w momencie kiedy rynki były spanikowane i mogło to się skończyć załamaniem waluty. W tej chwili giełdy w ogóle nie zareagowały na to co się stało panicznie. We wiadomościach klepią coś o załamaniu, ale to niestety kompletna nieprawda. Przecena jest spora, ale nawet się nie ociera o wartości o jakie gierłdy potrafiły się przecenić kilka lat temu na samą myśl o możliwości opuszczenia przez Grecję strefy Euro. Na Euro-Dolarze i Euro-Franku też nie ma jakichś dramatycznych ruchów. O co więc chodzi? O to, że grexit jest już od strony finansowej dawno przygotowany. Co trzeba zabezpieczone, teraz jak w przedszkolu za komuny Grecja może sobie wybrać kolor skakanki którą za chwilę dostanie na dupę. Oni przespali swoją szanse na pozytywne wyjście. Cipras teraz tak naprawdę nie walczy o nic poza własnym utrzymaniem się przy korycie. Po to właśnie jest to całe referendum, nie po to, żeby uzyskać mandat społeczny do podjęcia decyzji o wyjściu z Euro tylko po to samo po co była Piłatowi miska z wodą. Po to, żeby powiedzieć później "to wyście podjęli taką a nie inną decyzję".

    Kto wie czy zresztą czy Cipras nie modli się o to, żeby wynik referendum był za pozostaniem w Euro, bo w ten sposób jeszcze może wyciągnie jakąś kase z EBC. Cipras jak dla mnie niewiele różni się od Kukiza właśnie. Wygrał wybory tylko dlatego, że obiecał coś w stylu rozwalenia dotychczasowego systemu, ale tak naprawdę jak już się dopchał do koryta to myślę, że już mu na tym nie zależy. Zresztą nie musi się nawet modlić, ponieważ najnowsze sondaże mówią, że 57% Greków chce pozostania w strefie Euro, więc prawdopodobnie za kilka dni będzie po temacie. Od razu mówię, że to nie oznacza moim zdaniem, że Grecy są rozsądni, poszli po rozum do głowy. To oznacza, że jedyne co ich motywowało do wyboru tej śmiesznej Syrizy to było niezadowolenie z poprzednich rządów. Cipras i jego banda uderzyła w dokładnie te same struny, w które teraz uderza Kukiz, z tym że w rubryce "myśl przewodnia" zamiast JOW wpisali sobie "Grexit". 

    Najgorsze jest to, że w konsekwencji Putin zwiększy swqoje wpływe w UE. Ba, już zwiększył. Porzuconą przez Niemców Grecję już sobie zdązył tanio kupić. Sama Grecja to niewiele, ale chwilę wcześniej kupił Węgry. Za chwilę cała południowo-wschodnia ściana UE będzie jego. Ale niestety na chwilę obecną komsomołka Merkel o tym nie myśli. A nawet jak myśli to i tak niewiele z tego wynika, bo w pierwszej kolejności musi myśleć o tym jak zrobić dobrze swoim sponsorom i swoim wyborcom. Jest zatem 1:0 dla Rosji Sowieckiej, choć Niemcom wydaje się, że to oni wygrali.

    Jedno tylko czytelne aż do bólu - Grecja swoją szansę przespała. Był taki momencie, że rynki były spanikowane i Niemcy byli w stanie zapłacić naprawdę dużo, byle tylko Grecja nie wychodziła z Eurozony. To że 5,4 miliarda dorzucił Tusk  - to dlatego że dostał taki prikaz z Berlina. Cała Europa się zrzucała na Grecję, bo tak chciała Merkel. I zrzuciłaby się bardziej, gdyby Grecja pogroziła bankructwem jeszcze bardziej. Wtedy za bankructwo Grecji zapłaciłaby cała UE (choć najwięcej oczywiście Niemcy), ale teraz zapłaci już tylko Grecja, dlatego pozostawienie Grecji w strefie Euro ma już w zasadzie jedynie wymiar wizerunkowy i to też nie za specjalny. Kiedy naprawdę można było sporo wygrać to nikt się nie odważył zagrać tak jak w tej chwili. W tej chwili to niestety Cipras jedynie wywija szabelką, co zresztą i tak wydaje się być ustawką. Juncker udaje zbulwersowanego, ale zapowiedział, że powrót do negocjacji jest ciągle możliwy. Możliwe,że nie było zadnej ostrej dyskusji. Napili się wina, przegryźli ośmiorniczki, Cipras dzięki temu czas na poczekanie na wynik referendum ( i obawiam się,że w takim państwie jak Grecja jeszcze bardziej niż u nas nie jest istotne kto jak głosuje tylko kto te głosy liczy) i uwiarygodnienie się przed własnym społeczeństwem no i tyle w temacie. Gdyby nie to, że Niemcom tak naprawdę mało co zależy na pozostaniu Grecji w strefie Euro to bym nawet powiedział, że prawie na pewno tak jest.

  22. avatar

    Ma to sens jednak chyba aż tak kolorowo dla Eurostrefy moze nie być... Banki utopiły tam spore pieniądze w ostatnich chocby tylko 5-6 latach i one muszą się odzyskać...
    Bo jak nie od Greków to od reszty UE... dlatego zgadzająs]c się co do zasady z tym, że antysystemowość Ciprasa to blaga tak jak i to referendum to jednak lichwa nie odpuści kasy którą w Grecje wpompowała (kredyty, pożyczki, obligacje itp)...
    I dlatego należy się cieszyć, że nie tylko Grecy mogą z tego tytułu po łbach dostać...

  23. od WOŚP. Chociaż nie, w sumie rózni się. Owsiak przy banksterach to mały miki, który nie dorasta im do pięt. Banki już dawno sobie odbiły całą Grecję z nawiązką, po to właśnie były dotychczasowe plany pomocowe dla Grecji. Momentalnie cała pomoc wracała do banków. Kolejna sprawa - cichy dodruk Euro wzorowany na amerykańskim Quantitative Easing ma miejsce już od dłuższego czasu. Oczywiście Eurozona jest za cienka, żeby dodtrukować sobie 5 bilionów i nie ponieść z tego tytułu kompletnie żadnych konsekwesncji typu inflacja, ale kilka miliardów - toć to są grosze.

    Trzecia sprawa jest najlepsza, absolutny majstersztyk finansowego przekręciarstwa. Jeśli się komuś wydawało,że tzw. "krótka sprzedaż" to jest przekręciarstwo w czystej postaci to ja powiem,ze to jeszcze jest jeden z najbardziej przejrzystych mechanizmów finansowych. Tak naprawdę całej masie banksterów jak najbardziej zależy na tym,żeby Grecja zdechła. W inny sposób niż mówią w TV, ale kto zna dokładny mechanizm upadku Grecji ten tylko się zastanawia kto teraz śpi na tej kasie. Grecja nie była aż taka głupia ,żeby się zadłużyć na jakąś niewiarygodną kasę i całą przejeść. Grecja owszem, zadłużyła się mocno, ale to co tak naprawdę wykończyło ten kraj to mega spekulacja na CDSach. CDS to jest ubezpieczenie na wypadek bankructwa. Żeby wyemitować obligacje trzeba mieć określoną ilość CDSów (Credit Default Swap). Ale - CDSy mozna było kupować NIE BĘDĄC emitentem obligacji. To jest mniej więcej tak, jak ja bym wykupił ubezpieczenie na Twój samochód. Rozsądnym krokiem numer dwa byłoby na przykłąd poprzecinanie w nim przewodów hamulcowych,żebyś go skasował. W przypadku ubezpieczenie obligacji nawet nie trzeba było robić nic specjalnego bo rosnący popyt na CDSy spowodował wzrost ich ceny, a co za tym idzie wzrost obsługi zadlużenia Grecji. To właśnie dlatego dług Grecji wymknął się spod kontroli, wcale nie dlatego jak się nam wmawia, że Grecy nie umieją liczyć a tym bardziej nie umieją pracować. Owszem, byli mocno zadłużeni, ale nie jakoś mega mocno. Merkelowa, jak do niej dotarło że w ten sposób można wykończyć prawie każde państwo które ma spory dług zewnętrzny wymogła kilka lat temu zakaz sprzedaży tzw. "nagich" CDSów (czyli takich, które nie mają pokrycia w obligacjach), ale Grecja już na tym popłynęła i nikt głośno nie mówi o  tym,że to w dużej mierze przez CDSy, bo wtedy należałoby Grecję ratować, a tego tak naprawdę nikt nie chce. Ale do puenty - puenta jest taka, że jakkolwiek nowych "nagich" CDSów nie mozna już emitować tak te wystawione na Grecję nie wygasły, a przynajmniej nie wszystkie, więc w razie plajty Grecji spora część bansterów skosi taki hajs, o jakim nam się nie śniło.

    Wygląda to wiec dla Grecji paskudnie. To co pokazują w telewizorze to jest jedna wielka ściema i plastic-fantastic. W rzeczywistosci to nie Grecja jest cwaniakiem tylko właśnie Grecja jest dymana z każdej strony i pewnie nawet sama dokładnie nie orientuje się z której najbardziej. Przykro na to wszystko patrzeć, tym bardziej, ze Polska to nie jest wiele silniejsze od Grecji państwo, szczególnie po 8 latach tzw. "rządów" PO. Droga do wykończenia kraju CDSami jest zamknięta, ale bankowa mafia na pewno jeszcze niejedno wymyśli. To, że Grecja jeszcze nie została "odpuszczona" to jest wyłącznie kwestia wizerunku, wszystko wynika z potrzeb sprzedania eleganckiej bajeczki w mediach, bo jednak ktoś raz na jakiś czas głosuje i od tego coś tam jednak zależy. Stan faktyczny jest taki, że upadek Grecji w zasadzie już nikomu istotnemu nie zagraża na tę chwilę, a jeszcze paru mega złodziejom zapewni sowity hajs.

    Tak jak pisałem wcześniej - Grecja źle temat rozegrała. Trzeba było od razu wyskoczyć z większymi żądaniami i zapewne UE by na to przystała. Im później tym gorzej dla Grecji, ponieważ po pierwsze banki są pompowane kasą której dodruk zarządził Mario Draghi jak został prezesem EBC i ten proces cały czas trwa i tak naprawdę coraz bardziej bankom wisi czy Grecja padnie czy nie. Lichwa już jest tak naprawdę zaspokojona, dlatego właśnie kuknij sobie na futuresy: http://stooq.pl... jutro giełdy już nie będą spadać. Reakcja jest naprawdę niewielka. DAC i CAC40 przecenione dzisiaj o niecałe 4 % - niby sporo, ale już WIG20 przecenił się o mniej niż 2% i wygląda na to,że jutro już przecena nie będzie kontynuowana. Tyle potrafią się czasem ruszyć te indeksy w ogóle bez żadnego powodu, jak dla mnie taki ruch to dowód na to, że poważna lichwa się tym w ogóle nie przejęła. Skoro się nie przejęła to oznacza, że po plecach nie dostanie. Cholerna szkoda, ale od tego że ja bym sobie życzył, aby lichwa oberwała solidnym kijem, ale nie posiadam odpowiedniej mocy sprawczej, a wszystkie wiadomości które posiadam i które składam sobie w całość świadczą o tym,że plajtę Grecji przeciągano tylko po to,zeby nie skrzywdzić banków. Na dzień dzisiejszy banki są już bezpieczne, więc przyszłosć Grecji maluje się w ponurych barwach.

  24. dla Tuska (i dla całego PO) polityczny stryczek na szyję. Ktoś, kto wyprzedzał nawet myśli Makreli i lizał to, czego żaden polityk lizać nie powinien - nie ma po co wracać do Polski!!!

  25. zmieni w rozpaczliwej sytuacji Greków. A polityczny stryczek na szyi Tuska to mam nadzieję że już się zacisnął i to z zupełnie innego niż Grecki powodu.

  26. wyników greckiego referendum sam fakt, że można sie odwołać do vox populi - u nas w ciągu 8 lat rządów POpaprańców wnioski (formalne i nieformalne) o przeprowadzenie referendów były mielone. Mam nadzieję graniczącą z pewnością, że gilotyna wyborcza tnie równie dobrze, jak jej metalowy pierwowzór.

  27. żeby naród Grecki miał wrażenie,ze jeszcze cokolwiek od niego zależy, tudzież po to, że Cipras mając świadomość wyboru miedzy dżumą a cholerą próbuje przerzucić odpowiedzialność na społeczeństwo. Żeby takie referendum w Grecji miało sens powinno zostać rozpisane 5 lat temu albo i wcześniej. Teraz to można jedynie zadecydować czy na stypie ma być barszczyk czy rosołek. Oni niestety też mieli swoich POpaprańców, którzy zatańczyli jak im Merkelowa zagrała, a teraz zamiast POpaprańców mają swojego Kukiza, który obiecał rozwalić stary porządek, ale oczywiście nie ma żadnego pomysłu w jaki sposób zbudować nowy. Dlatego właśnie obrażony na Merkel poszedł się poklepać po plecach z Putinem. Inna sprawa,ze wielkeigo wyboru już i tak nie miał, no, ale mógł przynajmniej próbować zachować się godnie i nie dać się przecwelić Carowi Władymirowi. Zatem mozna rzec, że ze wszystkich cienkich opcji jakie mu zostały wybrał tę najgorszą. Chudych lat , i to znacznie więcej niż tylko siedmiu Grecja w żaden sposób już nie uniknie, głosowanie teraz nad czymkolwiek nie ma żadnego sensu.

  28. avatar

    Tu się zgadzam, nawet Pekin i Moskwa poczekają aż Grecja sięgnie dna żeby Ateny kupić/przejąć jeszcze taniej bo stąd zapewne przyjdzie dla nich "ratunek"...
    Rzeczywiście sa w głębokiej i bardzo czarnej dupie... bo i czy brukselski czy moskiewski bat - zawsze będzie bolesny.

  29. To że w Grecji rządzi poza systemowa lewica w koalicji z poza systemową prawicą czyli nazywaną skrajną .Znaczy że naród jest wk.....
    Ale socjalizm pan europejski i światowy nie po to jest budowany by
    jakaś tam Grecja podskakiwała banksterom którzy całą elitę mają w kieszeni .Nawet jak zrezygnują z euro i oleją spłatę długów to za jakiś czas będą mieli sponsorowaną rewolucję na wzór tej w Libii ,Tunisie, Egipcie. Na której czele oczywiście ludu stanie obrońca demokracji i wartości
    europejskich jakiś tam Europs Kukizos z znacznym zapleczem finansowym
    i poparciem nie ciekawych tamtejszych typów skompromitowanych wcześniej
    ,pewnie poprze rewolucje cała rodzina Papandreu. Na pewno cała UE z zrozumieniem poprze rewolucje w Grecji nawet Jurek Owsiak u nas zorganizuje jakiś koncert wsparcia rewolucji w Grecji .Już teraz udaje Greka z fakturami z melona i z mrówki. Tak skończy się tragedia grecka .Grekom zostanie zatańczyć goło i wesoło Zorbę na własnej ruinie .
    https://www.you...

  30. On nie jest po to, żeby cokolwiek obalić, on jest po to, żeby wygasić bunt społeczny. Papandreu to by powiesili za jaja na Akropolu gdyby ogłosił bankructwo, a ten załatwi to tak, ze Grecy sami tego będą chcieli i sami sobie zawiążą pętlę na szyi jak w Polsce usiłuje się to zrobić z JOWami właśnie. Potem nikt nie będzie winien, tylko przeciętny obywatel będzie miał w dupę. Gdyby Cipras nie był licencjonowaną opozycją to by w życiu takiego poparcia nie zdobył. Przecież nawet wykorzystując niezadowolenie społeczne nic się nie dzieje bez udziału mediów. Tych "antysystemowców" którzy nie siedzą odpowiednim ludziom w kieszeni zwyczajnie się nie dopuszcza do mediów, mogą sobie gadać co chcą i nie mają szans się przebić ze swoimi racjami.

  31. Strony