Prześlij dalej:

Istnieją takie sprawy, które śmierdzą na starcie i dlatego nie da się ich bronić chyba, że chce się roznosić smród. Powiedzmy, że mamy fundację X, a w jej zarządzie zasiada dwóch radnych partii Y i jeden rzecznik ministra tej samej partii. Powiedzmy, że do tej fundacji płynie pół miliarda złotych ze spółek skarbu państwa, będących pod zarządem partii Y. Powiedzmy, że ta fundacja organizuje kampanię za wiele milionów złotych, która „przypadkiem” całkowicie zbiega się programem politycznym partii Y. Załóżmy, że zlecenie na realizację kampanii dostaje, bez przetargu, świeżo założona spółka X, której właściciele do niedawna byli członkami sztabu wyborczego, potem pracownikami polityka partii Y, obecnie zajmującego stanowisko premiera RP. Przyjmijmy te wszystkie założenia i oddajmy sprawę w ręce obywateli, aby posłuchać, co mają do powiedzenia.

Dopóki literki zastępują prawdziwe nazwy i nazwiska, 95% się oburzy, podniesie alarm i będzie rzucać złodziejami. Sprawy zaczną się komplikować po ujawnieniu nazwisk i nazw. Wtedy nastąpi cudowne podzielenie na obóz patriotyczny i nowoczesny. No to spróbujmy, czy tak się stanie! Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju – przewodniczący rady Leszek Balcerowicz, polityk Unii Wolności, członek rady Tadeusz Syryjczyk polityk Unii Wolności, członek rady Łukasz Wejhert, syn byłego właściciela TVN. Do FOR, Orlen, PZU i KGHiM przekazali 19 milionów złotych, na kampanię promującą Euro 2012 w Polsce. Fundacja FOR zleca, bez przetargu, przygotowanie serii spotów i bilbordów wybranej przez siebie firmie. Tak się cudownie składa, że firma reklamowa należy do senatora PO Misiaka, a komu ta wersja nie pasuje, to może sobie podmienić na firmę żony Grzegorza Schetyny.

Zleceniodawca nie wysilał się specjalnie, w końcu robi za „państwowe”, czyli niczyje. W kampanii pojawiają się po prostu przekopiowane z Internetu memy i wypowiedzi internautów. I jak? Jest to fajny, czysty biznes dla Polski? Pamiętajmy, że chodzi o bardzo ważną rzecz – pokazanie naszej Ojczyzny jako kraju atrakcyjnego i bezpiecznego, co w przyszłości zaprocentuje inwestycjami i napływem turystów! Ktoś kupił tę wersję patriotyzmu i troski o dobro wspólne? I jednocześnie nie zauważył klasycznego splotu okoliczności, który nie przy okazji, ale w założeniu wypełnia kieszenie swojakom? Pytanie kieruję przede wszystkim w stronę pogubionych zwolenników PiS, którzy przy tym zestawie nie zostawiliby suchej nitki „na złodziejach”, ale coś im się w głowach i sumieniu przestawia, gdy widzą poniższy zestaw.

Polska Fundacja Narodowa – prezesem jest radny PiS Cezary Andrzej Jurkiewicz, członkiem zarządu radny PiS Maciej Świrski i Paweł Kozyra, były rzecznik ministra PiS Wojciecha Jasińskiego. W tej chwili fundacja otrzymała ponad 100 milionów złotych, docelowo ma otrzymać pół miliarda. Pieniądze gigantyczne, ale jak do tej pory PFN zasłynęła tylko z jednej kampanii, przeprowadzonej przez firmę Solvere Sp. z o.o. Firmę tę założyli Piotr Matczuk i Anna Plakwicz, byli PR-owcy od lat związani z PiS. Oboje po wygranych wyborach parlamentarnych zajęli polityczne stanowiska rządzie PiS. Matczuk był szefem Centrum Informacyjnego Rządu, Plakwicz, dyrektorką departamentu obsługi medialnej, również w CIR. Cztery miesiące temu odeszli z CIR, ale jeszcze w czasie sprawowania urzędów założyli własną firmę. Do świeżutkiej spółki natychmiast wpłynęło pierwsze poważne zlecenie i to właśnie kampania Fundacji PFN, zarządzanej przez radnych i byłego rzecznika ministra PiS.

Strony

15288 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

17 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Im bardziej coś się zmienia, tym bardziej pozostaje takie samo, jak się okazuje. Za wysoko wygrali, za duży mają luz- gdyby musieli walczyć o każdy głos, zastanowiliby się dwa razy...A może nie? Może to cecha wspólna wszystkich, przed którymi nagle otwierają się niewyczerpane możliwosci grabienia zagrabionego? "Uczciwy do polityki nie pójdżie", jak to ktoś kiedyś powiedział (nie chce mi się sprawdzać, kto :-) ).

  2. To nie było przemówienie Juncker tylko mowa tronowa Merkel na następne 4 lata, czyli wyznaczenie Europejskiego przewodniczące Rady Państwa w quasi demokratycznych wyborach, powołanie parlamentu dla twardego rdzenia Europy itd. 

    Oczywiście jako pierwsi zaprotestowali austriaccy politycy, którzy uważają że Makrela oszalała i dlatego próbowali się wcześniej przyłączyć do polskiej grupy Wyszehradzkiej.

    Tusk jest na wylocie, bo w twardym rdzeniu nie potrzeba kelnera z Europy środkowej, tylko starzy wyjadacze. Po drugie, Tusk został wybrany bo obiecywał Merkel kontrolę nad Polską, a Merkel się ośmieszyła inwestując w Tuska i platformę. I to jest bardzo zła wiadomość dla platformy, bo teraz są traktowani już tylko jako wyrobnicy którzy sami się proszą żeby wykonywać rozkazy, a nie jako inwestycja która może się zwróci.

  3. Kurczę, ale skąd wziąć kasę na propagandę, których (i kasy i propagandy)... brak ?

    Soros i Mengela nie dadzą...

  4. Ci ludzie, chyba już nigdy nie będą traktować wyborców poważnie, a Świrski zafundował sobie na tą okoliczność nawet szaliczek. Zazwyczaj staram się spojrzeć na temat trochę inaczej, ale tym razem nie umiem... Dno.

  5. Gorsze, że ta kampania jest słaba, hasła marne.

  6. Selekcja negatywna. Ważne, że swoi.

  7. Większość każdego "aktywu" partyjnego i zaplecza stanowią ludzie którzy tam przyszli by coś z tego mieć. Skoro ich dużo i mają gadane, to potrafią naciągnąć lidera na coś kompletnie głupiego, ale dla nich opłacalnego. W PO też ich pełno, choćby ta nieszczęsna kampania wyborcza Komorowskiego. W partiach drugorzędnych jest mniej forsy, więc unika się przesadnego pasienia swoich głupków. No chyba że przyjdzie grubszy pieniądz zagraniczny, wtedy poszaleją.

  8. Wicepremier Morawiecki zorganizował polskim ministrom bardzo poważne spotkania z francuskimi ministrami, Macron jest z tego zadowolony, czekał na to. W średnim okresie czasu to co chce Kaczyński i Macron nie są sprzeczne.

    A teraz większe wyzwanie: żeby od 1 października kilkaset tysięcy Polaków z Białorusi i Białorusinów miało TVP w kablówkach? Rozmowa z Kaczyńskim i Prezydentem Białorusi, da Pan radę?

  9. Panie Matko, robienie skutecznego PR musi być cholernie drogie i na to nie należy załowac grosza. Każdy grosz powinien zwrócic się wielokrotnie. Jak się nie ma kontroli nad mediami to trzeba w inny sposób docierać do przeciętnego zjadacza chleba. A świadomość naszego narodu trzeba przemielić dogłębnie. Ja bym nie żałował kasy na takie cele. Porównajmy, jeżeli prezenterka w TV zarabia kilkadzięsiąt kawalków to jak się to ma do kosztów o których mówimy. Zresztą pan Swirski wyjasniał ten tema w Republice. Skuteczna polityka to nie warsztat szewski ale duży biznes. Pozdrawiam.

  10. Nie o kasę tutaj biega, lecz o zasadę. "Ciemny naród to kupi" - wątpię. Od PO nie kupił, to i od PiS-u nie kupi.

  11. Strony